Arcydzieło Animacji

W dobie wszechobecnej grafiki komputerowej film z wykorzystaniem kukiełek to prawdziwa
rzadkość. Po obejrzeniu dokumentu o realizacji tego filmu muszę przyznać ,że zrobili kawał
dobrej roboty. Na pochwałę zasługują najbardziej osoby odpowiedzialne za stworzenie tych
lalek. Każda miała w sobie skomplikowany mechanizm odpowiadający za wszystkie ruchy. We
wcześniejszych animacjach jak np. Miasteczko Halloween czy teledysk Toola "Sober" ruch był
dziwczany i nienaturalny. Nie wiem czy stosowali animację poklatkową czy nie ale efekt nie jest
nawet w połowie taki jak w "Gnijącej Pannie Młodej". Ahh takie filmy mają niesamowity klimat.
Fabuła zdecydowanie jest skierowana do widzów +12 ale to raczej atut ,bo przecież nie każda
animacja musi być dla dzieci. Więcej takich filmów! Ile można oglądać Shreka 1547 albo kolejne
kulawe produkcje typu Kurczak Mały (filmów rocznie wychodzi kilkanaście a perełka zdarza się
jedna na kilka lat). Co do tego filmu to jedyną rzeczą ,która mnie zirytowała w tym filmie to
pominięta historia Emily. Co prawda pada parę słów w piosence, ale jak dla mnie
zdecydowanie za mało. Powinna by scena z retrospekcją, gdzie moglibyśmy zobaczyć ją za życia.

8

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o