Recenzja filmu Piekło (2005)
Danis Tanović

Trzy siostry

"Piekło" Danisa Tanovicia to druga część tryptyku "Niebo, Piekło, Czyściec", do którego scenariusz napisał Krzysztof Piesiewicz. Pierwszą część cyklu zrealizował w 2002 roku niemiecki reżyser Tom ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Piekło (2005)
"Piekło" Danisa Tanovicia to druga część tryptyku "Niebo, Piekło, Czyściec", do którego scenariusz napisał Krzysztof Piesiewicz. Pierwszą część cyklu zrealizował w 2002 roku niemiecki reżyser Tom Tykwer obsadzając w rolach głównych Cate Blanchett i Giovanniego Ribisi, tym razem za kamerą stanął laureat Oscara za "Ziemię niczyją", któremu także udało się zwerbować do filmu gwiazdorską obsadę w osobach m.in.: Emmanuelle Béart, Guillaume'a Caneta, Jeana Rocheforta i Jacques'a Perrina.

"Piekło" opowiada historię trzech sióstr, których życie z różnych powodów zamieniło się w piekło. Sophie odkrywa, że zdradza ją mąż, Anne zostaje porzucona przez swojego kochanka, by niedługo po tym odkryć, że jest w ciąży, a Celine jest samotna i nieśmiała do tego stopnia, że nie jest w stanie związać się z żadnym mężczyzną. Kobiety, choć mieszkają w jednym mieście, nigdy się nie widują i, poza Celine, nie odwiedzają wcale swej przykutej do wózka inwalidzkiego matki. Ich życie zmieni się wraz z pojawieniem się pewnego mężczyzny skrywającego mroczną tajemnicę z przeszłości.

"Piekło", niestety, powtarza wszystkie błędy pierwszej części cyklu. Film jest mocno nudnawy, pełen niedorzecznych dialogów w stylu "Nie potrafię tak żyć. Dlaczego? Bo nie potrafię" oraz bohaterów, których decyzje i działania niejednokrotnie zdają się dziwaczne i pozbawione głębszej logiki. Przy tym wszystkim obraz dłuży się niemiłosiernie. Jakby zdając sobie sprawę z wątłości fabuły, scenariusz dopiero pod sam koniec wyjawia mroczny sekret tajemniczego mężczyzny. Niestety, nie na wiele się to zdaje. Wyjaśnienie powodów późniejszych nieszczęść sióstr nie jest ani zaskakujące, ani wiarygodne.

Obraz Tanovicia, podobnie jak "Niebo" Tykwera, doskonale prezentuje się od strony technicznej i aktorskiej. Film obfituje zarówno w piękne zdjęcia i muzykę, jak również bardzo dobre kreacje aktorskie. Szczególne brawa należą się w tym miejscu Emmanuelle Béart, która brawurowo wcieliła się w postać zdradzanej kobiety (choć z drugiej strony nie rozumiem, jak można tak piękną aktorkę obsadzać w roli kobiety, z którą nie chce się kochać mąż).

"Piekło" z całą pewnością podzieli publiczność. Wśród widzów nie zabraknie tych, którzy będą w obrazie widzieć kontynuację dzieł Krzysztofa Kieślowskiego, jak i tych, którzy na projekcji będą ziewać z nudów. Mnie osobiście bliżej do tej drugiej grupy.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 37% uznało tę recenzję za pomocną (19 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)