Recenzja filmu Ciało (2003)
Tomasz Konecki
Andrzej Saramonowicz

Nie pochylać głowy nad torbą z popcornem

Jeszcze nie tak dawno film duetu Konecki - Saramonowicz wzbudzał szereg kontrowersji. Jedni skłonni byli uznać "Ciało" za jedną z najlepszych polskich komedii ostatnich lat, inni dostrzegali same ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja dvd Ciało (2003)
Jeszcze nie tak dawno film duetu Konecki - Saramonowicz wzbudzał szereg kontrowersji. Jedni skłonni byli uznać "Ciało" za jedną z najlepszych polskich komedii ostatnich lat, inni dostrzegali same niedociągnięcia, zarzucając filmowi nadmierne uproszczenia i brak oryginalności. Scenarzystę filmu posądzano nawet o plagiat, a żarliwa dyskusja na ten temat toczyła się na łamach prasy.

Twórcy wykazali się ogromną inwencją w doborze zabawnych postaci, a dosadniej mówiąc "typów nie z tej ziemi". Posługując się parodią i pastiszem stworzyli układankę, w której znajdziemy wiele różnorodnych wątków i czarny humor. Filmów Barei "Ciało" zdecydowanie nie przypomina, bo przedstawiona tu rzeczywistość daleka jest od tej codziennej, widzianej z okna, ale za to innych nawiązań jest mnóstwo, między innymi dające się bez trudu wychwycić inspiracje rodem z Monty Pythona.

Miłośnicy absurdalnych komedii powinni sięgnąć po dobrze przygotowaną przez firmę SPI filmową wersję DVD, która opatrzona została angielskimi napisami, za co wydawcy należą się brawa. Dźwięk nagrano w dwóch wersjach DD 5.1 i DTS. Na płycie znalazły się materiały dodatkowe, między innymi zwiastuny, spot reklamowy oraz reportaż z planu rozpoczynający się sondą, w której przypadkowi przychodnie zastanawiają się co to jest ciało. Możemy także obejrzeć wywiad z Tomaszem Koneckim i Andrzejem Saramonowiczem urozmaicony wypowiedziami aktorów oraz zdjęciami z planu. Twórcy opowiadają o swoich perypetiach ze scenariuszem, który powstał w 1998 roku dla telewizji Canal Plus i już wtedy liczyli, że zostanie zrealizowany. Niestety, minęło cztery i pół roku. Nie ukrywają, że wpływ na decyzję o zrobieniu "Ciała" miał sukces ich poprzedniego filmu "Pół serio".

To ważny film, może najważniejszy w naszej karierze - mówią Konecki i Saramonowicz. Przyznają, że do produkcji przystępowali z dużymi obawami, ale najważniejsza była ich przyjaźń, dlatego jedynie kilka razy na planie zdarzyła się sytuacja wymagająca głosowania, poza tym mieli zaufanie do swojego poczucia humoru. Reżyserzy opowiadają również o castingu, który był trudnym i czasochłonnym przedsięwzięciem, ze względu na fakt, że szukano par bohaterów, a jak wiadomo nie ma zbyt wielu aktorów bliźniaków.

Na płycie DVD możemy obejrzeć też etiudę zrealizowaną w 2002 roku przez Saramonowicza i Koneckiego podczas konkursu fabularnego w Mistrzowskiej Szkole Reżyserii Andrzeja Wajdy, w której Zbigniew Zamachowski i Tomasz Karolak dokonują oryginalnej interpretacji "Kubusia Puchatka", zastanawiając się, kto jest ojcem Maleństwa.

W filmie jest wiele epizodów, które są równie ważne jak główne wątki, czasami nawet trudno je odróżnić, ale - jak podkreślają twórcy - scenariusz filmu jest prosty i zrozumiały, o ile za często nie pochyla się głowy nad torbą z popcornem.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 43% uznało tę recenzję za pomocną (51 głosów).