nie wiem jak niektórzy mogą pisać że końcówka jest 2-znaczna ("może ojciec był nawiedzony.. a może na prawde mial wizje"). Końcówka wyraźnie wskazuje, że ojciec na prawde byl "mesjaszem" :P
dlaczego?
- ojciec wiedzial gdzie znalezc ofiary mimo ze nie znal ich adresów (jeszcze w polowie filmu)
- Alex wiedzial ze szeryf zabil swoją matke
- kamery na posterunku a magiczny sposób zamazały obraz Alexa
- policjant sam nie mogl zrozumiec czemu nie pamieta twarzy Alexa mimo ze na niego patrzyl, uscisna jego dlon itd (a na koncu nawet go zobaczyl osobiscie i tez go nie poznal!)
i 2 pomniejsze argumenty ktore jednak niewiele dowodza ale wskazuje ze rezyser chcial nam DOBITNIE dac do zrozumienia sluszna interpretacje:
- brat Alexa na prawde zabijal ludzi, niczym demon (choc moglo mu sie tylko pomieszac w glowie przez ojca)
- w koncowce widac bylo ze Alex mial wizje gdy ojcic dotykal demonow (choc moglo mu sie wydawac)
w zwiazku z czym nie piszcie ze film jest stadium szalenstwa, regilijnego fanatyzmu itp itd niestety to tylko taka historyjka o aniolach i demonach.. dlatego wlasnie koncowka mnie troche rozczarowala, wolalbym zeby byl bardziej 'zyciowy', i obral sobie za ambicje cos wiecej niz trzymanie w napieciu i zaskoczenie widza. po filmie nikt sie nie zastanawia jak fanatyzm moze zniszczyc czlowieka i jego otoczenie.. no bo przeciez to naprawde byly demony! BUAA!
Wcale nie można z całą pewnością powiedzieć że to były demony. Wizje można wytłumaczyć zdolnością jasnowidzenia. Ojciec Alexa naprawdę mógł być szaleńcem ze zdolnościami paranormalnymi w żaden sposób nie związanymi z Bogiem lub aniołami. Mogła to być jego podświadomość czy też nadświadomość. Alex mógł odziedziczyć skłonności po ojcu który wmówił mu że mają misje do spełnienia.
Polecam poczytać na stronach dotyczących zjawisk paranormalnych o ludziach z tzw. "niezwykłymi zdolnościami" to nie będzie cie dziwiło że ktoś może wpływać również na umysły innych ludzi tak by nie pamiętano jego twarzy lub wręcz brano go za kogoś wyglądającego zupełnie inaczej albo zakłócanie działania sprzętu elektronicznego siłą woli.
Nie. Chodziło tylko o zyebaną psychikę ojca, a potem Adama. Jeśli chodzi o kasety VHS to takie wtopy nie były w nich wyjątkowe - wystarczyło, ze głowica się zagrzała i pomarszczyła taśmę. Sam Adam mógł to zrobić. Ojciec wyszukiwał ofiary z książek telefonicznych, co jest ukazane w jednej ze scen. Adam jest policjantem, ma dostęp do akt wielu spraw i mógł rozwikłać tę, z zabójstwem matki agenta. Sam agent mu mówi, że ma niezły instynkt i sprawdziłby się w pracy policyjnej. Kiedy policjant na końcu spotyka Adama widać, że mózg mu mocno trybi. Skądś go zna, no ale facet w mundurze, kolega po fachu, takich się nie podejrzewa. Brat Adama nie zabijał ludzi, tylko Adam. Wizje miało dziecko, któremu ojciec wyprał mózg - to były jego wyobrażenia. Ten film to czyste studium szaleństwa, jak Mechanik, Lokator czy American Psycho. Twórcy lubują się w tym temacie, a ten film jest bardzo czytelny. To nie jest film o aniołkach.