Najlepsze teksty Johnny'ego

* Aktorstwo to jest to, co w strażactwie lubię najbardziej!

* A niby po co mi jakiś tam proszek. Ja mam swój własny przepis: 3 części drożdży, 7 części drożdży i drożdże do smaku.

* Ankieta o pracę to prościzna 1. Jak często nosisz krawat? a) zawsze, b) rzadko, c) nigdy, d) wolę korniszony. Mmm... Korniszony są pycha!

* A teraz czas trochę popływać. Och, skurcz!

* A wtedy wrócę i każę wam tańczyć jak głupie małpy!

* Bezduszni! Nie krzywdźcie tego szlachetnego suma. Albowiem w jego piersi bije serce kochanka. A jeśli my zajrzymy do naszych, czyż nie znajdziemy tam serca suma?

* Błagam, Carl, nie odwalaj mi tu kity, zrobię, co tylko zechcesz.

* Chyba przywaliłem banią.

* Cios tysiąca klusek!

* Co mnie opętało? Carl kona, a ja go walę lampą po głowie.

* Czekajcie. Jestem waszym burmistrzem. Po tym wszystkim, co dla was zrobiłem? Jak wy możecie?! Kto poprawił nędzny byt super lasek w całym mieście? Kto kazał zburzyć te ohydne szpitale i sprzedał wasze miejskie parki tartakom, CO?

* Cześć, mała. Mówił Ci już ktoś, że mam piękne oczka?

* Cześć, królowo śniegu, w moim kraju znają 126 słów na taką miłość jak moja!

* Daj spokój, świrze, Johnny zaraz załatwi Cię intelektem.

* Deszcz padał na miasto, niczym majonez na wielkiego hamburgera.

* Dobrze, że beton zamortyzował upadek.

* Dobry jelonek, masz patyka.

* Dość o mnie.. porozmawiajmy lepiej o Tobie – Podobam Ci się?

* Halo! Czy to straż pożarna? Chciałem powiedzieć, że jestem bombowy i zaraz wybuchnę... A mnie tak mało jest, bo mnie tak mało jest...

* Hej, co to za przystojniak?... Czy to policja? Jakiś piękniś się włamał. O chwila, odwołuje. To tylko ja.

* Hej, mała, patrz na moją klatę!

* Hej, mała! Ja jestem piękny, ty jesteś piękna, chodźmy do mnie i pogapmy się na siebie.

* Hej, mała! Poproszę lody bananowe z odrobiną twojej miłości i żeby były zimne!

* Hej, seniorita! Sprechen Sie miłość?

* Hmmm... Vixen ale fajne nazwisko... Hej Vixen, ty Vixen nie fixen, bo oberwiesz!

* Jestem boski jak posąg Dawida.

* Jestem za ładny, żeby wiązać się tylko z jedną kobietą.

* Jestem zbyt ładny, żeby mieć pecha!

* Jeszcze jedno słowo, a chyba cię uszkodzę.

* Jeśli bycie przystojnym jest złe, to ja nie chcę być dobry!

* Johnny! Cóż ma znaczyć ta tajemnicza wiadomość: „To oni. To oni. Uciekaj z domu. PS. Zjadłem makaron”?

* Kanapka z serem koncentruje się bardziej od ciebie.

* Kiedy coś zjem, to zaraz tracę apetyt. Poza tym codziennie wieczorem tracę przytomność i odzyskuję ją dopiero rano.

* Kiedy miałem 10 lat, kucyk na farmie wujka kopnął mnie w głowę.

* Kto sam sobie adwokatem, ten ma głupca za klienta.

* Kopsnij dolca.

* Kto ma skrzela? Tylko my! Kto ma łuski? Tylko my! Kto ma wewnętrzną warstwę tłustej, śliskiej substancji przeciwpotnej? Tylko my!

* La plaza de Los lasencjas.

* Lubię placki!

* Łysi zbudowali chiński mur, aby zatrzymać mój zwycięski pochód.

* Makaron z serem wiruje, wiruje, wiruje... to mnie kręci!

* Makaron zawsze trzeba gotować, inaczej jest niesmaczny...

* Mam chrapkę na kilka egzotycznych małolat.

* Masz oczy jak spodeczki galaretki jagodowej.

* Moja miłość jest jak przypływ, a Ty jesteś otwartą zatoką.

* Moje gratulacje, złowiłeś nie lada idiotę!

* Mówisz tak, bo jesteś zmutowanym szparagiem!

* Nie było ciastek, więc kupiłem zaprawę murarską.

* Nie jest łatwo być chomikiem w wielkim mieście z pazurami metr dwadzieścia i kłów ostrych tak ze dwieście czujesz, że nie pasujesz tu.

* Nieważne,że jestem od ciebie ładniejszy.Urodę dzieci odziedziczą po mnie.

* Nieźle przysupermaniłem!

* No i znowu ten UFOeinstain!

* O, mamo!

* O, mamo, ale jestem przystojny!

* O w mordę, ale masz denne teksty!

* Pookie, mówiłem Ci, żeby nie zbierać blotek.

* Przepraszam, droga seksbombo, proszę uprzejmie zerknąć na moje ciałko, potem pozwoli Pani, że będę ją uważał za swoją turkaweczkę?

* Samo życie. Trzeba przyjmować ciosy spadających drzew.

* Słuchaj, masz tu jakieś zabawki z serii „Brygada małż”, czy nie? Od babskiego gadania robi mi się niedobrze.

* Spadam stąd, jakby co – jestem w Boliwii.

* Sprzedam go na czarnym rynku i kupię żelazko.

* Superowo jest być Bogiem, spożytkuję tę swoją moc na głupoty i żeby gadać z rybami.

* Średniowiecze to kanał, biorę taryfę i spadam!

* Ten karton chleba może poczekać.

* To jakiś pchli targ dla hipoli czy jak?

* To bolesne i mnie nie zadowala. Można jeszcze raz?

* To piękny dzień... ale nie tak piękny jak ja!

* Towarzysze podróżni, nie krzywdźcie tej bezbronnej pinaty, od wieków te majestatyczne ssaki żyją w oceanie, łowiąc plankton tymi swoimi planktołownymi tentegami. Od niezliczonych eonów, czyli tak po prostu po ludzku od bardzo, bardzo dawna, uprawiały nasze warzywa, broniły naszych dzieci, przynosiły gazetę i ogrzewały nas, ilekroć gasło życiodajne słońce. Kiedyś ich królestwo sięgało od równin Florydy po tekturowe szczyty odległej Mongolii. Jednak ludzka zachłanność i okrucieństwo małych dziewczynek przetrzebiły ich szeregi i dlatego nie pozwólcie, by przyszłe pokolenia powiedziały: „Ej, ty głupi fagasie, pewnie jesteś dumny, że wytępiłeś wszystkie pinaty?”

* Ty, ja, księżyc. Czaisz, mała?

* Uuu, cały dolar. Kupię sobie paczkę cuksów. Kocham ten nagły przypływ energii, po którym zawsze następuje dół.

* Uwielbiam ten sport. To, jak cheerleaderki skaczą i tańczą, to, jak cheerleaderki machają pomponami, to, jak cheerleaderki piszczą, kiedy ci dziwni ludzie w kaskach podrzucają ten okrągły przedmiot.

* Wafel – najważniejszy posiłek dnia!

* Wiesz co, jak otwierasz buźkę, to wydobywa się z niej bełkot szurniętego kosmity.

* W skali od 1 do 10 jesteś idiotą.

* W życiu liczą się nie tylko mięśnie. Ważny jest również fryz!

* Założyć dres i nie przejmować się?

* Znajdźcie sobie, świry, uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: „Patrzcie, jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy.”

* Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was. A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue. I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie.

* Zrób mi kawę i wsyp 8 łyżeczek cukru, a później ją wylej, bo i tak będzie za gorzka.

* Zrób mi zdjęcie! jestem piękny.

(źródło: http://pl.wikiquote.org/wiki/Johnny_Bravo)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: