Film jest świetny, znaleziono wspaniałe plenery, zgodnie z pierwowzorem historię opowiada narrator( świetny K.Kolberger). Świetnie spisała się plejada aktorów( najlepsi: Olbrychski, Kondrat) najgorzej wypadła G.Szapołowska w roli Telimeny. Dobrze poradzili sobie Żebrowski, Linda. Świetną muzykę skomponował Wojciech Kilar. Genialne sceny kłótni, bitwy i spowiedzi Jacka Soplicy("i ubrały mu złotem oblicze i skronie/że błyszczał jako święty w ognistej koronie") Choć historii nie brak dramatyzmu i (początkowo pesymizmu) film zamyka wesele z polonezem i inwokacją.
Mi również się podobał. Ale wyjątkowo film bardziej niż książka. Nie rozumiem opinii wyżej w tematach.. dlaczego film beznadziejny? Nie wszystkim się podoba, trudno. Ale chwale go za obsadę, która zagrał cudownie! Świetna gra Żebrowskiego i Lindy <3 ;)
Wiesz, mogę się tylko domyślać, ale pewnie dlatego, że ogół nie lubi takich filmów, może niektórzy mają w pamięci szkolne tortury z "Panem Tadeuszem" związane. Ale to tylko moje domysły. Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam