Nawet Warszawiacy nie chodzili na ten film do kina

- smutna konstatacja.
Zbyt hojnie Gdynia ten spoko w sumie film nagrodziła, jako zapowiedź jakiegoś przełomu,
świeżości. Ale przełomu nie było.

  • Dla mnie ten film jest pretensjonalny. Szczątkowy scenariusz, od strony rzemieślniczej wygląda jakby go zrobili studenci na jakiś egzamin w szkole filmowej

  • Jaki przełom masz na myśli? Politryczny czy Polskiego Kina?
    Znakomity film stosując oczywiście Polską skalę. Dlaczego?
    Bo jest szczery bo nie ma pretensjonalnej beznadziejnej
    napinki wszechobecnej w Polskim kinie. Forma jest podporządkowana
    fabule dlatego tyle się dzieje w 1 dzień to zdanie dedykuję greggrg86.
    Ile Polskich filmów na tym poziomie powstało w ostatnich 25-leciu?!
    Wyłączając komedie to nie więcej jak 10.
    Pozdrawiam.

    • Myślę, że było ich trochę więcej niż 10.
      Tak od ręki:
      "Tam i z powrotem" Wojciecha Wójcika
      "Ogród Luizy" Macieja Wojtyszki
      "Dług" Krzysztofa Krauze
      "Plac Zbawiciela" Krzysztofa Krauze
      "W zawieszeniu" Waldemara Krzystka
      "Mała Moskwa" Waldemara Krzystka
      "Nic" Doroty Kędzierzawskiej
      "Historia kina w Popielawach" Jana Jakuba Kolskiego
      "Daleko od okna" Jana Jakuba Kolskiego
      "Tydzień z życia mężczyzny" Jerzego Stuhra
      "Duże zwierzę" Jerzego Stuhra
      "Pogoda na jutro" Jerzego Stuhra
      "Trzy kolory: Biały" Krzysztofa Kieślowskiego
      "Młode wilki" Jarosława Żamojdy
      "Tato" Macieja Ślesickiego
      "Chłopaki nie płaczą" Olafa Lubaszenki
      "Fuks" Macieja Dutkiewicza
      "Dzieci i ryby" Jacka Bromskiego
      "To ja, złodziej" Jacka Bromskiego
      "Cztery noce z Anną" Jerzego Skolimowskiego
      "Nic śmiesznego" Koterskiego
      "Dzień świra" Koterskiego
      "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" Koterskiego
      "Wymyk" Grega Zglińskiego
      "Kret" Rafaela Lewandowskiego
      "Obława" Marcina Krzyształowicza
      "Pokłosie" Władysława Pasikowskiego
      "Jack Strong" Władysława Pasikowskiego
      "W ciemności" Agnieszki Holland
      "Ida" Pawła Pawlikowskiego
      "33 sceny z życia" Pawła Pawlikowskiego
      "Parę osób, mały czas" Andrzeja Barańskiego
      "Pora umierać" Doroty Kędzierzawskiej
      "Sztuczki" Andrzeja Jakimowskiego
      "Pręgi" Magdaleny Piekorz
      "Wesele" Wojciecha Smarzowskiego
      "Dom zły" Wojciecha Smarzowskiego
      "Róża" Wojciecha Smarzowskiego
      "Różyczka" Janusza Kidawy-Błońskiego
      "Komornik" Feliksa Falka
      "Ucieczka z kina Wolność" Wojciecha Marczewskiego
      "Zółty szalik" Janusza Morgensterna
      "Noc Św. Mikołaja" Janusza Kondratiuka
      "Wrzeciono czasu" Andrzeja Kondratiuka
      "Słoneczny zegar" Andrzeja Kondratiuka
      "Cud purymowy" Izabeli Cywińskiej
      "Zawrócony" Kazimierza Kutza
      i wiele, wiele innych...

      • Szybko się odkryłeś za co jestem wdzięczny. Widzę, że mam doczynienia z prawdziwym
        znawcą Polskiego Kina. Dodam, że prawie połowa z tej listy to komedie i dzieła uznanych
        twórców ale również dzieła kompletnie beznadziejne jak wszystkie filmy Smarzowskiego,
        jak "jack Strong","Młode wilki" itp. Nie interesują mnie w ogóle dzieła gdzie wszystko rysowane jest
        grubą krechą reżyser siekierą pokazuje swoją sympatię itp. Z Twojej listy wszystkiego nie widziałem ale
        Dzień Świra, Pokłosie, Tydzień z życia mężczyzny {Historie miłosne), Nic śmiesznego to filmy
        znakomite potwierdzam. Parę jeszcze podałbym ze swojej listy.
        Pozdrawiam.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o