Recenzja filmu Plaga (2007)
Stephen Hopkins

Egipskie ciemności scenarzystów

Założone w 1999 roku przez Roberta Zemeckisa i Joela Silvera studio Dark Castle Entertainment od samego początku wytyczyło sobie jasne cele. Jego właściciele chcieli pod tą marką produkować ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Plaga (2007)
Założone w 1999 roku przez Roberta Zemeckisa i Joela Silvera studio Dark Castle Entertainment od samego początku wytyczyło sobie jasne cele. Jego właściciele chcieli pod tą marką produkować horrory inspirowane kinem grozy z lat 50. i 60. I tak powstała nowa wersja "Domu na przeklętym wzgórzu", remake "Trzynastu duchów", czy "Dom woskowych ciał". Wszystkie te filmy odnosiły co prawda umiarkowane sukcesy finansowe, żaden jednak nie został okrzyknięty przez krytyków arcydziełem.

Chyba jednak Zemeckisowi i Silverowi to wystarcza, bowiem najnowsze dziełko Dark Castle Entertainment zatytułowane "Plaga" nie odbiega od poziomu wyznaczonego przez poprzednie produkcje. Mamy intrygujące zawiązanie akcji, niezłą obsadę i... to wszystkie atuty tego filmu.

Katherine Winter słynie z tego, że nie wierzy w cuda, a dzięki swojej wiedzy i uporowi jest w stanie znaleźć naukowe wytłumaczenie dla każdego, nawet najbardziej nieprawdopodobnego zjawiska. Kiedy zatem woda w rzecze przepływającej w okolicy niewielkiego miasteczka zmienia kolor na krwistoczerwony jego mieszkańcy proszą o pomoc właśnie Katherine. Kobieta przyjeżdża na miejsce przekonana, że po raz kolejny uda jej się racjonalnie wyjaśnić "cud", jednak prawda jaką tam pozna okaże się przerażająca.

"Plaga", co już napisałem we wstępie, podobnie jak wcześniejsze filmy wyprodukowane pod banderą Dark Castle Entertainment rozpoczyna się niezwykle intrygująco. Wierząca w siłę umysłu bohaterka trafia w sam środek wydarzeń, których nie potrafi i nie może wyjaśnić, stając się świadkiem kolejnych plag dotykających z pozoru senne miasteczko. Kluczem do rozwiązania zagadki wydaje się nastoletnia dziewczynka, której żyjąca na uboczu matka ma powiązania z pewną starożytną sektą.

Scenarzyści Carey Hayes i Chad Hayes umieścili w fabule "Plagi" wiele wątków i motywów, z którymi jednak nie potrafili sobie poradzić. Interesująca z początku historia bardzo szybko zmienia się w zbiór klisz i schematów. Jak na sztampowy horror przystało bohaterowie filmu - mimo widocznych ostrzeżeń - ślepo brną w sam środek niebezpieczeństw, ich decyzje i działa często przeczą logice, a finał ich zmagań jest bardziej niż przewidywalny. Wydaje się, że scenarzystów podczas prac nad tekstem w pewnym momencie dopadły egipskie ciemności, bowiem im bliżej końca, tym w ich pracy mniej kreatywności, a więcej kopiowania cudzych pomysłów.

Na pokaz prasowy "Plagi" wybierałem się bez specjalnych oczekiwań. Odpowiedzialny za tę produkcję reżyser Stephen Hopkins jest twórcą bardzo nierównym, który ma swoim koncie zarówno rzeczy wybitne - "Peter Sellers - życie i śmierć", jak i kompletne filmowe nieporozumienia - "Zagubieni w kosmosie", "Predator 2". Co prawda nazwisko Hilary Swank w obsadzie dawało nadzieję, na niezłe kino, ale - jak się po raz kolejny boleśnie przekonałem - nawet dwukrotna laureatka Oscara nie uratuje filmu, jeśli jest on pozbawiony solidnego scenariusza.

"Plaga" ma szansę znaleźć w Polsce swoją widownię. Tematycznie filmowi blisko wszak do takich dzieł jak "Omen", czy "Dziecko Rosemary". Szkoda tylko, że Stephen Hopkins - w przeciwieństwie do Donnera i Polańskiego - nie potrafił na podstawie obiecującego pomysłu zbudować trzymającego w napięciu i autentycznie przerażającego horroru.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 56% uznało tę recenzję za pomocną (25 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)

o