3/10

Widoki przepiękne,ale najbardziej rozwaliły mnie dialogi.Na przykład kiedy lekarz mówi do
dziewczyny,która straciła rękę:"czujesz lekki dyskomfort?"...LEKKI DYSKOMFORT???laska
straciła rękę,a ten się pyta,czy dyskomfort czuje.Albo kiedy reporter mówi do kamery:"trwają
poszukiwania rekina odpowiedzialnego za atak"-hahahaha,i co,do więzienia go
wsadzicie?!Lub kiedy koleżanka mówi do Bethany:"cieszę się,że nic ci nie jest".Jasne,że
nie,tylko rekin zjadł mi rękę.Lol.
Ten film powinni puszczać na kółkach oazowych."Chrystus daje mi siłę" bla bla bla.
Kiepski.

15
  • Myślę ze młoda dziewczyna tracąc rękę nie podniosłaby się z tego tak szybko. Jak dla mnie wyidealizowali postawę tej dziewczyny, jej zachowanie po wypadku itp. Wraz z tymi dialogami wyszło troszkę sztucznie.

    Ale i tak warto obejrzeć. Tak czy inaczej to prawdziwa historia a takie zawsze angażują dużo bardziej;)

  • Dobra, może niektóre dialogi nie do końca pasują, ale według mnie film i tak daje trochę do myślenia. Że mimo przeciwności losu i tak warto podążać za swoimi marzeniami, nie warto się poddawać, bo chcieć to móc. Ja polecam, warto obejrzeć.

  • z dialogiem dotyczącym rekina się nie zgadzam, nie ma w nim nic dziwnego, rekin zaatakował człowieka to logiczne ze trzeba go znaleźć i go zabić żeby nie zaatakował kogoś innego

  • A ja się nie zgodzę. Film wydał mi się przyjemny, lekki, bardzo inspirujący. Lubię oglądać treści, w których ktoś pomimo przeciwności losu dochodzi do celu, a wszystko dobrze się kończy. Na co dzień mam wystarczająco dużo stresów, więc w filmach szukam niezobowiązującego relaksu, żeby się rozluźnić. Dlatego ten mi się bardzo spodobał. Do tego piękne obrazy, zgrabne laski, przyjemna muzyka. Fakt, że trochę za dużo patosu i religii, ale to mnie jakoś aż tak bardzo nie raziło. Nie będę się wdawać w dyskusje czy rekin powinien dostać wyrok w zawiasach, czy dożywocie, ale powiem, że gdy pies pogryzie człowieka, to też od razu się go nie zabija, ale odnajduje, bo wymaga badań i izolacji, żeby nikomu więcej krzywdy nie zrobił - nie znam się na rekinach, ale dostrzegam tutaj logiczną analogię. Natomiast tekst o lekkim dyskomforcie odczytuję jako pytanie o ból związany stricte z zabiegiem, a nie o konkretne problemy związane z utratą kończyny - proponuję poczytać o bólach fantomowych, ciekawe zjawisko. Właśnie cały dowcip polega na tym, że w amerykańskich filmach o american dream nie ma miejsca na rozterki, na psychologiczne analizy, bo trzeba wracać do życia, wygrywać olimpiady i udzielać się społecznie, a najlepiej jeszcze zaadoptować kilka sierot. Ot, taka maniera, ja już zdążyłam się przyzwyczaić:D

  • przez te teksty nie mogłam normalnie oglądać tego filmu:p

  • heheh normalnie jakbyś mnie cytowała! Dialogi to po prostu momentami dno i wodorosty. I to łapanie "rekina odpowiedzialnego za atak". Anna Maria Wesołowska wyda na nim sprawiedliwy wyrok :D No ludzie...

  • Dialogi są masakryczne, to prawda. Cały film nabiera komicznego charakteru... Już chyba bardziej wzrusza mnie przeczytanie tej historii na wikipedii.

  • zarówno szukanie rekina odpowiedzialnego za atak, tekst lekarza czy zachowanie głównej bohaterki ukazane w filmie wynikają z kultury tamtejszej społeczności... To co u nas jest zupełnie nieprawdopodobne tam jest tylko mało prawdopodobne. Historia rzeczywiście niezwykła, ale trzeba wziąć pod uwagę, że ten film to nie jest kandydat do Oscarów tylko film z wątkami biograficznymi. Tutaj trzeba szukać nieco innych wartości. Nie wszystko wszystkim musi odpowiadać. Najlepsza jest faktycznie sama historia. Sposób jej opowiedzenia/przedstawienia w filmie może nie rewelacyjny, ale przynajmniej niezły. Co do wątków religijnych to już oryginalny tytuł sugeruje, że mają one spore znaczenie - soul to przecież dusza. W takich miejscach ludzie są o wiele bardziej odporni zarówno fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie, dlatego nawet tekst "ciesze się, że nic Ci się nie stało" można wybronić. Odnosi się chyba do tego, że dziewczyna się nie załamała więc tak naprawdę się nie zmieniła. Myślę, że żeby ocenić realność reakcji postaci w poszczególnych sytuacjach trzeba by zapytać kogoś kto wychowywał się lub żyje w tamtych realiach bo z Polski jest ekstremalnie trudno choćby zbliżyć się do obiektywnej oceny.

  • Pogooglowałem trochę: rekina znaleziono po dwóch tygodniach od ataku, w międzyczasie jego obecność na okolicznych plażach zgłaszano kilka razy. Choć w żołądku rekina nie było nic szczególnego, to jednak ślad na desce pasował idealnie do szczęki (tak jak na filmie).

    Ponadto na koniec filmu puszczone były urywki filmów z życia prawdziwej Bethany. Na jednym z nich mówi ona, że odwagę bierze od Jezusa Chrystusa.

    Doktorek z kolei faktycznie mówił coś o dyskomforcie, ale kto był w szpitalu albo chociaż u dentysty na bolesnym zabiegu pewnie potwierdzi że taki tekst z ust lekarza jest całkiem prawdopodobny ;)

    No i na koniec "cieszę się, że nic ci nie jest" - to już kwestia tłumaczenia, w oryginale było: "i'm so glad you're OK" i zapewne odnosiło się do samopoczucia Bethany.

    Film dobry. Ładne widoki, dziewczyny w bikini, niezła muzyka i fajna historia. 7/10.

  • Oj człowieku kochany. Dziwisz się, że chcą zabić rekina? Skoro zaatakował raz, to nie zawaha się zrobić tego po raz drugi, więc raczej trzeba go ukatrupić niż zostawić spokojnie pływającego w zatoce. Jeśli by go zostawili, to najprawdopodobniej zakosiłby jeszcze kilka rączek i nóżek. Użyj mózgu! :)

  • Dialogi które przytoczyłeś wogóle mnie nie dziwią skad masz niby wiedzieć co ludzie mówią do sibie w takiej sytuacji skoro w niej nie byłeś ludzkie zachowania nie są jednotorowe. Do tego co jest złego w tym ze powtarza ze Bóg dał jej siłę skoro w to wierzy? Teks o kółkach oazowych to naprawdę słaby poziom tak jakby ludzie wierzacy to jakis odmienny gatunek.

  • Też zwróciłam uwagę na te teksty i zastanawiam się, czy ten z "szukaniem rekina odpowiedzialnego za atak" to nie błąd tłumaczenia w wersji z lektorem.

