• A
  • A
  • A

Oscary: Historyczna Bigelow, "Hurt Locker" najlepszy
[Festiwale, nagrody i przeglądy] (2010-03-07 08:53)

82. ceremonia rozdania Oscarów za nami. Trzy i półgodzinne widowisko w Los Angeles stało pod znakiem kina wojennego. "The Hurt Locker. W pułapce wojny" zdobył aż sześć Oscarów, w tym trzy najważniejsze: dla filmu, za reżyserię i scenariusz. Tym samym Kathryn Bigelow przeszła do historii jako pierwsza kobieta, która otrzymała Oscara za reżyserię.

photo.title Tylko trzy statuetki powędrowały do twórców "Avatara". Film wygrał, zgodnie z przewidywaniami w kategorii najlepsze efekty specjalne i scenografia. W bezpośredniej walce z "The Hurt Locker" film Jamesa Camerona wygrał tylko raz - zgarniając Oscara za zdjęcia. To było jedno z trzech zaskoczeń niedzielnej gali. Przed oscarową nocą praktycznie wszystkie nagrody za zdjęcia zdobywał film Kathryn Bigelow.

Sporą niespodzianką jest Oscar za scenariusz adaptowany. Statuetkę otrzymał Geoffrey Fletcher  za "Precious on the Novel 'Push' by Sapphire". Tymczasem pewniakiem w tej kategorii był tekst "W chmurach". Jedynym, który zdawał się mieć jakiekolwiek szanse na nawiązanie równorzędnej walki  był scenariusz "Fantastycznego pana Lisa". Jednak największym zaskoczeniem był Oscar dla najlepszego filmu obcojęzycznego. Zamiast fetowanych na świecie "Proroka" i "Białej wstążki", statuetka przyznana została argentyńskiej produkcji "El Secreto de Sus Ojos",

Oscary aktorskie powędrowały do tych, do których miały powędrować. Tym samym Sandra Bullock przeszła do historii jako pierwsza osoba, która w tym samym roku otrzymała Oscara i Złotą Malinę.



Wielkimi przegranymi Oscarów okazali się "Bękarty wojny", którzy osiem nominacji przekuli na jedną statuetkę oraz "W chmurach", które nie zdobyło ani jednego Oscara pomimo pięciu szans (film miał 6 nominacji, ale dwie w tej samej kategorii).

I na koniec słowo o polskiej oscarowej nadziej, krótkometrażowym dokumencie "Królik po berlińsku". Film nie znalazł uznania w oczach Akademii i przegrał z "Music by Prudence".

Poniżej prezentujemy listę nagrodzonych.


photo.title FILM
"The Hurt Locker"


REŻYSERIA
Kathryn Bigelow - "The Hurt Locker. W pułapce wojny"


SCENARIUSZ ORYGINALNY
Mark Boal - "The Hurt Locker"


SCENARIUSZ ADAPTOWANY
"Precious on the Novel 'Push' by Sapphire" - Geoffrey Fletcher


AKTOR PIERWSZOPLANOWY
Jeff Bridges - "Szalone serce"


AKTOR DRUGOPLANOWY
Christoph Waltz - "Bękarty wojny"


AKTORKA PIERWSZOPLANOWA
Sandra Bullock - "The Blind Side"

AKTORKA DRUGOPLANOWA
Mo'Nique - "Precious on the Novel 'Push' by Sapphire"


FILM ANIMOWANY
"Odlot"


photo.title photo.title FILM NIEANGLOJĘZYCZNY
"El Secreto de Sus Ojos" (Argentyna)


PEŁNOMETRAŻOWY DOKUMENT
"The Cove"


ZDJĘCIA
Mauro Fiore - "Avatar"


KOSTIUMY
"Młoda Wiktoria"


SCENOGRAFIA
"Avatar"


CHARAKTERYZACJA
"Star Trek"



MONTAŻ
"The Hurt Locker. W pułapce wojny"


photo.title MUZYKA
Michael Giacchino - "Odlot"


PIOSENKA FILMOWA
"Szalone serce" - "The Weary Kind (Theme from Crazy Heart")


DŹWIĘK
"The Hurt Locker. W pułapce wojny"


MONTAŻ DŹWIĘKU
"The Hurt Locker. W pułapce wojny"


EFEKTY SPECJALNE
"Avatar"


KRÓTKOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY
"Logorama"


FILM KRÓTKOMETRAŻOWY
"The New Tenants"


DOKUMENTALNY FILM KRÓTKOMETRAŻOWY
"Music by Prudence"



Nominacje i nagrody do Oscarów znajdziecie także TUTAJ.

Oscarowe typy użytkowników Filmwebu znajdziecie TUTAJ.

Osacarowe "Movie się" obejrzycie TUTAJ.

Więcej o Oscarach przeczytacie na stronie Oscary 2010.
Podziel się z innymi:
źródło:
  • Filmweb

Zobacz też:

komentarze

Dodaj komentarz
japieprze japieprze

grr,jestem rozżalona,że najlepszym filmem animowanym okazał się odlot :(

grog

W tym roku nie dam rady uszanowac decyzji Akademi, przykro mi

Cryworld Cryworld

Słabe te Oscary w tym roku :/

dobbiacco_attersee dobbiacco_attersee

Mimo całej sympatii dla Sandry Bullock-jako,że tego oskarowego jej filmu jeszcze nie widziałam-to..Amerykanie obowiązkowo lubią cwałować na tym koniku..dobroci białych Amerykanów dla czarnych Amerykanów..Choć z autentycznej historii-uściśnięcie dłoni Nathaniela Ayersa przez Steve'a Lopeza-w "Soliście";z tekstem,że"pańska przyjażń jest dla mnie zaszczytem"-i tu..przygarnięcie Murzynka-który"nigdy nie spał w łóżku";sama"Precious"-film,któr y mną wstrząsnął-chyba od czasów "Pl.Zbawiciela"..nie siedziałąm z taką cegłą na głowie-to ta..układność amerykańska..fałszywa oczywiście..Z Afroamerykanami ten kraj-który przywoził ich sobie z Afryki-by siłą ich mięśni i krwawym potem-budować swoją potęgę..na ziemi..też ukradzionej Indianom-Amerykanie z tymi pochodzenia meksykańskiego-czy afrykańskiego-mają spory problem..Afroamerykanie..sami stali się rasistami-i biali nie wychodzą za dobrze w tej sytuacji..W samym LA takich bezdomnych ludzi jest..90 tysięcy!!Wyobrażacie sobie w Warszawie..demonstrację 90 tysięcy rogoryczonych,gotowych na wszystko ludzi??

dobbiacco_attersee dobbiacco_attersee

Owszem-poskracali-i dobrze-nie masz czego żałować-bo tak smętnej imprezy w Hollywood chyba jeszcze nie było..Ci ludzie-jak nie mają tekstu roli do powiedzenia-mają poziom pantofelka-aktorki PRZEBRANE w suknie-w których nie umieją się poruszać-albo UDAJĄCE,że nie potrafią,by suknia zwróciła uwagę;ze "skromnością"opowiadające-jakiej to słynnej markowej firmy jest WYPOŻYCZONA suknia-i trzeba ją jutro zwrócić"(Sara j. Parker)żenujący i jako brak dobrego smaku amerykański zwyczaj obnażania ramion-bez względu na wiek-wyjątek to Hellen Mirren-"niebieska gołębica"-od włosów po czubki palców;baaaardzo elegancka osoba..Z całej gali...pozytywnie można było odebrać jedynie..Bena Stillera-anonsującego nagrodę za chrakteryzację-który samym widokiem wzbudził salwy śmiechu-i..to był znak-że..Avatarem filmowa społeczność fabryki snów..nie dała się oszołomić-bo to podchody pod muzę kina-a film należy raczej..do animowanych..Wygrał mój faworyt-co by się jego nie czepiać-film dla zwolenników wojennego pukania-może nieciekawy-jednak niosący sprytnie zakamuflowane antywojenne przesłanie..Zagrany świetnie przez Jeremy'ego Rennera-aż mnie bolały palce,jak widziałąm,jak on dobiera się do tych łądunków-z pewnym wyrokiem śmierci w razie błędu..Z tańców-Canal + pokazał tylko fragmenty nominowanych za muzykę-filmów..Dla mnie Zimmer był najlepszy-z nieskomplikowanym motywem-nawiązującym do .Żydowskich wesel-ale z jaką żonglerką harmonią!!Świetna muzyka!!.Impreza..dręęęętwa!!Tylko ciekawość ostatecznych werdyktów trzymałą przed telewizorem..Pięknym gestem było wspomnienie o tych-którzy odeszli..Bez Farah Fawcett..Trzeba było gdzieś..palnąć tę amerykańską gafę-nieprawdaż??

Dwight_ Dwight_

Obejrzałem skrót z gali i muszę przyznać, że przez te 1,5h wynudziłem się jak chyba nigdy podczas oglądania całej gali na żywo :/ Ktoś, kto dokonał wyboru co pokazać, a co nie, powinien za to beknąć. Jak można z trwającej 4 godziny imprezy wybrać pokazy taneczne, zapowiedzi nominowanych filmów i te okropne słodzenie sobie podczas nominacji aktorskich? Kurwa, szczyt żenady... Nagrody, które pokazali można zliczyć na palcach jednej ręki, praktycznie nie było prowadzących, poskracali przemowy zwycięzców, nawet te najlepsze - co to miało być?

qattro4

żenada

Dobry_2 Dobry_2

Globus - bardzo trafny komentarz. Wyniki Akademii często są kontrowersyjne i nieprzewidywalne, ale przecież o to chodzi. Niby większość chce, żeby wygrywały filmy niezależne i żeby nie było nagradzania komercji, ale jednak większość jest rozczarowana zwycięstwem Hurt Lockera czy filmem w kategorii zagranicznej. Oscary można sobie besztać i równać z ziemią - i tak nic nie zagrozi ich pozycji. Większość z komentujących, gdyby kiedykolwiek zajęło się zawodowo tworzeniem filmów, czy to jako reżyser, czy jako scenarzysta, montażysta, operator czy jakakolwiek inna osoba odpowiedzialna za jeden z elementów procesu powstania filmu byłby nominowany do Oscara, pewnie zes*ałby się z dumy i zachwytu. Ja, gdybym był operatorem lub montażystą (moje dwa wymarzone zawody)- na pewno. Sama nominacja i bycie wyróżnionym to wielka duma dla nominowanych. Dlatego też szanuję wyniki Akademii nawet, gdy się z nimi nie zgadzam.

NickError NickError

geenie:
A w którym momencie podczas Złotych Globów były w tym roku emocje? Wygrali ci sami aktorzy, co w Oscarach. Zgodnie z przewidywaniami zwyciężył "Avatar" i Cameron. Wygrało "W chmurach" za scenariusz. Żadnych niespodzianek. Złote Globy robi się w dużej mierze pod publiczność, często wygrywa obraz najpopularniejszy, nie zawsze najlepszy.
W Oscarach są emocje, bo są i oczekiwania.

guras guras

Podsumowując tegoroczne oskary,to na plus zasługuje to,to że jest już po,zobaczyłem olbrzymiego avatara Oprah Winfrey nominowanego do nagrody i Polańskiego wręczającego,no chyba że to był tak siwy Almodóvar.Duży plus że po raz pierwszy widziałem suknie z kokonów jedwabników...i nie widziałem Bachledy-Curuś.Co do kobiet,Dnia Kobiet,mnie nie stać dla oskara dla żony,a Bigelow dostała,choć nie od męża.Więcej plusów nie pamiętam,ale postanawiam się poprawić a Ciebie...dobra.Z minusami to sprawa prosta,żałuje że Odlot nie był dziełem fabularnym,zgarnął by wszystko.Zbyt mało polskich akcentów na tegorocznej gali,nie licząc ofkors polskiego komentarza w canal minus,to niestety,jeden królik wiosny nie czyni.Utwierdziłem się też w przekonaniu że nie wręczają oskarów,za przytycie do roli 30 kg,a szkoda łatwiej było by wygrać troche więcej kasy.Brawo dla Sandry Bullock powinna dostać nagrode,ale nie za Blind Side,tylko za... Speed...nie,za Miss Agent?Totalną Klapę? nie Magię,też nie to,wiec za co???Niestety przeliczyłem się co do występu Michael'a Jackson'a myślałem że wystąpi,nie wystąpił,aczkolwiek gdyby występ się udał pozbawił by Avatara nagrody za efekty specialne,najlepiej trafionej nagrody tego wieczora.

geenie geenie

Zlote Globy sa o tyle ciekawsze, ze nie mozna ich przewidziec, sa jakies emocje!!! oscary sa juz ustawione, rozdane po wszytskich nagrodach, zsdnych niespodzianek, chyba ze na niekorzysc, jak w przypadku obwolania hurt locker najlepszym filmem(porazka!!!)

dfab dfab

Bywa... trochę żałuję, że moje ulubione filmy nie otrzymały statuetek, ale coż z Oscarami zdaża mi się to samo po "n-ty" :)

KateBells KateBells

Ponawiam pytanie Denisa... Ma ktoś może link do polskiego canal+?

Użytkownik usunięty

Olympic_Champion, oj, pamiętam Twoje zarzekanie się, że ich nigdy więcej nie obejrzysz po przegranej "Tajemnicy Brokeback Mountain"... ale cóż, one jednak uzależniają :P Ja jednak jak sobie coś obiecuję, to tak robię (ostatnimi czasy). Parę lat temu obiecałem sobie, że więcej nie obejrzę Olimpiady (żadnej) i cóż, słowa dotrzymałem :) Z Oscarami będzie tak samo, wrócę do nich wtedy kiedy mój ulubieniec lub ulubienica będzie nominowany i będę mieć pewność, że zwycięży. Bez tej pewności, nie wracam ;P

Denis Denis

ma ktoś może jakieś namiary na stream canal+ dzisiejszego wieczoru? Retransmisja Oscarów będzie.

Davus Davus

Ja z pewnością będę oglądać galę za rok, i za dwa itd. Od kilku lat sobie obiecuję, że "nigdy więcej" (dokładnie: od przegranej "Tajemnicy Brokeback Mountain"), ale co roku się nie wysypiam, co roku się nudzę przez cztery godziny, co roku wkurzam się na werdykty, ale i co roku - oglądam. Nie wiem, co jest w tych nagrodach takiego, co mnie przyciąga mimo wszystkich idiotycznych decyzji, żałosnych dowcipów i ton kiczu. No ale cóż - to Oscary. :P

globus globus

Owszem, zgadzam się, że Oskary nie są żadnym wyznacznikiem jakości filmu i na Oskarach się świat (nawet ten filmowy) nie kończy.
Lecz Oskar, nawet przyznany nie tak jak ja chcę, (czy nie tak jak wy chcecie) pozostanie najważniejszą nagrodą w filmowym świecie.
Możemy ich przeklinać, że kto to widział, żeby dać temu, a nie temu, to my siedząc przed telewizorem faktów nie zmienimy. I choć kipiałem ze wściekłości kiedy Bullock odbierała Oskara (o ironio, jeden z najciekawszych momentów całej gali), to podobnie jak Embryo (który chciał mi użyczyć swoich żyletek, bo zarzekałem się, że będę się ciął jeśli wygra Sandra) dziś mi to wisi.
Dlatego tak lubię Oskary! ;) Nie wymagają głębszego zaangażowania, czasem podniosą ciśnienie, a to wszystko w ładnej (nawet jeśli często kiczowatej i przeestetyzowanej, to przyjemnej) oprawie. No właśnie, gala! To wszystko kręci się w okół tej rozbuchanej gali! Jakże to fajnie pooglądać piękną Penelope czy Winslet i eleganckiego (i wstawionego) Clooney'a i całą resztę świetnych (i mniej świetnych) aktorów, których na co dzień możemy podziwiać na ekranach. ;)
Kiedyś trafiłem na cytat z piosenki Osieckiej użyty w odniesieniu do Oskarów, który pasuje idealnie: "Nie ma jak pompa, doroczny bal u wód, nie ma jak pompa, salony Hollywood, nie ma jak pompa, grande valse i rewia mód – ósmy cud! Ja uwielbiam wielką skalę i La Scalę i bal!"
I choć na tych Oskarach wynudziłem się cholernie to nie będę się zarzekał, że tegoroczny "bal u wód" był moim ostatnim, bo wiem, że za roku znów zarwę nockę i o 2.30 zasiądę przed telewizorem...

Okeanoss Okeanoss

Embryo- przyznam, ze faktycznie meryl miala lepsze role w dorobku, ale ze wszystkich nominowanych i tak zagrala najlepiej (nie widzialem tylko mirren,) poza tym uwazam, ze streep powinna byla dostac juz oscara za co sie wydarzylo w madison county albo diabel ubiera sie u prady

Użytkownik usunięty

W mojej skromnej opinii Streep daleko było do genialności w "Julie i Julii", ale co prawda to prawda, wolałbym ją widzieć z trzecią statuetkę niż Sandrę z pierwszą. Tak jak mnie zdenerwowała wygrana Sandry w czasie oglądania ceremonii, tak teraz mi lata. Oscary nie są wyznacznikiem jakości i prawdę mówiąc, nigdy nie były. Owszem, miło jest widzieć swojego ulubionego aktora czy twórcę z tą konkretną statuetką, ale przecież świat się od tego nie zawali, jeśli go z nią nie zobaczymy, nie? Wygrana Sandry jest jedną z najgorszych wygranych, ale na pewno nie najgorszą. Było wiele gorszych zwycięzców od niej i będzie po niej. Sama ceremonia była moją ostatnią w życiu. Jako dzieciaka kręciło mnie oglądanie tego, ale teraz wydaje mi się to nudne i przewidywalne. Nie warto zarywać dla niej nocy. Jedyne ceremonie jakie będę oglądać to nagrody Emmy (telewizyjne produkcje i kreacje aktorskie stoją obecnie na o wiele wyższym poziomie niż kinowe) i Złote Globy (bo wszyscy tam chleją i czas szybko zlatuje).

__luthien__ __luthien__

A_Boy_Named_Goo Twój komentarz jest idealny nic dodać nic ująć.
Oscar jest gówna warty. Albo ty coś lubisz albo nie a nagroda nic nie zmieni. To całe Hollywood istnieje tylko dzięki nam widzom, a połowa z nas nawet nominowanych filmów nie widziała. No chyba, że są tacy idioci którzy zaraz po nominacjach lecą oglądać te wszystkie filmy.
Filmy moim zdaniem porządne jak Rewers nawet nie otrzymały nominacji. Królik po Berlińsku bez statuetki to nieporozumienie. Tak jak powiedział Idziak te filmy są zbyt trudne jak na Amerykanów.
Wg. mnie Amerykańskie kino dostarcza tylko rozrywkę czasem super a czasem wręcz żałosną. Wszystko tam jest nastawione na zysk, popularność i nagrody. Filmy robią Europejczycy!

thomas_4 thomas_4

Kolego Mater! Wybacz, ale porównując świetną rolę Halle Berry w "czekając na wyrok" z bardzo średnią rolą Sandy Bullock w "The Blind Side" pokazujesz tylko jak bardzo "znasz się" na grze aktorskiej. Proszę nie przynoś sobie wstydu i zamilknij.

Użytkownik usunięty

dobże że avatarek dostał po pupie...

Okeanoss Okeanoss

mi najbardziej szkoda meryl streep. akademia udowodnila ze nie chce jej dac 3 oscara i raczej nie da, skoro woli nagrodzic taka bullock. jak widac marketing i podlizywanie sie medialnym nagonkom jest pewniejszym sposobem na oscara niz genialna gra jaka pokazala streep.

globus globus

@incom, twierdzisz, że gdyby nagrody za dźwięk dać "Avatarowi" to byłby on wielkim wygranym gali, bo miałby wtedy 5 Oskarów, a "The Hurt Locker" - 4? Chyba nie powiesz mi, że Oskary za film, reżyserię, scenariusz i montaż są równoważne z Oskarami za zdjęcia, scenografię, dźwięk i efekty specjalne? Ludzie rozpatrujcie każdą statuetkę indywidualnie, a nie tylko patrzcie na ich ilość! Czy "Ojca chrzestnego" można nazwać przegranym 45. Oskarów skoro zdobył jedynie 3 statuetki z 11 nominacji, podczas gdy "Kabaret" zdobył ich aż 8?

Owszem, moim zdaniem, statuetki za dźwięk i montaż dźwięku należały się "Avatarowi", choć wyróżnienie "The Hurt Locker" nie jest jakąś pomyłką, bo również na nie zasługuje. Więc gdyby ode mnie to zależało przyznałbym je filmowi Camerona. Jednak nagroda za zdjęcia należała się "Białej wstążce" lub "The Hurt Locker", a za scenografię "Sherlockowi".
Ale jaki jest sens w gdybaniu "Co by było gdyby zabrać Oskara...". W sumie gdyby jeszcze zabrać Oskary za najlepszy film i reżyserię "The Hurt Locker", a za muzykę "Odlotowi" to "Avatar" miałby komplet i wtedy na pewno byłby wielkim zwycięzcą! ;)

globus globus

"babka dostala nagrode za rezyserie nie dla tego ze zasluzyla, ale przez głupią "poprawność" akademii [zreszta z roku na rok coraz wiecej filmów/aktorów jest nagradzanych/nominowanych "w imię sprawy"]. kompletna bzdura. kiedys kiedy film zdobyl oskara to spokojnie mozna było załozyc ze jest naprawdę [!!!] warty obejrzenia, a teraz... szkoda gadac!"

Dobrze, że Bigelow jest kobietą, bo przynajmniej można dorobić do tego jakąś ideologię o poprawności, równouprawnieniu i przezorności Akademii!
Ta kobieta dostała Oskara, bo jej się najzwyczajniej w świecie należał! A jej płeć nie ma tu nic do rzeczy. Szkoda mi tutaj trochę Tarantino, który również zasługiwał na statuetkę, jednak musiał uznać wyższość Bigelow. I gdyby to ode mnie zależało to również głosowałbym na reżyserie "THL". Była po prostu najlepsza!

Dobrze, że wszyscy Amerykanie (i Brytyjczycy też) kierują się "poprawnością", a nie wartością filmu, bo Bigelow nie dostałaby nic, a tak to ma Oskara, BAFTĘ, nagrodę gildii reżyserów, Satelittę, Critics Choice Award, National Board of Rewiev i 17 [!!] wyróżnień różnych kół krytyków!
No nie! Tylko tym dziennikarzom zagranicznym brakuje poprawności, bo nagrodzili Camerona! No nieładnie ;)

SRV SRV

nawet niezle ale moglo byc lepiej

Henry174 Henry174

A Boy Named Goo dobrze prawi

bolek1

kurcze całkiem mi się pomieszło, chodziło moment gdy Mauro Fiore odebrał nagrode (za zdjęcia oczywiście) :)

fdghfdgfd

oczywiście Giacchino odebrał za muzykę, a nie jak napisał bolek1 (a potem ja) za zdjęcia. Zdjęcia zgarnął Fiore

A_Boy_Named_Goo A_Boy_Named_Goo

ble ble ble, wszyscy na lewo i prawo opowiadają jakie to wielkie zaskoczenie i sensacja że THL zgarnął Oscary w 2 najważniejszych kategoriach, że wygrała Bullock i Monique oraz że pominięto Bękarty.
Ja jakoś dwa miesiące temu puściłem kupon długoterminowy z typami THL - film, THL - reżyseria, Bulock, Bridges, Monique, Waltz i Odlot plus kilka pewniaków piłkarskich, całość za 50 zł (jeszcze wtedy kursy stały na świetnym poziomie zwłaszcza film i reżyseria). Wygrałem około 1500 zł i ani przez moment nie drżałem o swój kuponik i spokojnie spałem nie zarywając nocy po to aby oglądać blichtr i komercję w wydaniu American, nie wdawałem się w durne polemiki m.in z wami, gdyż nie typowałem wg. własnych gustów tak jak robią to krzykacze ma filmwebie (głównie fanboye Avatara i Bękartów) lecz wg. tego jak wygląda rzeczywistość wokół całej tej rozdmuchanej gali oscarowej. Nikt z całej Akademii nie przejmie się, że Cameron zrewolucjonizował kino 3D kręcąc ni mniej ni więcej słaby pod względem fabularnym film ani tym, że po raz kolejny pan Tarantino epatuje przemocą i kolejnym już filmem podzielonym na rozdziały (jak na wizjonera kina to zbyt często powiela ten schemat). Jakbym miał wytypować według gustów własnych to postawiłbym na "W chmurach", ale wiedziałem że to nie ma sensu, pieniądze wyrzucone w błoto.
Dziwi mnie ponadto taka ożywiona dyskusja na temat samych nagród, płaczecie, nie możecie spać, rozpaczacie że dostał ten a tamten nie - ludzie, nie traktujcie Oscarów jako wyznaczników własnych gustów, ważne jest to co wam się podoba i co was urzekło to się naprawdę liczy. Na Oscarach świat się nie kończy. Od lat były rozdawane z powodów politycznych, społecznych i Bóg jeden wie jakich jeszcze, wartości kulturalne nie są teraz w cenie i dlatego nie ma co się przejmować tym, że koledzy po fachu przyznają nagrody swoim kolegom. Ale jeśli lubicie puste przekomarzanki na bardzo niskim poziomie przekazu, które nic nie zmienią to proszę bardzo, bawcie się dalej dzieci. Pozdrawiam.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: