Wasza ulubiona scena.

Moja ulubiona scena to ta kiedy Johny Cash wkracza niepewnie wraz z zespołem na pierwsze nagranie/przesłuchanie i słyszy od faceta w studio, ze ten mu nie wierzy, ze jego muzyka jest bez ikry. I wtedy zaczyna sie folsom prison...

5

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o