    • Nie. Tak jak napisałem niżej, jeżeli rekin zaatakuje człowieka to władze lokalne uznają go za zagrożenie i przeznaczają takiego delikwenta na odstrzał. Zazwyczaj do momentu zabicia tego rekina miasteczka przybrzeżne cierpią na swego rodzaju paranoję i z oczywistych względów nie wchodzą do wody, a to np problem dla miast turystycznych

  • jesteś pusty/a.No i co z tego, że straciła rękę ? to nadal człowiek, żyje i rozwija swoje pasje.Wg ciebie tragedia przez która nie warto żyć ?
    wszyscy muszą płakać na filmie i popełnić zbiorowe sepuku ponieważ życie straciło sens ? Te dialogi nie są dziwne, masz poglądy typowego "polaczka" z małej zacofanej mieściny.Dziewczyna żyje, straciła rękę i nie należy demonizować nad tym faktem.

  • użytkownik usunięty

    Film na prawdę średni, chociaż historia z potencjałem.
    Zgadzam się co do dialogów, bo w pewnym momencie człowiek myśli sobie 'what the f**k? na prawdę nie dało się tego lepiej napisać?".
    Co do postawy głównej bohaterki to nie będę się zbytnio rozwodzić, bo rozumiem że skoro film inspirowany jest prawdziwą historią, to faktycznie Bethany Hamilton jest twardą babką. Z tym że zero jakiejkolwiek traumy nie jest wiarygodne w takich wypadkach, po prostu wygląda to nieautentycznie.
    No i jeszcze postać katechetki, jak dla mnie jest totalnie niejasna. Zero wyjaśnienia KIM TA LASKA JEST, tylko mała grupka ludzi siedzi na ziemi w jakiejś altanie i zgadują co jest na obrazkach (tak, tak wiem - przenośnia dotycząca postrzegania itd.). Po czym później odbywają się jakieś pogawędki o sensie życia i tyle.

    Albo scena gdy Bethany rozmawia z jakimś chłopakiem o Tsunami w Tajlandii, "oh jej jaka to straszna tragedia. Okej, lecę surfować' No ludzie, SERIO? :D
    Plus coś jeszcze co osobiście mnie rozśmieszyło! Końcowa scena zawodów, gdy wszyscy kibicują Bethany, a całe kółko oazowe ogląda zawody w TV zamiast np. być na plaży.

  • Gratulacje jeśli tyle wyniosłeś z całego filmu...

  • Totalnie się nie zgadzam, ale nie krytykuję.
    * Lekarze zawsze mówią "lekki dyskomfort". To kwestia psychologiczna, w ten sposób starają się nie potęgować uczucia straty, dla tych osób. Przecież żaden lekarz nie powie do kombatanta wojennego "człowieku, straciłeś nogę i nie będziesz miał normalnego życia" tylko "będzie to pewna niedogodność..." a wszyscy wiemy, że to dosyć znacząca zmiana.
    * "Cieszę się, że nic mi nie jest" - tutaj akurat współczuję Tobie, jeśli uważasz, że utrata ręki to taka tragedia. Oczywiście, że cieszy się, że straciła tylko rękę a żyje. Pójdź na jakikolwiek oddział pourazowy i porozmawiaj z osobami po wypadkach. Niektórzy są sparaliżowani a cieszą się, że żyją.
    * "Trwają poszukiwania rekina..." - oczywiście, że tak. Obejrzyj trochę informacji ze stanów. Jak zdarzą się na plaży przynajmniej z dwa ataki na plażowiczów zaraz jest wielka paranoja i są "poszukiwania rekina", bo jeśli taki zaatakował ludzi raz to już nie przestanie i wtedy taki idzie na odstrzał przez władzę. Amerykanie mają coś w sobie w robieniu sensacji ze wszystkiego

  • spoko... u nas w Polsce lekarz by powiedział: Wstawaj, jesteś zdolna do pracy.
    Dialogi faktycznie są kiepskie, zachowania aktorów dziwaczne np. gdy reporterzy czekali przed chata a młoda wracała to ojciec z synami nagle wybiegi wzburzeni, co oni wcześniej ich nie widzieli i nie przypuszczali co się święci? Ale mimo to film i tak jest niezły.

  • Widoki przepiękne, gorzej z komputerowo zrobionym kikutem. Ewidentnie widać. Grafik nie płakał jak przerabiał.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: