drewniana "gra" serialowej Marii mnie dobila...

Nie rozumiem, jaki byl sens angazowac dziewczyne, ktora nie posiada zadnej mimiki i wcale nie jest przekonujaca - postac Marii miala w tym serialu niezly potencjal, ale... ta cala Adelaide zabila/zakopala go swoim ubogim warsztatem...gdyby zamiast niej fali kogos innego, tp ten serial daloby sie ogladac - mimo dialogow i zachowan kompletnie nie padujacych do tamtej epoki.

22

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: