Mieszkańcy małej wyspy stają się świadkami nadprzyrodzonych zjawisk. Wszystko zaczyna się, gdy czworo nastolatków urządza sobie imprezę na miejscowym cmentarzu. Ich działania budzą duchy ofiar zbiorowego samobójstwa, do którego doszło przed laty na wyspie. Skutkiem lekkomyślnych zabaw jest niebezpieczna burza. W walkę z mrocznymi siłami włącza się Hal Miller (Carlos Bernard), szef lokalnej policji.
Jak w temacie, nie polecam tego filmu.
Scenarzyście jakby zabrakło pomysłu za rozwinięcie akcji i wciągnięcie do niej widza.
To ma być Horror? To jakaś kpina! Film w ogóle w żaden sposób nie potrafi przestraszyć.
Oceniam film na 1/10.
Ten jeden punkt za dobry początek, który nawet potrafi jakoś wciągnąć, ale...