Recenzja filmu Vinci (2004)
Juliusz Machulski

Zabawa z widzem

Bohaterem filmu "Vinci" Juliusza Machulskiego jest intryga, bo na niej przede wszystkim skupia się uwaga widza. Młodzi, świetni aktorzy podkreślają wiarygodność fabuły, a nieprzewidywalny ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja dvd Vinci (2004)
Bohaterem filmu "Vinci" Juliusza Machulskiego jest intryga, bo na niej przede wszystkim skupia się uwaga widza. Młodzi, świetni aktorzy podkreślają wiarygodność fabuły, a nieprzewidywalny scenariusz i poczucie humoru właściwe twórcy sprawia, że "Vinci" można oglądać kilka razy.
Niebawem film ukazuje się na dvd i wszyscy, którzy nie mieli okazji zobaczyć go w kinie, teraz będą mogli nadrobić to niedopatrzenie.

Wydanie dvd niewątpliwie zasługuje na uwagę, choćby ze względu na dość pokaźną liczbę materiałów dodatkowych. Najciekawszym dodatkiem jest komentarz Juliusza Machulskiego, w którym reżyser podaje wiele interesujących informacji na temat fabuły, doboru aktorów, wybierania miejsc, gdzie kręcone były zdjęcia, pracy nad scenariuszem, który zmieniał się nieco, w miarę jak postępowały prace nad produkcją.

Będąc w Ameryce Juliusz Machulski przeczytał o kradzieży obrazu Mony Lisy w Paryżu w 1911 roku i to nasunęło mu pomysł na scenariusz. Już wtedy pojawił się zarys całej historii. "Vinci" to powrót do filmów typu "Vabank", gdzie śledząc kryminalną zagadkę, poznajemy ludzi i ich charaktery. W głównych rolach z premedytacją obsadzono stosunkowo mało opatrzonych aktorów, by - jak mówi reżyser - ich obecność była bardziej realistyczna. Trzeba przyznać, że Borys Szyc i Robert Więckiewicz stworzyli na planie świetnie zgrany i uzupełniający się duet.
Juliusz Machulski w jednym z wywiadów podkreśla, że Robert Więckiewicz, z którym pracował już przy dwóch filmach i sztuce teatralnej, to aktor o wielkich możliwościach posiadający świetne warunki zewnętrzne. Przeszłość rysuje mu się na twarzy - opowiada reżyser. - Kiedy kręciliśmy zdjęcia w Nowej Hucie, pielęgniarka z więzienia występująca w "Vinci" zapytana przez aktora, czy wygląda on na takiego, który trzy lata siedział w więzieniu odpowiedziała: Nie, dziesiona... :)
"Vinci" - jak podkreśla Machulski - to zabawa z widzem. Ale do samego obrazu "Damy z łasiczką", który pełni w filmie ważną rolę, twórcy podchodzili z należnym szacunkiem.
Sam prosiłem reżysera, żebyśmy nie fotografowali prawdziwego obrazu - mówi w wywiadzie operator Edward Kłosiński - bo nie jesteśmy w stanie zrobić tak dobrej kopii, by widz, mimo rozmaitych zabiegów technicznych, miał możliwość ich porównania. Ale najtrudniejsze od strony technicznej było pokazanie skoku na muzeum. W tym celu wybudowano dekorację przedstawiającą podziemia Krakowa i połączono je z prawdziwymi lokacjami, by stworzyć spójny obraz.

Poza wywiadami z reżyserem i operatorem możemy posłuchać także wypowiedzi Kamilli Baar, Borysa Szyca, Roberta Więckiewicza, Marcina Dorocińskiego, Jana Machulskiego oraz Moniki Sajko-Gradowskiej, która przygotowywała scenografię do filmu. Oprócz tego na płycie znalazło się kilkanaście scen niewykorzystanych, osobny dodatek stanowią wpadki, które przytrafiły się na planie. Całość uzupełniają dwa zwiastuny oraz fotosy z filmu.
Dźwięk zapisano w formacie 5.1, natomiast dźwięk komentarza reżysera w formacie 2.0. Film został opatrzony angielskimi napisami.

"Vinci" to rozrywka w dobrym wydaniu. Wydanie dvd polecam nie tylko miłośnikom twórczości reżysera "Seksmisji".
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 50% uznało tę recenzję za pomocną (42 głosy).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)