Recenzja filmu Hotel Splendide (2000)
Terence Gross

Absurdalne

Wiedzą Państwo, czym jest "Sraka"? To gra planszowa, której celem jest przejście przez jelito do odbytu. Gdy gracz wejdzie na pole "Zagadka" musi odpowiedzieć na pytanie o objawy choroby układu ...
Filmweb sp. z o.o.
Wiedzą Państwo, czym jest "Sraka"? To gra planszowa, której celem jest przejście przez jelito do odbytu. Gdy gracz wejdzie na pole "Zagadka" musi odpowiedzieć na pytanie o objawy choroby układu trawiennego. Jeśli nie odpowie dobrze – umiera. I kończy grę. Cały film jest utrzymany w takim, absurdalnym klimacie. A jego motyw przewodni to jedzenie, trawienie i wydalanie. Zarówno dosłownie jak i metaforycznie.

Wszystko się dzieje w niszczejącym hotelu, położonym na wyspie. Właścicielka Blanche, umarła kilka miesięcy wcześniej. Była zdecydowaną przeciwniczką dobrego jedzenia, uciech zmysłowych oraz wszystkiego, co czyni życie przyjemniejszym. Interes przejęli po niej dwaj synowie i córka. Wkrótce do Hotelu Splendide przypływa Kath kucharka, która uciekła zeń kilka lat wcześniej. Od razu wprowadza nowe porządki – zamiast zupy rybnej gotuje spaghetti putanesca (a la kurtyzana). Śmieje się głośno i za nic ma uwielbienie, graniczące z pietyzmem dla nieboszczki Blanche.
Stara właścicielka nie chce jednak odpuścić. Zza grobu kontroluje życie w hotelu – podczas jedzenia z adaptera słychać jej głos, a zbudowany według jej pomysły piec ogrzewa cały budynek. Jest to nie byle jaki piec – zamiast węgla pali się w nim odchodami gości.

Bohaterowie poruszają się w oparach absurdu, które symbolizuje ciągle pojawiająca się mgła oraz rozmazane zdjęcia. W kadrach rzadko widać mocne, dziennie światło. Najczęściej panuje szarówka. Nikt poza Kath nie widzi świata ostro ani wyraźnie. Do czasu.

Film jest fascynujący zarówno w formie i treści. Jest wiele smaczków (choć to słowo brzmi niewiarygodnie po opisie fabuły), fajnych i nietypowych chwytów. Jednak emocji w nim zero. Zupełnie nie można się zaangażować w akcję. Bohaterowie są nijacy, jak serwowana gościom zupa rybna. Ich los obchodzi tyle, co zeszłoroczny śnieg. "Hotel Splendide" przypomina trochę egzotyczne danie w menu. Chętnie się zapytasz kelnera, co to jest, ale jeśli jesteś głodny, zamówisz coś zupełnie innego.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 54% uznało tę recenzję za pomocną (24 głosy).