Strasznie antysemicki.

Sztuka dobra, jednak bardzo antysemicka. Żyd jest czarnym charaktrerem? A kto splunął mu w twarz, wyzywał, gardził? Dlaczego, z jakiej racji Żyd musiał przechodzić na chrześcijaństwo?
A co Wy o tym sądzicie?

  • Moim zdaniem masz racje. Żyd jest pokazany jako najczarniejszy charakter, chciwy, nieustępliwy itp. Właśnie z tej racji, nie podobał mi się ten film i dostaje marne 6

  • Jak już ktoś zauważył w jednym z powyższych postów antysemityzm to teraz takie cholernie modne słowo, chciałbym jednak zwrócić się do autora tematu (bez obrazy oczywiście), aby nie używał wyrazów których znaczenia nie rozumiem, gdyż użycie takiego sformułowania jest błędne. Można co najwyżej napisać, że sztuka Shakespeare'a jest w wymowie antysyjonistyczna, choć i to nieco mija się z prawdą. W każdym bądź razie trzeba przyznać, iż najznamienitszy dramaturg z The Globe Theatre, nie pałał zbytnia miłością do dzieci Jahwe. I w sumie to mu się nawet nie dziwię. We mnie osobiście budzą niechęć polityczne poczynania narodu wybranego, ale nie o tym chciałem pisać...

    w4ffel napisał:

    ?Moim zdaniem masz racje. Żyd jest pokazany jako najczarniejszy charakter, chciwy, nieustępliwy itp. Właśnie z tej racji, nie podobał mi się ten film i dostaje marne 6?

    Cholera jak można obniżyć noty filmu tylko dlatego, że komuś nie podobało się, że żyd jest jego czarnym charakterem? To w takim razie należałoby obniżyć noty ?Pulp Fiction? bo swojego czasu niektórzy krytycy uważali, że film jest rasistowski, albo zbijmy parę punktów ?The Godfather? bo tam czarnoskórzy nazywani są ?czarnuchami? i ?zwierzętami?, a w drugiej części trylogii, ginie (o zgrozo) ?podstępny i chciwy? żyd.

    Tak czy owak, Shakespeare nie bez powodu w swojej komedii pokazał po jednej stronie złego, mściwego lichwiarza imieniem Shylock, po drugiej zaś uczciwego chrześcijańskiego kupca Antonia. Możliwe, że w ten sposób chciał się przypodobać ówczesnej Angielskiej publiczności wśród której w owych czasach panowały antyżydowskie nastroje.

    Tak czy owak proszę wsadźmy sobie głęboko w buty poprawność polityczną jeżeli chodzi o ocenę sztuk teatralnych, książek, filmów itp. zwłaszcza, jeśli są naprawdę dobre tak jak owa ekranizacja. 8/10

    I jeszcze jedno na zakończenie, skoro jesteśmy tacy cholernie tolerancyjni, to dlaczego utarło się w naszym języku, że na skąpca mówimy ?żyd?, a na oszusta ?cygan?? :)

    • Jedyne co mogę, to podpisać się pod powyższą wypowiedzią.

    • Jak widać można;)
      a poważnie to przywołanie Pulp Fiction to średni pomysł, to jest czarna komedia, tam się najeżdża na czarnych i na białych a wszystko w sferze humoru. Natomiast tutaj jest żyd, żyd jest zły, okrutny. Ciekaw jestem jak by Ci się oglądało film w którym Polak byłby tym żydem ha? po prostu wszystko z umiarem. Zazwyczaj filmu nie oceniam po takich rzeczach jednak tutaj było to tak pokazane, że sorry ale ocena w dół.

      • Po pierwsze nazwanie ?Pulp Fiction? czarną komedią jest przejawem ignorancji wobec zjawiska zwanego kinem autorskim.

