Krewny Godzilli

Jeden z ciekawszych filmów found footage jakie nakręcono, choć nie jest idealny, bo znajdą się tu głupotki jak w każdym innym filmie, chociażby sam fakt, iż kamera z nagraniem przetrwała bombardowanie.
Na pewno dużym plusem jest nieustanna akcja, oglądałem przez cały czas z zaciekawieniem, non stop coś się działo. Efekty są w porządku, stwór średnio mi się podobał, ale nie rozumiem porównywania tego filmu do "Godzilli", gdyż tu było 25 milionów budżetu, a tam 160, także spora przepaść. Brakowało mi też wyjaśnienia skąd ta bestia się wzięła. Wojsko za tym stało, czy może to Cthulhu lub jakieś inne monstrum z głębin.
Jak najbardziej polecam, bo pomysł zasługuje na uznanie.

10
  • Oj tak, za pierwszym razem jak oglądałem, zrobił ogromne wrażenie. Stawiam go w topce filmów found footage.
    Wyjaśnienia co do pochodzenia potwora co prawda nie ma, jest tylko wskazówka. Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na samym końcu filmu, jak pokazują nagranie z przeszłości Beth i Roba, gdy byli bodajże w wesołym miasteczku. Ujęcie pokazuje ocean, do którego z dużą prędkością coś wpada (musiało zlecieć z kosmosu). Rozmiarowo nie pasuje do potworka, ale bezpośrednio musiało wpłynąć na jego pojawienie się te kilkanaście dni później (nagrania są z końca kwietnia, a akcja w filmie dzieje się chyba 11 maja).

  • użytkownik usunięty

    Temat Cthulhu byłby bardzo wdzięczny i aż się prosi o rozwinięcie w drugiej części (o ile takowa kiedykolwiek powstanie). Lovecrafta nigdy dość! ;)

  • Jest dobry, ale to że jedna z głównych bohaterek przez CAŁY film biega w obcasach jest dla mnie nie do przetrawienia.....tak samo jak postać grana przez T.J.Miller'a

    • Motyw z bieganiem w szpilach po mieście był the best. Lilly zdjęła je dopiero w chwili, w której ekipa wspinała się po schodach wieżowca. A pro po tego motywu - grupka młodych ludzi, z których żadne nie wyglądało na sportowca, zestresowani na maksa całą sytuacją robią hyc, hyc, hyc i w trymiga pokonują 39 pięter? Po czymś takim normalny człowiek wyplułby płuca, a oni tylko pokazali krótką scenkę w stylu "echu, echu! jedziemy dalej!"?

      Ogólnie film uważam za genialny w swej konwencji i wolę przemilczeć jego kontynuację. Mam nadzieję, że Cloverfield wróci w oryginalnej formie, oby tylko nie za kolejne osiem lat.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: