Promowanie adpcji dzieci przez pary homoseksualne

...już nie pierwszy raz się spotykam z tym że filmy amerykańskie coraz więcej promują adopcje przez pary homoseksualne ,po raz pierwszy z tym dość słabym zjawiskiem spotkałem się w ostatnim "STAR TREKU 2016" , jak Sulu z jego uroczym partnerem mają córeczkę i jak są szczęśliwą rodziną, ale to było słabe i żenujące.

no i teraz w "Bocianach 2016" na końcu dwie mamusie i dwóch tatusiów ukazani są jako szczęśliwa i kochająca rodzina (zbierało mi się na wymioty)
można to określić jedynie słowem ŻENUA

film naprawdę by mi się podobał , ale te 3 sekundy zważyły na wszystkim


43
  • niestety...

  • Haha śmieszny jesteś i ty jesteś żenujący tym co piszesz , tolerancja się kłania ;)))

    • nie mam nic przeciwko homoseksualistą, niech sobie żyją długo i szczęśliwie,nawet bym zalegalizował związki jednopłciowe w PL ,ale F**K OFF od dzieci

      • i tu widać że nie tylko kłania się otwartość, tolerancja i pewna ilość oleju w głowie, ale także ortografia.

        Od dawna nie widziałam tak świetnej bajki. I jeśli miałam jakieś wątpliwości co do oceny, to te 3 sekundy akurat sprawiły, że wszystkich wątpliwości się pozbyłam, pojawił się na mojej twarzy ogromny uśmiech, a ocena - jest taka jak widać :)

        • Jeśli tak to zachęcam zapoznania się ze zdaniem pana TW Boka... o przepraszam, pana b. prezydenta Lecha Wałęsy na temat tego co sądzi o pedałach... ups, pardon... homoseksualistach (w końcu trzeba być tolerancyjnym i zboczenia traktować jako coś normalnego) w życiu społecznym i w sejmie. W filmach też to powinno mieć miejsce.

        • Tolerancja, a dobro dzieci to dwie różne sprawy. Dzieci powinny być chronione przed propagandą. Jeśli Ty tolerujesz jakąkolwiek propagandę w filmach dla dzieci (nawet jeśli jest zgodna z Twoimi poglądami) i jeszcze dodatkowo dodajesz za to gwiazdki, to wypada mi jedynie współczuć. Chcę tu podkreślić, że bardzo cenię prawa mniejszości, ale tylko wtedy jeśli nie zaburzają demokracji (rządy większości).

          • Problem w tym że nie widzę tu żadnej propagandy. Nadal uważam że kłócimy się o 30 sekund bajki, na które to sekundy dzieci nie zwracają żadnej uwagi, a nawet jeśli osoba dorosła wskazała tą kwestię, to nie przykładają to tego żadnej wagi. Jasne...zaraz poczytam sobie o podświadomości i podprogowym przekazie...ale nie o to chodzi co zostaje w głowie dopóki nie robimy z tego tak wielkiej sprawy. Takiego problemu.
            Przestańcie udawać że chodzi o dzieci skoro wiadomo, że to wszystko....to tylko animozje przewrażliwionych dorosłych.

            • No to jest problem jeśli nie widzisz w tym propagandy- z tym się muszę zgodzić. Nie powiem też, że to przekaz podprogowy, bo każdy wie, że taki przekaz trwa ułamki sekundy, a nie sekund kilkadziesiąt.
              Czy gdyby w tym filmie była scena, trwająca 5 sekund przedstawiająca sytuację gdy główny bohater obraża lub bije geja, a reszta postaci temu przyklaskuje, nie czułbyś dyskomfortu? Ja bym czuł i uważał to za propagandę przemocy wobec mniejszości seksualnych. W scenie na końcu filmu Bociany wyraźnie propaguje się adopcję dzieci przez pary homoseksulane i czegoś takiego nie powinno być w filmie dla dzieci. Nie ważne ile ta scena trwa, ale jest po prostu nieodpowiednia. Nie ważne też czy dzieci na to zwrócą uwagę czy nie, ale uwierz, że dzieci widzą więcej niż Ci się wydaje..Chodzi o to, że film dla dzieci powinien promować jedynie rzeczy w 100% bezpieczne dla rozwoju najmłodszych.

              • Otóż dla mnie nie jest to przekaz zagrażający bezpieczeństwu najmłodszych.
                Ok, równie dobrze mogłoby go nie być i nie byłoby tej rozmowy i kilku innych. Nie byłoby tej całej burzy, twórcy nie pokazaliby jakie są ich przekonania - ale niestety dziś tak jest że nie można być neutralnym. Jednak niezależnie od przekonań - nie widzę niebezpieczeństwa. Żadnego.

                • Dzisiaj nie można być neutralnym? Dlaczego? Przecież właśnie wolność, którą mamy daje nam najszersze pole zarówno do głoszenia własnych opinii, jak i możliwości bycia neutralnym.
                  Mi się wydaje, że ludzie zbyt mocno zachłysnęli się tą wolnością i potrzebami jednostki, głosząc wszędzie i wszystkim własne poglądy. Nalezy jednak pamiętać, że oprócz dobra jednostki, istnieje też dobro społeczeństwa. Bez kobiety i mężczyzny, jako rodziny społeczeństwa po prostu nie będzie. Kobieta i mężczyzna są potrzebni do spłodzenia dziecka i żadne potrzeby jednostki (w tym wypadku homoseksualnej) tego nie zmienią. Są prawa, których człowiek na razie nie jest w stanie zmienić, to prawa naturalne. Także jeśli natura, kazała od początku istnienia naszego gatunku mieć dziecku ojca i matkę, to moim zdaniem trzeba to uszanować. Szkodliwe dla dziecka jest pokazywanie inngo modelu rodziny, gdyż może to zaburzać jego naturalny odbiór mamy i taty w rodzinie. Dziecko w pewnym wieku powinno mieć bezpieczny i poukładany świat. Dziecko, które ma kilka lat ma ograniczone możliwości rozumienia skomplikowanych sytuacji. Nie musi być zasypywane nimi w animacjach. Uważam, żeby nie było, że każdy ma prawo do szczęścia. Jednak to szczęście nie może wpływać negatywnie na ogół społeczeństwa. O ile nie mam nic przeciwko związkom homoseksulanym, to nazywanie ich małżeństwem już tak, bo małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, z którego może narodzić się dziecko. Nie mam też nic przeciwko wychowywaniu własnych dzieci przez pary homoseksualne, bo dziecko najlepiej czuje się we własnym domu, przy swoim rodzicu, jednak adopcja to już niewłaściwa droga do przesadnych praw jednostki. Taka adopcja nie wiadomo jak wpłynie na dziecko i czy nie będzie dla niego szkodliwa, a na pewno będzie niezgoda z prawami naturalnymi. Moim zdaniem powinno się na każdy problem patrzeć szeroko, a nie jedynie przez pryzmat własnych potrzeb.

                • I to o czym tu piszecie jest fabułą filmu ?
                  Czy rozkminiacie tu 2-3 sekundy filmu jakby była to jakaś epopeja narodowa ? (retoryczne, jeśli wiecie co to znaczy)

                  No cóż Państwo jest takie jakich ma mieszkańców, w ty wypadku zakompeksionych maruderów, którzy rok swojego życia podsumują jako niedany, gdyż jednego słonecznego dnia ptak im narobił na kołnierz. Reszta 364 dni są nieistotnym dodatkiem, nawet gdyby trafili szósktę w totka.
                  Tak trzymać ...

                • Nie rozumiem w ogóle sensu Twojej wypowiedzi. Czy długośc sceny, ma mieć wpływ na to ile bedzie się o niej dyskutować? Istnieje wiele krótkich scen, które są kultowe bądź kontrowersyjne, a dyskusjami o nich można zapełnić niejedną encyklopedię.
                  No i skoro scena jest w filmie, to czyż nie należy do jego fabuły? Mimo iż jest dla niej nieistotna?
                  Nie wiem też co ma zakompleksienie do posiadania własnego zdania..Czyż właśnie zakompleksienie nie powoduje utraty chęci walki o własne poglądy?

                • Encyklopedie zapełniać takimi dyskusjami ?
                  Naprawdę nie mam chęci zapełniać jakiejkolwiek encyklopedii dyskusja na takie idiotyczne tematy. Więc sobie odpuszczę.
                  Ale co kto lubi.
                  I co ma zakompleksienie do posiadania własnego zdania ?
                  Bo ja nic takiego nie napisałem. Czytanie ze zrozumieniem sie kłania ...

                • Nie chcę naprawdę w żaden sposób Cię obrazić, ale dyskusje na temat scen w filmach to normalna sprawa. Nienormalnym jest czepianie się tego. Zauważ, że pod każdym znanym filmem są takie tematy, gdyby ich nie było, nie byłoby sensu aby forum filmowe tu istniało. Jeśli za idiotyczny temat uważasz scenę z dwójką gejów przygarniającą dziecko, to ja naprawdę nie wiem jakich dyskusji Ty się podejmujesz. Twoje zachowanie jest dziwne, cenzorskie wręcz. Nie pozwalasz ludziom na wyrażanie własnych opinii.
                  Druga część Twojej wypowiedzi jest tak głupia, że szkoda nawet jej komentować. Spytałem po prostu co ma zakompleksienie do posiadania własnego zdania, bo Ty zacząłeś ni z gruszki ni z pietruszki prawić o kompleksach, w sytuacji gdy ja i inni tu po prostu wyrażają swoje zdanie. Także nie kłania się tu moje czytanie ze zrozumieniem, ale heh i tu znowu nie chcę Cię obrazić, ale braki w Twoim wykszatałceniu;).

                • A co ty wiesz o moim wykształceniu ?
                  Błędem było jakiekolwiek pisanie na tym niby forum. Bo to takie typowo polskie, że wszyscy wiedzą o mnie więcej niż ja sam. więc jakby nie patrzeć pisanie o zakompleksionych maruderach, którzy większości tylko narzekają jest prawdą.
                  Bo jak to ma się do wyrażania własnej opinii (Jak piszesz) ?

                  I tak to był to trzeci i ostatni post bo nie dam się sprowadzić do twojego poziomu :)))

                • Jak to co wiem..wiem, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, łączyć faktów i prowadzić merytorycznej dyskusji. Następna głupia gadka z Twojej strony..obawiam się, że a propos wykształcenia, to nawet nie wiesz co znaczy to słowo..

    • Niech każdy sypia z kim chce, to każdego indywidualna sprawa. O ile adopcja dzieci przez dwie kobiety nie jest zadnym problemem dla mnie, o tyle adopcja przed dwóch facetów jest dla mnie nie do przyjęcia. Nic nie zastąpi instynktu matki. Nic.

    • Tolerancja to nie akceptacja.

  • A ta samotna matka to tez zenujaca twoim zdaniem byla?

    • nie, nie mam nic do ojców czy matek wychowujących samotnie dzieci ,ale pary homoseksualne nie powinny wychowywać dzieci ,a w tej bajce zostało to przedstawione jako normalna rzecz...

      • Dlatego Bajka ma u mnie jedynkę. Gdyby nie ostatnie kadry to solidne 5 by miała. Przesadzili mocno. Dobrze ze to dziecko płci nie zmieniło w międzyczasie

        • Jestem dojrzałym, inteligentnym człowiekiem, przystosowanym do życia w realiach XXIwiecznego społeczeństwa... dlatego dam bajce ocenę 1, bo przez ułamek sekundy było dwóch mężczyzn przedstawionych jako para.

          Jaki ten nasz naród jest ograniczony. Twórcy filmu puścili oczko do homoseksualistów chcąc pokazać, że każdy ma prawo mieć dziecko i je kochać, wychowywać, pokazać jak żyć. Zrobili to w bardzo delikatny, subtelny sposób. Nie kazali Ci od razu iść i wyruchać wszystkich Twoich kumpli, bo tolerancja, bo otwartość, bo takie czasu. I wiesz co? Ja też nie popieram homoseksualizmu, a już na pewno nie adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Tylko uwaga - moje poglądy nikogo nie interesują. Twoje też nie. Bo tu nie chodziło o poglądy na temat orientacji seksualnej widzów, tylko o takie właśnie puszczenie oczka. I nie, nie był to nacisk na pary homoseksualne. Pojawili się też bohaterowie czarnoskórzy, samotna matka itd. To nie było propagowanie gejów czy lesbijek, tylko pokazanie że każdy ma prawo do rodziny, do miłości. Czy się z tym zgadzasz czy nie - nikogo to nie interesuje. A podejście 'dam 1/10 zamiast 5/10' świadczy tylko o tym, ze jestes amebą umysłową, a nie dojrzałym człowiekiem, z którym warto podyskutować.

          • "każdy ma prawo mieć dziecko i je kochać, wychowywać, pokazać jak żyć"
            Przez to, że bezmyślne, ogólne i nie "sprawdzone" logicznie to zdanie — staje się naiwnym i głupim.
            Bo ja znajdę pełno przykładów gdzie wg PRAWA (mówię o prawie) jakiś człowiek czy para nie może mieć dzieci. W kodeksie karnym pewnie znajdzie się PEŁNO przypadków logicznie zaprzeczając twojemu stwierdzeniu, ze "KAŻDY".

            Więc, NIE KAŻDY.
            Więc są wyjątki, są przypadki itd.
            Ale to są zasady i "prawo" wymyślane przez ludzi samych sobie. Nie przez "naturę", logikę, itd. Tylko przez ŁBY LUDZKIE.
            I jak kiedyś sobie wymyślili komu nie wolno mieć dzieci, tak teraz niektórzy ludzie sobie wymyślają, że komuś tam wolno mieć dzieci.

            "Tylko uwaga - moje poglądy nikogo nie interesują.Twoje też nie."
            No to już pojechałaś. To jak ma być sprawiedliwie to NIKOGO NIE OBCHODZĄ NICZYJE POGLĄDY, również poglądy gejów na temat jak wygląda normalność, jak wygląda rodzina itd.
            Nikogo ich poglądy nie interesują ?

            "o nie było propagowanie gejów czy lesbijek, tylko pokazanie że każdy ma prawo do rodziny, do miłości."
            NIE! Nie KAŻDY ! I nie "PRAWO", patrz uwagi o kodeksie karnym itd.

            "Czy się z tym zgadzasz czy nie - nikogo to nie interesuje."
            G..wno prawda.
            Jest "wojna". Są tacy których to interesuje i tacy których nie. Trwa WOJNA. Na razie taka 'miękka', polityczna, poprzez media, poprzez kulturę, poprzez pranie mózgów i narzucanie swoich wizji co jest normalne, a co nie.
            Ale wystarczy jakiś prawdziwy, fizyczny konflikt globalny i wtedy "widły i bejsbole" pójdą w ruch ;)
            A wtedy twoje naiwne memłanie będzie bez znaczenia, wygrają silniejsi.

            Chyba, że jedna ze stron stwierdzi, że aż tak nie zależy im na obronie swojej normalności. Przekalkuluje, że "kurde, mam tu walczyć i ryzykować zdrowie i życie, żeby zachować tę normalność...eee.. aż tak to mi nie zależy" i odpuści. I wtedy uda się zmienić normalność w sposób "na miękko" ;)



  • Jestem po obejrzeniu tego filmu. I szczerze to muszę napisać, że bajka mi się bardzo podobała gdyby nie jeden szczegół - wymieniony przez Ciebie. Przekaz nawet tak krótki ma utrwalać w umyśle odbiorcy w tym wypadku dziecka, że gdy kolega/koleżanka ma dwie mamusie czy też tatusiów to jest coś normalnego. A jak wiadomo dziecko się najłatwiej indoktrynuje.

  • A co jesli to były koleżanki i ta akurat do niej wpadła, albo siostry, a u facetów widać, że to "ojciec" i "dziadek". Ociupine tolerancji, a nie wszedzie sie to widzi...

    • typowy przykład odwracania kota ogonem Np: Gwałty uchodźców w kolonii ,a ty pewnie widzisz ,że Niemki się ubierają zbyt wyzywająco i same prowokują biednych uchodźców (zamykajmy Niemki w więzieniach) ... Tolerancja ma swoje granice

      Will Smith jest czarny ,a Tom Hanks biały to niech tak zostanie,bo mogę stwierdzić że Will Smith jest biały,a karnacje ma taką bo siedzi cały czas na słońcu,a Tom Hanks jest czarny ,bo siedzi w ciemności i wyblakł mu pigment w skórze z powodu braku kontaktu ze słońcem ... typowa logika lewaka

      • Ty poważnie tak odebrałaś wypowiedź Selessy?

      • O rany... Człowieku <Lulszczuch>, masakra.... Przytoczę "zdanie" z Twojej wypowiedzi:

        "Np: Gwałty uchodźców w kolonii ,a ty pewnie widzisz ,że Niemki się ubierają zbyt wyzywająco i same prowokują biednych uchodźców (zamykajmy Niemki w więzieniach) ... Tolerancja ma swoje granice"

        No to pojechałeś. Musiałam przeczytać dwa razy, żeby upewnić się że zrozumiałam dobrze Twoją wypowiedź. Jak mówią memy: "mózg roz*ebany".

        Przede wszystkim - jest naprawdę NIKŁA szansa, by Selessa, która sądząc po wypowiedzi, należy zdecydowanie do ludzi o umyśle otwartym i tolerancyjnym, obwniała kuso ubrane dziewczyny za gwałty - kogokolwiek na kimkolwiek. To jak ubiera się dziewczyna to jej prywatna sprawa, a że niektórzy faceci nie potrafią opanować siebie i swojego przyrodzenia, to nie wina tej dziewczyny. Cholera. Gwałt jest winą gwałciciela - nie dziewczymy, która założyła krótką spódnicę. I nie ma tu żadnego znaczenia pochodzenia zarówno sprawcy, jak i ofiary. Niech każdy się po prostu pilnuje, a faceci niech trzymają swoje "skarby" w spodniach dopóki nie da im się wyraźniego komunikatu, by zrobili inaczej.

        I to nie Selessa odwraca kota ogonem, a Ty.

        • Cóż za brak tolerancji dla kultury islamu - co za ograniczone patrzenie na świat... przecież biedni uchodźcy nie mieli u siebie styczności z takim ubiorem i zachowaniem kobiet... czemu mamy ich winić za to, że nie mogli się powstrzymać ?
          Co jak przyjedziesz w nowe miejsce do kompletnie innej kultury to musisz wszystko wiedzieć ? Co za brak TOLERANCJI ! Tym bardziej, że ci biedni ludzie uciekali z terenu ogarniętego wojną - kiedy mieli się dowiadywać o tych różnicach kulturowych - ja się pytam ?
          Przesadzasz duerre z tą winą mężczyzn - chyba jesteś katolem... że tak na islam naskakujesz -_-

          • Mylisz kulturę z przyzwoitością, godnością, posiadaniem szacunku do drugiej osoby. Mam znajomych muzułmanów i bardzo cenię sobie ich przyjaźń. I to co piszesz to albo trolling albo ktoś próbował wyprać Ci mózg. W kulturze islamu nigdzie nie jest powiedziane że możesz złapać pierwszą lepszą laskę na ulicy i zaspokoić wszelkie swoje seksualne potrzeby bez jej zgody.
            I tak, jadąc gdzieś, dowiadujesz się o kulturze. Jest wojna i nie ma jak, to po przyjeździe ogarniasz sytuację i nie wychylasz się. Tak powinno być i nie byłoby tylu spin.
            BTW. Do katola mi daleko. Jeśli już na kogoś naskakuję to na mężczyzn niezdolnych do opanowania żądży.
            Mam nadzieję, że na kogoś innego Twoja manipulacja zadziała, bo jeszcze załamiesz się psychicznie. Miłego dnia trollu.

            • Ale z tego co pamiętam można zabijać niewiernych, katolików traktować tak jak Żydów przez Niemców za czasów 2 wojny światowej, można posiąść żonę katolika (zaznaczmy tylko, że katolicy i tak w zapisach islamu są traktowani w sposób ulgowy); jak pamiętam nie ma żadnych obostrzeń względem wieku "kobiety" (czytaj dziecka) kiedy można ją wziąć za żonę (w pełnym tego słowa znaczeniu), kamieniowanie jest normalną karą...

              Z tego co wiem w islamie jest dopuszczalne kłamanie niewiernym.
              Dżihad...

              Też wiem, że islam dzieli się na różne odłamy, i imamowie mogą zmieniać na własną modłę pewne prawa swojej wiary, usuwać pewne zapisy etc.

              Nie zaprzeczam, że Twoi znajomi są w porządku ale może są z łagodniejszej części islamu dodatkowo bardziej nasiąknięci europejską kulturą (z tego co wiem północno-zachodnia część Turcji ma mocno zlaicyzowaną wiarę) ; ale nie można mówić, że druga strona islamu (którą dyskryminujesz) też istnieje (w dużej mierze ISIS jest tą częścią), gdzie też i oni przypływali do europy - mówisz, że ich kultura jest gorsza ? Ja się pytam gdzie tolerancja ?

              • Tolerancja kończy się w miejscu, gdzie istnieje zagrożenie. Ale nie w tym rzecz. Prawa jednego człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiego człowieka. I nie mówię tu o niczym co głosi ta, czy inna wiara tylko o pewnym standardzie. Ale to nie jest rozmowa na filmweb. Pozdrawiam :)

                • Tak więc piszesz, że tolerancja kończy się tam gdzie zaczyna się prawo drugiego człowieka.
                  Pragnę przypomnieć, że konstytucja jak i któryś dokument międzynarodowy (niestety z powodu sklerozy nie przytoczę konkretnego punktu i nazwy dokumentu); mówią o zagwarantowaniu nadrzędnego prawa do wychowania dzieci, w ręce rodziców.

                  W Polsce nie ma oznakowania treści filmu... więc jako rodzic idąc na film z dzieckiem, idę w ciemno. Tak więc duerre nie dziw się, że takiemu rodzicowi się to nie podoba (że film przekazuje treści niezgodne z przekonaniem rodzica) w czego następstwie źle oceniają film; bo w ten sposób chcesz naruszać jego prawa (raz do wolności słowa, dwa do wychowania dziecka).

                  Czy to jest rozmowa na filmweb - tam gdzie się wojuje o tolerancje, dyskryminując osoby o odmiennych poglądach (konserwatywnych) to jak najbardziej jest to odpowiednie miejsce. Bo czemu i ty piszesz - chodzi mi o Twoje wcześniejsze wypowiedzi - swoje "4 grosze" - jeśli nie jest tu na to miejsce ? Wszak pierwszy komentarz jest dość rzetelny i skracając jego sens brzmi "nie podoba mi się film bo przemyca się w nim treści niezgodne z moimi poglądami", ostrzegając tym samym wszystkich tych którzy planują na niego iść; czemu więc zaczynasz pisać o tolerancji i "naskakujesz na autora" mówiąc o braku oleju w głowie (coś mi tu -bez urazy - drobną hipokryzja zalatuje).

                  Nawiąże jeszcze do zdania o standardach w postępowaniu - jasna sprawa, że można inaczej postępować niż dana "subkultura" (mam tu na myśli religie, grupy tolerancyjnych i nietolerancyjnych etc.) z którą się utożsamiamy, jednak przesiąkamy pewnymi nastawieniami/postępowaniami i ciężko z nich wyjść.

                • *(konserwatywnych) - nawias mówi o grupie którą w tym miejscu - duerre - starasz się zdyskredytować, poniżyć i umniejszyć (przynajmniej tak odczytuje teksty Twoich komentarzy)

                • Wiesz, właściwie jest mi wszystko jedno co na temat hipokryzji, dyskedytowania czy prawa jeszcze napiszesz. Nie widzisz że nie zdołamy się nawzajem no niczego przekonać? :) Tak więc ponownie, jedyne co w tej sytuacji mogę zrobić to pozdrowić ponad podziałami. Tak więc pozdrawiam.

                • I bum! Wreszcie doszłaś do jedynej prawdy.
                  "Nie widzisz że nie zdołamy się nawzajem no niczego przekonać? :)"
                  Więc już przestań biadolić, bo jesteś zalana betonem, którego nikt nie rozkruszy i nie zdoła cię do niczego przekonać :)

                  Zalana betonem...tak jak wszyscy :D

                  Ta-dam ! :)
                  Chyba, że wejdziesz na wyższy poziom i chociaż zdążysz zrozumieć to jedno. Zrozumieć...przyznać :) Że jesteś zabetonowana w tym co myślisz i NIE MA ŻADNYCH PIEPRZONYCH SZANS, żeby cię ktoś przekonał, że jest inaczej albo że się mylisz :)
                  To jest TAK SILNE, że do końca życia NIC I NIKT CI NIE ZMIENI W GŁOWIE, ŻE JEST INACZEJ.
                  Nie ważne ile gadania, ile pisania, ile tłumaczenia...NIE WAŻNE.........NIE MA SZANS !
                  Jesteś po prostu zalana betonem.........JAK WIĘKSZOŚĆ.

                  Patrz jeszcze inaczej, może zrozumiesz:
                  "Nie widzisz że nie zdołamy się nawzajem no niczego przekonać? :)"
                  Bo ty nie rozmawiasz, żeby DAĆ SIĘ PRZEKONAĆ :> Ty rozmawiasz, żeby NARZUCAĆ INNYM SWOJĄ WERSJĘ :>
                  Ale nie smuć się, jesteś TAKA SAMA JAK WSZYSCY...a dokładniej...TAKA SAMA JAK TWOI PRZECIWNICY W DYSKUSJI :D
                  Robisz to samo co oni :D
                  I ta pętla tak trwa :D

                  Nie rozmawiasz, żeby dać się do czegoś przekonać, tylko narzucić swoje - TAK JAK ONI.
                  Usprawiedliwiasz się,, że to dlatego nie dasz się przekonać do zmiany bo przecież twoje jest najmądrzejsze - TAK JAK ONI :D

                  Nie kończąca się pętla............. na szyi ;D

                  Skoro wy jesteście STRONAMI sporu. To wy sami sobie NIE MOŻECIE decydować kto ma rację, bo każdy będzie chwalił swoje :D
                  Więc kto ? Kto będzie niezależny, nie będzie tendencyjny w żadną stronę? Kto wymyśli zasady uniwersalne dla wszystkich i prawdziwe W KAŻDYM przypadku, a nie tylko w wyjątkach (jak to wycieranie sobie mordy tolerancją, którą można nazywać to co się chce, a nie to co nazywa przeciwnik).
                  Takie zasady, które nie będą trwały tylko przez pokolenie, przez epokę, tylko będą trwały WIECZNIE.

                  Zasady, które zaakceptują wszyscy, a nie pie..przenie "nie można wszystkim dogodzić" — więc w myśl tej 'mądrości' jedni wymyślają zasady SOBIE WYGODNE, a potem wykluczają pozostałych mówiąc jak ignorant suk..syn. "nie można wszystkim dogodzić".

                  Znajdź takiego uniwersalnego "arbitra" i może wtedy jakoś wyjdziesz z tej pętli.
                  Ale najpierw musisz zrozumieć i przyznać, że jesteś...ZABETONOWANA

                • Haha :) tyle złości.... i po co? mam nadzieję, że chociaż trochę Ci ulżyło.
                  Twierdzisz że jestem "ZABETONOWANA" :) heh, powtórzę: ZAAABETOONOWANAA! oj....czekaj, nie dotarło.
                  A serio: "who cares?"
                  Pozdrawiam
                  BTW. Nie jest możliwe wypracowanie wiecznych i uniwersalnych rozwiązań, bo nie tak to wszystko działa.
                  Ale przecież Ty to wiesz. Pytanie czy ktoś Ci płaci za te wywody czy masz czystą potrzebę odreagować w sieci bo w realu nie masz jak...?

  • Za pranie dzieciom mózgów powinien być jakiś paragraf.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: