Uwielbiam produkcje Studia Ghibli - każda ma w sobie to "coś". Jednak "Omohide poro
poro" to bezsprzecznie mój ulubiony film. Bez fajerwerków, bez sztuczek i błyskotek - po
prostu, cudowne, ciepłe, wzruszające kameralne kino.
Estetycznie to mistrzostwo świata - piękne kadry, śliczna, oszczędna kreska, bardzo ładnie
zaanimowane postaci.
I co najważniejsze - mimo, że są to japońskie realia, całkowicie niepodobne do polskich, to
jest to totalnie uniwersalna historia bez banałów i sztucznej ckliwości. Magia tego filmu to
małe, pozornie nieistotne skrawki życia, które w dłuższej perspektywie okazują się nie bez
znaczenia. W efekcie powstaje film, bajka-nie-bajka który można odbierać na tak wielu
pułapach i który porusza tak różne tematy (od tych najbanalniejszych po te bardziej istotne),
że może go zobaczyć i 5 i 50 latek.
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
pojutrze (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
dzisiaj (Polska)
odcinek: s2e10
-
- filmweb.tvPolecane
- programy Filmwebu
5:35 odtwórz wideo Jerzy Engel
- zwiastuny
1:43 odtwórz wideo Elder Scrolls V: Skyrim - Dawnguard, The
- programy Filmwebu
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4 -
Zbyt ciężkostrawny miks horroru i komedii
Dom w głębi lasu, 2011
autor: kulak4
-


Ladowanie