Można sie zachwycić tym filmem, fabuła oparta na prawdziwych wydarzeniach, wyreżyserowana przez takiego kozaka jak Clint i zagrana przez Angelinę i Donovana - brzmi dobrze I TAK TEZ JEST BEZ DWÓCH ZDAŃ
Jak wiadomo trudno jest nakręcic film na faktach, ba dramat na faktach bez lania wody, szlochu i wyciskania łez na siłę. Więc zanim zaczniecie krytykować spójrzcie wstecz ile tego typu filmów wychodzi naprawde dobrze zrobionych gdzie pole manewru reżysera jest ograniczone.
Jednym zdaniem PO AMERYKAŃSKU ALE CELUJĄCO
Skrytykować to mogę tylko ciebie za wprowadzanie ludzi w błąd.
Ta opowieść to przecież w stu procentach fikcja,nie wiem skąd wyssałeś,że to autentyczna historia, pewnie z jakiegoś pudelka...heh, jak można podstawić inne dziecko po pół roku i wmawiać,że to te samo.Nie tylko matce,ale wszystkim wokół.Czyste science fiction.
Ale film ok,nie znudził mnie.
Poprawka- seryjny morderca dzieci przedstawiony w filmie- Gordon Northcott to postać autentyczna,cała reszta fabuły to fikcja.
Tak sie sklada kolego ze w pierwszych sekundach filmu... tuz po tytule pojawia sie napis "A True story" - "Historia prawdziwa".
Taka informacja na samym poczatku zobowiazuje. Nie zaglebialem sie co jest prawdiwe w filmie a co nie, ktora postac istniala a ktorea nie. Dla mnie pojawienie sie takiej informacji zanim jeszcze kurtyna poszla w gore wystarcza. Jesli pozniej kazuje si ze Historia byla zmyslona lub zaledwie jeden watek/postac jest autentykiem to film leci na pysk, a rezysek razem z tworcami maja u mie dno.
Podsumowujac. Jesli chcesz podwazyc autentycznosc to przedstaw solidne dowody i uargumentuj swoja opinie :)
Jak nie to milcz :)
Ok, poczytałem trochę i ... zwracam honor ;) Faktycznie podobna historia miała miejsce,co prawda trochę to poprzejnaczane,ale ogólnie tak było.Niesamowite,żeby wmawiać matce i wszystkim wokół,że to te samo dziecko.
Już milcze ;)
Film nadzwyczajny. Zrobił na mnie ogromne wrażenie, może dlatego, że sama jestem matką?Rola Angeliny godna Oskara.
Rezydent, a możesz mi wskazać co zostało "przeinaczone"? Tak się składa, że lubię sobie "pośledzić" prawdziwe realia filmów "na podstawie prawdziwych wydarzeń" i akurat przy tym filmie doszukałem się tak nikłych zmian co do rzeczywistych wydarzeń, że czuję się tak jakby ich nie było. Poczytaj sobie jeszcze trochę na temat tego wszystkiego, potem obejrzyj film raz jeszcze i wtedy napisz mi co wywnioskowałeś. Szacunek za to, że potrafiłeś się przyznać do nieznajomości tematu przy pierwszej wypowiedzi (bo wypowiedź mnie zdziwiła, jak można wypowiadać się o czymś, czego się nie wie, nie zna i nie ma o tym pojęcia). Pozdrawiam
Co zostało przinaczone? prosze bardzo:
- morderca porywał dzieci wraz ze swoim małoletnim kuzynem na zasadzie wspólników,małolat nie był zmuszany do tych chorych praktyk,a przyznał się dopiero gdy policja znalazła zwłoki na farmie,a nie jak to było pokazane pod wpływem wyrzutów sumienia.
- dzieci nie były porywane tylko w celu zabicia ich,ale przede wszystkim jak to przeważnie bywa u takich dewiantów w celu wykorzystywania seksualnego,
- w kilku mordach uczestniczyła także matka Gordona Northcotta (niewątpliwie cała rodzina była niezle zwichrowana).
W filmie nie było o tym mowy.Postać matki nawet się nie pojawiła,a małoletni kuzyn przedstawiony został jako "biedna ofiara" by nadać dramatyzmu.
No i tu muszę w tym momencie koledze przyznać rację, mój błąd i niedopatrzenie. Po ponownym przestudiowaniu faktów muszę się z tym zgodzić. Rzeczywiście te fakty zostały przeinaczone bądź opuszczone w fabule filmu. Szacunek
Właśnie skończyłam oglądać rewelacja! Poryczałam się na tej scenie ,w której odnajduje się jeden z zaginionych chłopców. Nie mogę uwierzyć, że taka historia miała miejsce...Wmawiać matce ,że dziecko jest jej tak jak by ona nie wiedziała lepiej. Cóż świat był i nadal jest pełen absurdów. Polecam ten film wszystkim ciekawy i wciągający 10/10.
Niesamoiwty Film. Prawdziwa perła. Mi przypominało to trochę "Cenę Odwagi" - jeśli chodzi o temat poszukiwań oczywiście otoczka kryminalna, znakomicie dopasowała sie do czystego, pięknego dramatu. Przyjemna muzyka, doskonałe kostiumy i zdjęcia.
ANGELINA!!!
Rola godna Oskara! Pominięcie jej przy bodajże zeszło rocznych za "Cenę Odwagi" było moim zdaniem nie na miejscu ale jeśli nie dostanie nagrody za tę rolę to będzie skandal.
Winslet ne jest w "The Reader" lepsza, nie jest nawet tak samo dobra. Angelina wzniosła się tą kreacją na poziom "Girl.." czy "Gia". Brawo!!!
Wzruszający Film...
Naprawdę dobry, przemyślany film. Pomijając całą sprawę, że oparty na faktach, od początku do końca trzyma w napięciu. Osobiście czułam się strasznie sfrustrowana i bezsilna wobec przedstawionego stanu rzeczy. Po pierwsze: manipulacja faktami, ludźmi i bezkarność policji, to jak instytucja może urządzić człowieka, gdy jest niewygodny (motyw bardzo przypominający "Proces" F.Kafki). Po drugie: co za świr zabijał tych biednych chłopców. Przez cały czas marzyłam, żeby go w końcu powiesili (w sumie i tak kara była za łagodna). A co do filmu: świetna gra Jolie (dotychczas grywała tylko pewne siebie, silne kobiety)tu po prostu matka. Zdjęcia, kostiumy i klimat tamtych czasów - wielki plus. Polecam wszystkim, bo nie trzeba być super intelektualnym znawcą kina i sztuki, bo przeżyć ten film.9/10
musze przyznac ze dlugo sie zabierałem do tego filmu (mialem jakies watpliwosci), lecz po ogladnieciu 30 minut juz zmienilem zdanie. Rola aktorów (Angelimy Jolie, Malkovicha) kostiumy itp, wszystko na wysokim poziomie, oraz wielki plus ze na faktach. Po raz kolejny Clint nie zawiódł :)
Film niesamowity. Wszyscy świetnie zagrali, wyglądali... Piękne, smutne... Ten film łapie za serce. Brak mi słów. Gorąco polecam. Zdecydowanie 10/10.
Moim zdaniem film jest świetny. Bardzo smutny, można powiedzieć z straszny. Oglądając film da się odczuć wiele emocji. Naprawde rewelacja. Angelina też zagrała dobrze. Przede wszystkim sceny histeri. Dobrze sobie poradziła. Myśle że taki film powinien zostać wyróżniony bo jest naprawde świetny...