Odejscia aktorów

Mam takie wrażenie że serial mocno obniżył loty, choć bardzo go lubię i mam takie wrażenie ze wszystko spowodowane jest odchodzeniem właściwie po każdym sezonie kluczowych dla serialu postaci właściwie nie ma już Argentów, odszedł Derek, Isaac którego bardzo lubiłem osobiście, Jackson którego moim zdaniem wątek mógł znakomicie się jeszcze rozwinąć czy też braci Aidana i Ethana

66
  • Mam takie samo wrażenie. Jeśli chodzi o postać Jacksona to Jeff spieprzył sprawę i przez to, że nie powiedział Coltonowi ktore zakończenie da na koniec 2 sezonu Colton odszedł do Arrow. Gdyby mu powiedział "słuchaj, jednak nie uśmiercimy Jacksona, będziesz w 3cim sezonie" to wtedy Colton na pewno by został. Co to Argentów to Chris na pewno się pojawi ale dopiero w 5b. Derek ma (kiedyś) wrócić, Isaac ponoć nigdy a o bliźniakach nic mi nie wiadomo niestety.

  • Czuję dokładnie to samo. Oglądanie Teen Wolf juz nie daje mi takiej wielkiej przyjemności jak to było w sezonach 1-3. Tęsknie za Allison, Isaackiem, trenerem, Jacksonem, Chrisem, Derekiem. Zwycięzkiej ekipy nie powinno się wymieniać. Bez nich wieje pustką. A osobiście Kira mnie irytuje. Mam nadzieje, że moi ulubieńcy wrócą i wszystko potoczy sie super.

  • W życiu się z tym nie zgodzę. Jackson i Alison to chyba 2 najgorsze i najbardziej irytujące postacie z serialu. Fakt, od momentu wprowadzenia paringu Issac-Alison obie postaci dostały sporego kopa i zrobiły się mniej irytujące, aż żal było jak Ali umierała, ale bez przesady że było to na minus czy coś.

    Kira - jedyna sensownie wprowadzona postać z trójki nowych bohaterów od początku bardzo ją lubię, i o ile straciła urok z 3 sezonu o tyle nadal ma potencjał. W zasadzie Liama też bardzo lubię... tak na dobrą sprawę brakuje mi tylko Issaca i rodzinki Argentów, ale bez Alisson to Chriss był by tam bez sensu...

  • Zgadzam się z tym co napisałeś. Mam wrażenie, że teraz serial zrobił się bardziej " dla dzieci " bo praktycznie z dorosłych został tylko ojciec Stilesa i mama Scotta. No i czasem rodzice Kiry lub od biedy Dr. Deaton. Przedtem systematycznie pojawiał się trener oraz Chris. Scott niby taki samiec Alpha a zrobił się rozmemłaną kluchą z inhalatorem - biega, skacze a w miejscu stoi. Albo dla odmiany obrywa cięgi. Trup ściele się gęsto, biegną szukać schronienia w szkole jakby nie chcieli wyciągać wniosków z przeszłości, że ta kryjówka jest spalona i nic dobrego ich nie czeka za szafką w szatni. A motyw Doktorków wychodzących ze ścian - masakra. Ciekawsze były rozgrywki między wilkołakami.

    Można nie lubić Allison ale w jej relacji ze Scottem była jakaś magia, Kira jest strasznie drętwa.
    Nadal oglądam serial bo czekam na sezon 5B, Derek, wróć .......:(

    • Dokładnie, o tym samym dzisiaj oglądając najnowszy odcinek pomyślałem. Alison mi też zdecydowanie bardziej pasowała, może z trochę innego powodu niż Tobie, ale lubiłem ją oglądać nie tylko z powodu na wygląd ;). Ale tak po za tym to Dereka brakuje zdecydowanie, bo on wprowadzał w ten serial trochę akcji. Dzieje się niedobrze, wkracza Derek i robi "rozróbę", tak powinien też się zachowywać Scott, jako alfa, powinien potrafić coś więcej niż zwykły wilkołak, a w tym sezonie to nic go nie wyróżnia od chociażby Malii, która nawet w momencie paraliżu okazała się od niego w pewnym sensie silniejsza. Ale wracając do wątku to brakuje mi również do scen komediowych trenera no i Chrisa Argenta, ale wg rozpiski na imdb ma się pojawić w kilku epizodach tego sezonu

    • Ojj sokładnie. Brakuje mi tych scen z dorosłymi. Trener zawsze rozwalał system, Deaton służył dobrą radą, Chris i Derek zawsze ratowali im tyłki. Bez nich serial stracił to coś. Ze Scotta to jest taki prawidzwy alfa, że aż śmiać mi się chce. Potrafi go pokonoac pierwszy lepszy omega. Wiem, ze jego moc pochodzi z jego wnętrza i nie musi zabijać żeby być silnym, no ale niechże on cześciej pokazuje ową siłę! W sezonach 4-5 niektórzy aktorzy wprowadzani są na siłę. Malia jest bo jest, nic ważnego nie robi. Tak samo Mason. Z tymi kryjówkami masz rację. Zamiast logicznie pomnyśleć oni bawią się w chowanego i myślą, ze wróg ich nie znajdzie. Ci, z którymi walcząc z sezonu na sezon są bardziej naciągani. Za niedługo będą jakieś wróżki czy elfy. Brakuje mi starej obsady. Issac, Allison, Danny, trener, Chris, Derek, Peter- oni ratowali ten serial.
      A co do ''miłości'' Kiry i Scotta to to jest jakaś porażka. Między nim a Allison była przynajmniej jakaś chemia. To coś z Kirą wkrótce sie pewnie skończy (mam nadzieję!). Jakoś sceny z Allison i Scottem oglądało się przyjemniej. Mieli słodsze momenty. Mam nadzieję, że jakimś cudem Allison wróci do serialu. Może Crystal zmieni zdanie?

      +Co ma być w sezonie 5B? I kiedy on będzie?

  • A gadajcie sobie ja i tak najbardziej ubolewam nad brakiem trenera;p

    • Dokładanie trener był taką postacią która miła niesamowicie entuzjastyczny dla nas widzów charakter.

      Wracając do miłości zauważyłam że Malia&Stiles zaczynają się od siebie oddalać i przeczuwam że niedługo pożegnamy się z postacią Maliy z serialu, ja bardzo ale to bardzo kibicuję Lydi&Stiles, gdy zaczęli coś do siebie czuć w 3 sezonie to reżyser musiał to zepsuć, a i tak Lydia przez ostatnie sezony jest całkiem sama, Parish jest za poważną postacią żeby dołączyć do tej młodzieżowej ekipy. Lydia&Stiles chociaż powinni spróbować! A związek Scotta&Kiry już się rozpada, Kira wyjechała, Scott jest sam, ciekawe jaką nową postacią dla Scotta nas zaskoczą.

      Do brakujących mi osób na pewno zaliczę Allison, gdy ona odeszła zaczął się nowy rozdział tego serialu. Potem Derek nie zabłysną zbytnio w 4 sezonie, i mam nadzieje że jeszcze do nas wróci i pokaże na co go stać! Jego wujek siedzi dalej w tym psychiatryku czy nie bo już sama nie wiem, w 5 sezonie nie było go ani razu. Issac pojechał gdzieś pod koniec sezonu z Argentem, a jak Chris wrócił nie było ani słowa o Issacu.

      Mam nadzieje że pomysły na dalszą fabułę nie będą klapą!

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: