nie radze. dzien po obejrzeniu sciganego(po raz enty) zdecydowalem sie zachecony waszymi opiniami przetestowac uciekajacy pociag. niby tematyka podobna, lat produkcji tez nie dzieli tak wiele, a ocena filmow podobna. nie chodzi nawet o to ze do sciganego temu filmowi lata swietlne brakuja, ale o to, ze jest to film zwyczajnie przecietny, poczawszy od slabych dialogow, przez gra aktorska (przecieralem oczy ze zdumienia jak przeczytalem w ktoryms z watkow ze Roberts mial za ten film nomonacje do oskara, bo jego postac raz ze najglupsza to jeszcze zagrana slabo), logike, a na samym napieciu skonczywszy. jedynym wytlumaczeniem tak wysokiej oceny wydaje mi sie byc sentyment wielu osob do tego obrazu. wiadomo druga polowa lat 80, pewnie dla wielu jeden z pierwszych filmow obejrzanych na video, wiec zapisal sie pozytywnie w pamieci. jesli jednak do tej pory nie widziales proponuje jakas nowsza pozycje
Po prostu nie rozumiesz prawdziwego przesłania tego filmu, głębiej ukrytego sensu. To zupełnie inny film niż Ścigany. Naprawdę niewiele mają te dwa filmy ze sobą wspólnego. Uciekający pociąg jest dla mnie filmem o ludzkich emocjach, psychice. Ale nie mnie to tutaj teraz tłumaczyć. Inni napisali już dostatecznie dobre wątki pod którymi się podpisuję.
Zgadzam się z Kojakiem. Film nijaki. Fabuła strasznie naciągana, aktorstwo
kiepskie, dialogi do dupy, większość scen niewiarygodna (brak logiki). Na
plus filmowi zaliczam brutalność - ostre scenki, gdzie krew się leje.
Chociaż też, za dużo tego nie było. Generalnie - kaszana. [4/10]
Powiedziałbym, że Uciekający Pociąg nazywa się filmem sensacyjnym tylko z braku odpowiedniej szufladki gatunkowej do której można by go zapakować. On zdecydowanie nie jest sensacyjny, nie akcja jest tu najważniejsza, ani napięcie, tylko klimat i psychika bohaterów. Logika w tym przypadku nie jest tak ważna, by jej nie naginać(choć moim zdaniem trzyma się kupy). Aktorstwo mi się podobało, a skoro dostał nominacje to nie tylko mi.
"większość scen niewiarygodna (brak logiki)"
Przykłady... bo inaczej twoim komentarzem można sobie tyłek podetrzeć.
"większość scen niewiarygodna (brak logiki)."
Przykłady... bo inaczej twoim komentarzem można sobie tyłek podetrzeć
(CYTAT) "przecieralem oczy ze zdumienia jak przeczytalem (...) ze Roberts mial za ten film nomonacje do oskara, bo jego postac raz ze najglupsza to jeszcze zagrana slabo" (KONIEC CYTATU). Faktycznie, powinien zagrać pisarza albo profesora amerykańskiego uniwersytetu, by mieć większą szansę na Oscara. Wiadomo przecież, że głupka to każdy głupek zagrać potrafi.