Recenzja filmu Oda do radości (2005)
Anna Kazejak
Jan Komasa

Stąd do Londynu

Trójka studentów łódzkiej Filmówki postanowiła napisać scenariusz wspólnego filmu na konkurs organizowany przez Akson Studio. Inspirowani dyskusją, która toczyła się na łamach "Gazety Wyborczej" ...
Filmweb sp. z o.o.
Trójka studentów łódzkiej Filmówki postanowiła napisać scenariusz wspólnego filmu na konkurs organizowany przez Akson Studio. Inspirowani dyskusją, która toczyła się na łamach "Gazety Wyborczej" na temat generacji "Nic" chcieli zrealizować współczesną historię, która opowiadałaby o ich pokoleniu. Każdy z nich zrobił ok. 30- minutową etiudę. Film Anny Kazejak-Dawid, Jana Komasy i Macieja Migasa wyróżniono Nagrodą Specjalną Jury na ostatnim festiwalu filmowym w Gdyni. Niedługo potem reżyserzy otrzymali nominację do Paszportu "Polityki. Ich film jako pierwszy w Polce będzie miał swoją oficjalną premierę w Internecie.

"Oda do radości" - składa się z trzech epizodów, w których każdy z reżyserów opowiada o młodych ludziach niewidzących dla siebie nadziei i szansy w Polsce.

Bohaterką pierwszej z nich zatytułowanej "Śląsk" jest młoda dziewczyna, Agnieszka, która po roku pracy w Londynie, gdzie, jak sama mówi, jeździła na szmacie, wraca do domu. Polska rzeczywistość ją przeraża. Ojciec strajkuje, nie chcąc pozwolić na zamknięcie kopalni, w której pracuje, matka straciła pracę w salonie fryzjerskim. Pełna nadziei bohaterka postanawia zainwestować ciężko zarobione pieniądze i otworzyć salon fryzjerski.

Akcja drugiej noweli rozgrywa się w stolicy a jej bohaterem jest młody i zdolny raper Michał - zwycięzca radiowego konkursu hip-hopowego. Radość z nagrody okazuje się mieć gorzki smak, kiedy okazuje się, że jego dziewczyna - za namową ojca - ma wyjechać na studia do Londynu. Komplikacja rodzinne Michała i upokorzenia ze strony ojca ukochanej, niezadowolonego z ich znajomości doprowadzają do awantury.

Bohaterem trzeciej historii "Pomorze" jest Wiktor - młody człowiek, który po studiach w Warszawie wraca do rodzinnego domu na prowincji i podejmuje pracę w wędzarni ryb. Niestety, szybko zdaje sobie sprawę, że to nie jest życie dla niego. Koledzy z pracy go denerwują, szef okazuje się zwykłym łajdakiem a rodzice sugerują mu, by się wyprowadził, ponieważ chcą wynająć zajmowaną przez niego przyczepę kempingową turystom. W takiej sytuacji pojawia się propozycja wyjazdu do Londynu.

Trójka bohaterów boleśnie przekonuje się, że Polska to kraj, w którym nie ma dla nich miejsca. Bez pracy, bez nadziei na lepszą przyszłość wierzą, że ich los odmieni się wraz z wyjazdem zagranicę.

Siłą "Ody do radości" są przede wszystkim wiarygodne historie i prawdziwi, realni bohaterowie. Opowiedziane przez młodych, liczących nieco ponad 20 lat twórców historie to pzekonujący głos pokolenia, które w dorosłe życie weszło już w czasach bezrobocia i recesji.
Anna Kazejak, Jan Komasa i Maciej Migas nie starają się dawać łatwej recepty, nie proponują łopatologicznych wskazówek na temat jak odnaleźć się we współczesnej rzeczywistości. Ojczyzna jawi się w ich filmach jako miejsce nieprzyjemne i beznadziejne.

Młodzi filmowcy pokazują tragiczną wizję rzeczywistości, miejscami nadmiernie uproszczoną, czarno-białą, ale w tym wszystkim jest jeden jaśniejszy akcent. "Oda do radości" niewątpliwie przywraca wiarę w przyszłość polskiego kina. Miejmy nadzieję, że Anna Kazejak-Dawid, Jan Komasa i Maciej Migas nie wyjadą do Londynu.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 88% uznało tę recenzję za pomocną (24 głosy).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)

o