wy chcecie oglądać zdziczałych paralityków i sklerotyków jako zombie. Po za tym w filmie są osoby zarażone odmianą jakiejś wścieklizny która pozbawia ich hamulców.
... ano chcemy.
---------------------------------------------
7/10
Co mnie wkurzało? Angielski akcent i dziwne zachowania bohaterów - np:
wokół szaleją zombiaki, a oni idą sobie z uśmiechem na zakupy do marketu ;p
Tez mi sie ten film nie podobal, cala idea zombie zostala tu usmiercona w koncu zombie to zywy trup czyli ktos kto umarl a oni od razu sie przemeiniali. Poza tym nie ma tu nic nowatorskiego.
Juz wole kontynuacje 28 miesiecy pozniej.
Nie polecam milosniokom starych dobrych zombie :)
:) pzdr
Jeżeli przeciwnicy w filmie to zombie, to dlaczego:
- mordują swoje ofiary, ale ich nie jedzą?
- mogą umrzeć z głodu?
- i co najważniejsze można ich zwyczajnie zabić, ponieważ ... są żywi?
Ponieważ to nie są zombie (ruszające się trupy) ale chorzy (zainfekowani
wirusem).
heh patrze grzegorz, ze film rowniez ci sie nie podobal ;) Moze do Max Payne mielismy inne zdanie, ale tu cie popieram. Ten film to jedna wielka masakra, a to co sie tu naczytalem (arcydzielo, najlepsze wejscie w historii kina, swietny scenariusz, super muzyka) wola o pomste do nieba.
Uupsss pomylilem fora, chodzilo mi o 28 tygodni pozniej, ale to chyba jeden grzyb ;)
Nawet jeśliby to były zombie ( a nie są) to niby dlaczego mieliby ich przedstawiać jako trupy z paraliżem?
dosyc dawno to widzialem i nie wiem czy czegos nie pokrecilem, ale te niby zombie umieraly od slonca czy cos takiego, napewno go uikaly a w 2 czesci biegaly sobie beztrosko w srodku dnia, nic juz z tego nie rozumiem. a druga sprawa to po co sie chowaly przed sloncem? wampiry czy co?
pokaż mi, proszę, palcem, w którym momencie w 28 dni później, zakażeni unikają słońca. zaliczyłam film 4 razy i niczego takiego nie zauważyłam.
w Jestem Legendą, tak. 28 dni później, niet.
np. jak Frank zostaje zarażony i wypycha swoja córke na słońce, a sam zostaje w cieniu, albo jak jada samochodem to w takim tunelu gonia ich zarazeni, gdy z niego wyjezdzaja to przestaja ich gonic. Poczatek filmu, cale miosto jest puste, zarazeni chowaja sie w ciemnym kosciele, ten glowny bohater idzie w dzien do swojego domu bez lipy, jak robi sie ciemno to dopiero go atakuja, chcesz wiecej przykladow?
"dosyc dawno to widzialem i nie wiem czy czegos nie pokrecilem"
W takim razie "yo, lepiej obejrzyj dokladnie" jeszcze raz.
atakują ich w tunelu, tak. słyszą głosy ludzi, więc atakują. samochód znika - przestają ich gonić, proste. tunel i cień nie mają tu nic do rzeczy.
Frank odpycha córkę nie w cień, a od siebie. nie chce zrobić jej krzywdy.
poza tym, sam koniec. czy to nie przypadkiem za dnia pułkownik przedstawia Jimowi zombie!żołnierza trzymanego na łańcuchu?
gdyby zarażeni rzeczywiście reagowaliby na światło, cała radosna grupka (i reszta ocalałych) podróżowałaby tylko i wyłącznie w dzień, bez strachu, bez oglądania się za siebie itd. nie zauważyłeś, że czujni byli non stop, również w dzień (poza tym jednym wypadem do sklepu. podejrzewam, że to taka chwila oddechu dla widza, to wszystko)?
pod uwagę trzeba wziąć też to, że nie w każdym jednym miejscu przebywali zainfekowani, dlatego droga do domu akurat przebiegła bez jednego incydentu.
w całym filmie (ani w tej, ani w drugiej części, ani w komiksie) słowem nie wspomniano o światłowstręcie.
masz inne zdanie, niech tak będzie, każdy ma do tego prawo. peace.