        Po drugie nie ma znaczenia przywołany film, a konkretne treści w nim zawarte, dlatego dzieło Tarantino nadaje się do tego tak jak każdy inny dotykający omawianej sytuacji obraz. Swoją droga jestem ciekaw czy gdyby Quentin zamiast jak to określiłeś ?najeżdżania na czarnych? zaczął ?najeżdżać? na żydów to czy ludzie chorobliwie ceniący sobie poprawność polityczną obniżaliby oczka w punktacji :)

        Natomiast co do polskich treści można je zaobserwować w wielu zagranicznych filmach, z reguły występują w formie żartów(często niewybrednych), niemniej spotkałem się również z innymi przejawami niechęci. Jednak chciałbym Cię zapewnić, że w żaden sposób nie wpływa to na moja ocenę filmu, zwłaszcza jeśli jest dobry.

        W przeciwieństwie do niektórych staram się po prostu być konsekwentny i jak już napisałem wcześniej przy ocenie filmów nie kieruję się poprawnością polityczną, ponieważ dla mnie osobiście jest to głupotą, niemniej doceniam chęć podjęcia jakiejkolwiek polemiki na ten temat.

  • Dokladnie. Bardzo antysemicki. Oczywiscie, nie dziwi mnie, ze sztuka jest antysemicka - byla pisana w takich a nie innych czasach, a wpasowac sie w oczekiwania pubicznosci nalezalo... Mialem jednak nadzieje, ze film bedzie nieco lagodniejszy..

    W ogole nie widze powodu, by pokazanych w filmie "chrzescijan" uznac za pozytynych bohaterow...

    procz latwego majatku nie maja zadnego pomyslu na zycie..dotyczy to zarowno Antonia - cos zbyt zachlanny sie okazal, ze calym majatkiem ryzykuje. A Besanio i jego kompan ? Para blaznow.

    Pomagaja corce Shyloka uciec i okrasc ojca - ciekawy tekst przy okazji, gdy otworzyli szkatule z dukatami - jeden z nich - Lazanio chyba sie zwal - mowi: "Oj, bracie mowie Ci, kocham ja".

    W innej scenie - w sadzie - gdy juz wiadomo, ze racje Shyloka nie maja wartosci, kompan Basania mowi mu, zeby prosil, by sam sie mogl powiesic. Ot taki przyklad milosierdzia.

    W calym filmie nie ma wspominku, by Slylok komus krzywde zrobil. Ze pozyczal na procent - do tego nikt nie zmuszal. A poprzez obowiazujace prawo - byla to jedna z niewielu dzialalnosci, jaka Zydzi mogli sie parac.

    Do tego, caly sad - po prostu Slylok zostal wyrolowany i tyle. Skazal go oszust, ktos, kto nie jest tym, za kogo sie podaje.

    Moze, gdyby tworcy filmu poszli w konwencje komedii - wowczas nie byloby to tak razace..

    ogladnalem film ze wzgledu na Ala Pacino. Tu sie nie zawiodlem. Sceniariuszem - owszem...

    • Zgadzam się w pełni. Nie ma to jak miłosierdzie w wykonaniu pewnej religii od wieków obowiązującej na tym kontynencie. Szkoda gadać. Żal mi było Slyloka. Al Pacino rulez:)

      • Antysemicki film (sztuka)? Jak dla mnie to za duże słowo. Według mnie Szekspir pokazał tylko realia panujące w XVI wieku na terenie Europy. Jedyne co wydaję się mi zakłamane to fakt, że Antonio daruję życie żydowi, który chwilę wcześniej był gotów do zabicia go. Wątpię żeby w tamtych czasach jakiś reprezentant dumnej i aroganckiej szlachty i tym podobnym gotów był na taki "honorowy gest". Co do ekranizacji to muszę się przyznać, że od sceny oplucia na początku do około połowy filmu byłem przekonany, że to żyd jest tutaj pozytywną postacią, ale to pewnie z powodu mojej słabości do Al'a Pacino :) .

        • Szekspir nie pokazał żadnych realiów - bo ich nie znał. Był genialnym dramatopisarzem a nie historykiem a i w Wenecji nigdy nie był. Napisał sztukę odnoszącą się bardziej do realiów uwczesnej Angli niż Wenecji w krórej żyda pokazał jako archetyp: mściwego chciwca, skąpca i lichwiarza, którego spotyka zasłużona kara. Film jest współczesny - więc antysemicką wymowę tej sztuki mocno złagodzono (np. dodając właśnie scenę oplucia Shylocka przez Antonia której w sztuce w ogóle nie ma). Przy okazji wprowadzono też do filmu realia Weneckie (kurtyzany :)).

        • Tym, że darował mu życie, tak naprawdę mu je odebrał... i to nie był "honorowy gest".
          Chrześcijanin porwał mu córkę i go okradł; przez całe życie doświadczał chrześcijańskiego miłosierdzia.
          A teraz, tylko z tego powodu, że nie był Machabeuszem gotowym na śmierć, tak naprawdę stracił w ogóle wszystko i został nikim.
          Al Pacino rządzi...

    • Według mnie piszesz brednie, ponieważ w czasach renesansu w Anglii nie było
      żydów bo zostali wypędzeni pod koniec XIII wieku, więc Szekspir nie mógł się kierować ich poglądami w sposób dosłowny. Uważa się za to, że Szekspir
      opisał Shylocka tak ponieważ w jego czasach lichwą zajmowali się purytanie,
      których on prawdopodobnie nie znosił.

  • użytkownik usunięty

    antysemicki?
    film pokazuje lichwiarskie srodowisko zydow - czy to zle? ktos chce mi powiedziec, ze wtedy nie bylo takiego srodowiska?
    film pokazuje szczegolnie złego, zawistnego, rzadnego zemsty zyda - czy ktos chce mi powiedziec, ze nie bylo takich zydow??
    koniec tematu.

    • aż mi się w głowie kręci gdy czytam niektóre wypowiedzi

      Ilu z panstwa laskawie sztuke czytalo?
      owszem sama ona jest antysemicka a przypominam ze film jest adaptacja i to dosc wierna
      wiec prosze bez posadzania o antysemityzm rezysera czy ktregokolwiek z tworcow filmu
      faktycznie szekspir napisal sztuke przesaczona negatywnym podejsciem do srodowiska Zydowskiego (tak jak juz ktos wczesniej wspomnial na potrzeby rynku - tego oczekiwali czytelnicy)
      Dla owczesnych kupcow nie tylko Shylock byl negatywna postacia ale wszyscy reprezentanci Judaizmu
      tylko wlasciwie dlatego ze jakas grupa spoleczna potrafila napedzac lepiej gospodarke od jakze idealnych i najdoskonalszych przedstawicieli katolicyzmu - skoro juz sie powolujemy na fakty historyczne to przeciez Prosze Panstwa to wlasnie Katolicy byli od zawsze wszelkim zrolem konfliktow w tym na tle rasowym (tu patrz kolonializm, wyprawy krzyżowe i swiete wojny -ochyda)

      • Ogólnie masz racje oprócz tego że "to właśnie Katolicy byli od zawsze wszelkim źródłem konfliktów w tym na tle rasowym" nie jestem specjalnie gorliwym katolikiem ale przeczytałem co nieco i nie masz racji... Nie chce mi się wchodzić w niepotrzebne dyskusje ale napisze ci tylko że po pierwsze pojęcie typologi rasowej powstało w XIX w. więc każdy z twoich arguentów jest bezpodstawny po drugie pojęcie świętej wojny wprowadził Islam na długo przed wyprawami krzyżowymi, natomiast jeżeli chodzi o kolonializm to właśnie mnisi katoliccy jak zapewne nie wiesz od początku sprzeciwiali się niewolnictwu Indian chcieli ich nawrócić słowem. Moim celem nie jest twierdzenie że kościół jest idealny i czysty bo taki nie jest ale zanim mu się coś zarzuci powinno się pomyśleć czy te zarzuty mają podstawy. Twoje jak widzisz są bezpodstawne...
        I na tym skończę pozdrawiam :)

  • ja muszę powiedzieć, że dobrze - sztuka jest antysemicka, ale film już nie tak bardzo. pozwolę sobie zacytować: w tym filmie nie ma w pełni pozytywnych postaci.
    a monolog Shylocka w wykonaniu Pacino zwala z nóg

  • o kurcze ale znawcy sztuki się tu wypowiedzieli aż ciężko to przetrawić.
    film jak i sztuka nie są antysemickie w żadnym calu, choć my z perspektywy naszych czasów tak to możemy odebrać, niestety, jest jednak całkiem na odwrót.żyd w tamtych czasach był kastą znienawidzoną a ponadto niższego stanu , nie mógł się równać w żadnym względzie z katolikiem. a tu nagle pisarz pod postacią swojego bohatera wytyka katolikom wszystkie wady a przede wszystkim brak miłości do drugiego człowieka tylko dla tego że nie jest katolikiem, daje do zrozumienia jakimi (katolicy) są potworami, jak potrafią gardzić, poniżać, stosować niesprawiedliwość w imię prawa ustanowionego wobec żyda itp. tak więc Shakespeare za pomocą ironii, wręcz sarkazmu przemycił wytknięcie panom "wyższej sfery" w jak zakłamanym świecie żyją: prawnym,religijnym,obyczajowym itp.(nie jestem Semitą ani antysemitą ale kocham W. Shakespeare i wiem że jego sztuki mają trochę więcej do przekazania, dlatego są ponad czasowe)

  • przepraszam za pierwsze zdanie. ale przed napisaniem mojej odpowiedzi naczytałem się patologicznych bzdetów z pogranicza fanatyków faszyzmu na temat "labiryntu fauna" który zresztą bardzo kocham, i pod wpływem emocji trochę mnie poniosło. tak więc bardzo przepraszam przedmówców, nikogo nie chciałem urazić.

  • O Jehowo, widzisz i nie grzmisz. Nawet tutaj jakiś niedouczony lewak piszę o takim micie jak - antysemityzm, który jest najlepszą wymówką na wszytko, no i pomysłem do robienia pieniędzy zarazem. Nie wiem skąd się biorą tacy ludzie, ale proszę Cię o Wielki Architekcie tego Świata, broń nas przed takim wypaczonym lewactwem...

  • Ponieważ miałam okazję zapoznać się i ze sztuką, i z filmem, wypowiem się na temat rzekomej antysemickości obu.

    Sztuka sama w sobie może uchodzić za antysemicką, ale wiele tu zależy od reżysera i aktorów, jak rozłożą akcenty, o czym świadczą choćby różne relacje o reakcjach widzów na sztukę. Jeśli dobrze pamiętam, to w XIX w. był przypadek, że pod koniec sztuki z teatru wyprowadzono roztrzęsionego chłopaka, który tak mocno przejął się historią Shylocka, że się rozpłakał i w kółko powtarzał "Skrzywdzono tego człowieka...". Z kolei po premierze "Kupca weneckiego" w Japonii pojawiły się nastroje antysemickie - w kraju pozbawionym Żydów :/ Jak więc mówiłam, wiele zależy od tego, jak rozłożą akcenty twórcy adaptacji.

    Jak sobie poradzili twórcy tego filmu? Moim zdaniem zdecydowanie nie można uznać go za dzieło antysemickie. Wielka w tym zasługa głównie tego, że reżyser zdecydował się nie dzielić postaci na dobre i złe, tylko po prostu przedstawić je w obiektywny sposób. Oczywiście niektóre rzeczy dodano, a niektóre usunięto:
    *cały wstęp to oczywiście dzieło filmowców, niemniej dzięki niemu widz poznaje sytuację Żydów w Wenecji oraz przyczyny napięć między katolikami a Żydami
    *dodano pierwszą scenę z Shylockiem i Antoniem, w którym ten drugi, po zaczepieniu przez pierwszego, pluje mu w twarz (niemniej w sztuce Shylock wspomina, że Antonio wiele razy zachowywał się względem niego - delikatnie mówiąc - nie w porządku, więc to po prostu służy dramaturgii filmu)
    *dodano ostatnią scenę z Shylockiem, gdy obserwuje swych dawnych pobratymców; świetnie w niej widać, że facet został pozbawiony praktycznie wszystkiego i jest już tylko wrakiem człowieka
    *największe zmiany zaszły w wątku Jessici. Usunięto dialog pomiędzy nią a jej narzeczonym, kiedy chłopak mówi, że być może byłoby lepiej dla niej, gdyby się okazało, że Shylock nie jest jej ojcem; pod koniec filmu dodano również scenę z Jessicą trzymającą pierścień matki, który przedtem rzekomo sprzedała.
    Podsumowując, twórcy filmu zrobili tyle, ile się da, by ochronić się przed zarzutami o antysemityzm, co im się zdecydowanie udało.

    • użytkownik usunięty

      No niestety nie. Jessicę można traktować jako postać nawróconą, która wyrzekła się korzeni. Natomiast bardzo antysemicka jest reakcja ojca - "wolałby mieć córkę martwą, ale odzyskać swoje kosztowności" - jest to aż nierealne z punktu widzenia natury człowieka... a jednak zostało. Nie jestem zwolenniczką cenzurowania dzieł, choć rozumiem, że w tym wypadku inaczej się nie dało.

  • Dla mnie jest głupotą zaniżanie ocen z powodu jego antysemityzmu.Jak żyd gra czarny charakter w filmie to odrazu antysemityzm.Jak czarny gra tego "złego" to jest rasizm.Moze "Ojciec Chrzestny" jest anty-Włoski? Oczywiscie ze nie jest to wspaniała sztuka filmowa i tylko tyle.Film zawsze musi mieć jakiś czarny charakter.Nie gadajcie juz wiecej głupot o antysemityzmie i ogladajcie filmy.Sami starajcie sie byc lepszymi ludzmi.

  • użytkownik usunięty

    czarnym charakterem jest bo tak postanowił ś.p. William Shakespeare, więc jaki jest sens dyskutowania tutaj o tym. Widocznie takie było ówczesne wyobrażenie Żyda (a może tacy na prawdę byli... cholera wie).
    Chodziło o to, że Shylock nie miał w sobie miłosierdzia, a miłosierdzie jest wynalazkiem chrześcijańskim (przynajmniej w sztuce). Można się zastanawiać co było pierwsze jajko czy kura (tj. czy najpierw żydzi byli bez litości czy stali się tacy bo byli pogardzani). Tak więc jak zaczełam tak skończę - pytanie nie ma sensu.

  • Rzygam juz ta poprwnoscia polityczna, zyd nie moze byc czarnym charakterem murzynow nie wolno bic za to bialego czlowieka ktory zbudowal swiat w ktorym zyjemy mozna kopac wyzywac i zabijac
    Pierdole to, czarnuchy zydzi i inni typu 'przyszlismy na gotowe' maja raj na ziemi, wystarczy spojrzec na stny albo europe srodkowa

    • Dla mnie nie ma w tym filmie problemu z antysemityzmem (nie piszę teraz o sztuce,bo ta odrobinę się różni), gdyż dla mnie postać żyda wcale nie była postacią negatywną. Biorąc pod uwagę w jakim świecie żył, z jakimi zniewagami się stykał, jak go traktowano, to że jego jedyna córka uciekła z chrześcijaninem, wcale nie widzę w tym człowieku zła, ale jego ból i cierpienie. Jedyne czego się domagał, to spłaty swojego długu, co mu się prawnie należało i mógłby dochodzić do tego, jeśli doktor prawa nie znalazłby kruczku z krwią. Ot, prawnicy;). Antonio sam przystał na umowę, wiedział na co się godził. Potem okazanie wielkiej łaski i zmuszenie żyda do przyjęcia chrztu było okrucieństwem. Wcale nie ma tu charakterów biało-czarnych. A młodzi chłopcy, tak beztroscy, niczym nie zasłużyli na swoje żony. Wszystko uszło im na sucho. Dostali wszystko za nic. A żyd? Został calkiem sam, co jest najwiekszą dla niego tragedią...

    • Hah to było na prawdę dobre. :)))))

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: