Cameron Bright bardzo wcześnie rozpoczął swoją aktorską karierę. Był 6-letnim chłopcem, gdy ktoś powiedział jego matce, że syn wygląda jak Anakin Skywalker. Pani Bright spytała się synka, czy chce grać, a ten odpowiedział: "ok". W ciągu kilku lat pojawił się w wielu reklamówkach i epizodycznych rolach w serialach telewizyjnych. Jego praca była ważna dla rodziny także ze względów ekonomicznych; pan... Bright opuścił rodzinę, gdy Cameron miał 2 lata. Dzięki temu Cameron stał się przedwcześnie dojrzały. Miał niecałe dziesięć lat, gdy jego matka straciła pracę; chłopiec powiedział jej podobno wówczas, że zdobędzie jakąś rolę. Trzy tygodnie później dostał się do obsady filmu "Godsend" z Gregiem Kinearem i Robertem DeNiro. Obraz ten zebrał fatalne recenzje, ale młodego aktora zafascynowała praca z tak wielką gwiazdą jak DeNiro. Dzięki roli w "Narodzinach" Jonathana Glazera stał się kilka miesięcy później jednym z najgorętszych młodych nazwisk Hollywood. W mediach gorącą dyskusję spowodowały dwie sceny z filmu, które nazwano "kontrowersyjnymi". W jednej Cameron, grający chłopca wierzącego, iż jest reinkarnacją męża Nicole Kidman, kąpie się z australijską aktorką w wannie - oczywiście nago. W drugiej - całuje ją. Za swoją znakomitą rolę chłopiec otrzymał nominacje do Saturn Award i Broadcast Film Critics Association Award. Teraz Bright pracuje na planie "X-Men 3". W przeciwieństwie do swojego 'konkurenta', innego złotego dziecka Hollywood, Freddie'go Highmore'a ("Marzyciel", "Charlie i fabryka czekolady"), twierdzi, że chce kontynuować karierę aktorską. Bliscy twierdzą, że sukcesy nie przewróciły mu w głowie. 13-letni obecnie aktor jest fanem Nirvany i Linkin Park. Lubi czytać i oglądać filmy, jego ulubionym jest "Szeregowiec Ryan".więcej