Fakty i cała historia rodziny Perron- długie:)

A więc tak. Tekst jest w całości przetłumaczony przeze mnie z pewnego artykułu znalezionego na google. Dla tych wszystkich, którzy chcieli by poznać bliżej historię rodziny Perronsów, oraz oryginalne korzenie powstania ich domu zapraszam do lektury. Do tekstu dorzucałem trochę swojego komentarza, wybaczcie za literówki i ewentualne błędy. Starałem się w miarę tłumaczyć ale i tak w niektórych momentach pewnie wyszło masło maślane. Przyjemnej lektury:)

Ed i Lorraine Warrenn byli badaczami zjawisk paranormalnych od 1950 roku. W ciągu tej długiej kariery zbadali ponad 4000 nawiedzeń i przypadków opętań, wliczając w to wszystkim dobrze znane Amityville Haunting. Była to pierwsza sprawa, którą zajęli się bardzo szczegółowo i która została nagłośnina publicznie.
Film Conjuring jest oparty o przerażające śledztwo rodziny Perronów i ich nawiedzonego domu w Harrisville, Rhode Island, bardziej znanego pod nazwą Harrisville Hounting lub Perron Family Hounting.

Warrenowie zeznają, że nawiedzenie rodziny Perronów było najbardziej wciagającym, intensywnym, niepokojącym i najistotniejszym nawiedzeniem w ich całej karierze.
Roger Perron, jego żona Carolyn, oraz pięć córek: Andrea, Nancy, Christine, Cindy oraz April doświadczały przeszło dekadę tortur przez duchy, które zamieszkały w ich domu. Tutaj notka ode mnie...te duchy w zasadzie nigdy nie opuściły tego domu, one były tam od czasów powstania posiadłości.

Ale od początku.
W poszukiwaniu spokojnego i cichego miejsca, Roger i Carolyn Perron kupili dom ich marzeń zimą 1970 roku. Cała nieruchomość Arnoldów- tak oryginalnie nazywała się ziemia i wszystko w około miała ponad 200 akrów wraz z plantacją założona przez John Smith (hehe typowe amerykańskie nazwisko jak Kowalski) w 1680 roku i przepisana w spadku Rogerowi Williamsowi.
Usytuowana w górnrej części Harnsville, dziesięcio pokojowa urocza willa została wybudowana w 1736 roku w przepięknej okolicy z masą miejsca dla dzieciaków gdzie mogły szaleć do woli.
Nancy i Christina dzieliły jeden pokój, Cindy i April następny i Andrea, która miała pokój do swojej dyspozycji, z wyjątkiem nocy gdy jej siostra Andrea wstawała i przeraźliwie krzyczała- wtedy spały razem.
Cała rodzina już w pierwszym dniu zaczęła odczuwać,że coś jest nie tak z ich nowym domem. Później dowiadują się że w domu żyło i umarło osiem pokoleń różnych rodzin, wliczając w to Pana Johna Arnolda(założyciela tego przybytku), który w wieku 93 lat powiesił się w stodole.
w willi, oraz okolicach dochodziło do wielu samobójstw (powieszeń, otruć), gwałtu i nierozwiązanego morderstwa jedenastoletniej dziewczynki Prudence Arnold (później okazuje się, że dziewczynka została zamordowana przez pomocnika, który pracował na farmie). Do dziwnych przypadków zgonów dochodzą jeszcze dwa utonięcia w jeziorze nieopodal domu, oraz zagadkowe zamarźnięcie na śmierć czterech mężczyzn w okolicy. Nie minął zbyt długi czas gdy Perronowie zrozumieli dlaczego poprzedni sprzedawcy dali im radę, aby zostawiali zapalone światła na noc.
Pierwsze duchy, które badali Warrenowie były całkowicie nieszkodliwe, opisywane jako nieprzeźroczyste coś, pojawiające się w różnych miejscach domu i w pobliskim otoczeniu. Jedne duchy po prostu chodzily i wąchały kwiaty, gdy inne delikatnie całowały w głowę dziewczynki na dobranoc każdej nocy.
Inny duch był małym chłopcem, który lubił oglądać dziewczynki, zwracając na siebie uwagę popychając zabawki w pokoju.
Szczególnie jeden duch był mile widziany w domu. Był to duch kobiety. Domownicy, często słyszeli odgłos zamiatania dochodzący z kuchni, gdy do niej wchodzili miotła, która wcześniej leżała w innym miejscu była teraz zupełnie gdzie indziej a na środku pomieszczenia była świeżo usypana kupka zamiecionego kurzu,czekająca aby ją wrzucić do kosza.

Manny był kolejnym duchem, którego kochały dzieciaki Perronów. Manny wierzył, że jest duchem Johnego Arnolda (ten który powiesił się w stodole w wieku 93 lat w roku 1700) Manny pojawiał się obok dziewczynek, często stał i się przyglądał podczas wykonywania ich codziennych obowiązków a na jego twarzy można było dostrzec uśmiech podczas zabawy dziewczynek. Kiedy tylko ktos próbował spojrzeć na Mannego, ten natychmiast znikał, tak gwałtownie jak się pojawiał.

W domu pństwa Perronów, można było dostrzec inne przejawy nadprzyrodzonych mocy. łóżka lewitowały kilka centymetrów nad ziemią, słuchawki telefonów unoisiły się w powietrzu, opadając na na dół, gdy tylko ktoś wchodził do pomieszczenia, także wiele innych przedmiotów przemieszczało się samoistnie w domu. Krzesła przemieszczały sie z miejsca na miejsce a ze ścian spadały obrazy. Raz rodzina zauważyła wyciekającą ze ściany pomarańczową wydzielinę.

Niektóre duchy zwane demonami nie były już tak miłe jak reszta. Niektóre z nich w ciągu nocy pociągały za nogi i włosy śpiące dziewczynki, inne łomotały w wejściowe drzwi do domu z taką siłą, aż cały dom się trzęsł. Niektóre z drzwi same się zamykały, innych natomiast nie dało się zamknąć, niważne ile siły się w to włożyło. Inny duch co jakiś czas budził całą rodzinę płacząc w środku nocu wzywając żałośnie "Mamo, Mamooo"
kolejny za to nachodził małą ośmioletnią Cindy powtarzając jej w kółko słowa "w ścianie jest pogrzebanych siedmiu martwych żołnierzy"

Jeden z duchów był tak zły, że rodzina po dziś dzień nie ujawniła co takiego im zrobił. Andrea Perron, która jest autorem książki o tym co wydarzyło sie w domu pt:"Dom ciemności, dom światła" daje pewną wskazówkę iż duch o którym nikt nie wspomina, mógł molestować jedną z młodszych dziewczynek. Kiedy reporter zapytał się o ducha w czasie wywiadu, ta uniknęła odpowiedzi na nie.

Najgorszym z duchów nawiedzającym posiadłość państwa Perron był duch kobiety zwanej Bathsheba. Był to duch Bathsheby Sherman, praktykującej, satanistycznej wiedźmy, która żyła w domu około dziewiętnastego wieku. Zmarła wieszając się na drzewie za stodołą.
Rodzina Perronów nie była religijna, mieli słabą wiarę w Boga i prawdopodobnie to było głównym czynnikiem wzmożonej aktywności Bathsheby. Teorię poparł fakt, iż poprzedni i jedyny w okolicy właściciel *nie jestem pewny chyba był to któs z duchownych) nie był świadkiem żadnych tego typu zjawisk.Lorraine Warren tłumaczxyła to po prostu wiarą w Boga.

Bathsheba była złą, obrzydliwą kreaturą, jej twarz była porównywana do wysuszonego ula pokrytego pajęczyną bez żadnej urody, jak robak wypełzujący z dziury i wyżerający jej skórę na twarzy. Jej głowę pokrywały siwe włosy opadające na jedną stronę, to od złamanego karku. Także dało się wyczuć okropny smród kiedy pojawiała się w pomieszczeniu.
Urodziła się w 1812 roku na Rhode Island i wyszła za mąż za znajomego z okolicy Judsona Shermana w marcu 1844 roku.
Za życia trzymała się na uboczu, została wyrzucona ze społecznościw której żyła gdy została oskarżona o zamordowanie swojego dziecka , które to miała złożyć w ofierze szatanowi. Dziecko zostało znalezione martwe z ostrym przedmiotem wbitym w główkę. Z powodu braku dowodów sprawa została porzucona. Bathesheba miała jeszcze trójkę dzieci, jednakże żadne z nich nie dożyło czterech lat. Zamordowane dzieci nie były jej jedynymi ofiarami. Kobieta biła i głodziła na śmierć swoich służących. Gdy 25 maja 1885 roku Bathsheba popełniła samobójstwo, koroner napisał notkę, że w życiu nie widział czegoś podobnego. Jej ciało po śmierci zamieniało się w coś w rodzaju kamienia.

Bathsheba szczególnie upodobała sobie panią Carolyn Perron. Jedna z córek-Cindy, również była częstym celem jej ataków. W ciągu jej pobytu wiele sprzętów w domu uległo zniszczeniu. Roger Peron zabierał zniszczony sprzęt do piwnicy i tam go naprawiał. W czasie pracy często czuł jak Bathsheba dotyka go, delikatnie laskocząc w kark lub przesuwając dłonie wzdłuż jego pleców. Brzydziła się natomiast carolyn i było jasne, że Bathsheba nie życzy sobie jej obecności w domu i chce ją wypędzić.
Początki były bardzo nieprzyjemne dla Carolyn. Bathsheba co rusz ciskała w nią różnymi przedmiotami, popychała, i uderzała, w końcu wykorzystała przeciwko Carolyn jej największy strach- ogień, podpalając pewnego razu jej łóżko, tym samym dająć jej do zrozumienia,że ma opuścić natychmiast dom. Z czasem ataki przybrały na sile. Pewnego razu Carolyn leżąc na kanapie poczuła przeraźliwy i przeszywający ból w nodze, spostrzegła krwawiącą, kłutą ranę na nodze, coś na wzór ukłucia duża igłą do szycia. Tutaj za bardzo nie wiem jak przetłumaczyć ale mniej więcej chodzi o to, że gdy Bathshedzie nie udało się wygnać Carolyn zaczęła stosować inne techniki nawiedzania jej. Wtedy do akcji wkroczyli Perronsowie.

Ed i Lorraine Warren- ci od duchów:)
Ed i Lorraine Warren znani częściej pod pseudnimem "paranormal investigators", przez dekady pomagali badali nawiedzenia i różnego rodzaju paranormalne zjawiska wzdłuż całego kraju. W wielu przypadkach zdołali przekonać Watykan, aby ci odprawili egzorcyzmy w niektórych cięższych sprawach. Perronowie usłyszeli o Warrenach na którymś publicznym ich przemówieniu. Wtedy właśnie poprosili ich o pomoc.
Niestety historia Perronów nie kończy się tak dobrze jak w filmie. W rzeczywistości Warrenowie przeprowadzili egzorcyzmy aczkolwiek nie udało się wypędzić z domu złych duchów. Sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli i Roger kazał Warrenom natychmiast opuścić miejsce.

W niedługim czasie Perronowie dowiedzieli się, że każdy zamieszkały w okolicy doświadcza jakiś nadprzyrodzonych rzeczy. Oprócz lokalnego duchownego i jego rodziny. Poprzedni właściciel nają kogoś do wyremontowania domu, niestety w niedługim czasie majster nawiał gdzie pieprz rośnie zostawiając narzędzia i samochód. Dom przez długi czas stał opuszczony,do czasu, aż nie wypatrzyli go Perronowie...ehh peszek. Sytuacja finansowa zmusiła ich do pozostania w nawiedzonym domu przez kolejne 10 lat. I tak sobie zyli z tymi duchami aż do rku 1980 kiedy to w końcu sytuacja finansowa pozwoliła im na zmianę domu. Przeprowadzili się do Georgi,US.

Po dziś dzień Dom zamieszkały jest przez pewną rodzinę. Kupili oni posiadłość w 1983 roku. Świadkowie jak i rodzina często doświadczają dziwnych rzeczy. Poruszanie się przedmiotów, dziwna poświata poruszająca sie po korytarzu, stukanie drzwi, czasem ściany drżą jakby dom miał sięzawalić. Świadkowie również widzieli starszą kobietę o siwych włosach przemieszczającą sie bezszelestnie po domu. Epicentrum zjawisk znajduje się na samym środku sypialni Carolyn i w pokoju poniżej. Jeszcze poniżej znajduje się ta nieszczęsna piwnica a jeszcze poniżej stara studnia. Wszyscy zaczęli się zastanawiać czy przypadkiem ta studnia nie jest powiązana ze wszystkimi złymi rzeczami, które dzieją się w domu. Duchy często używały wody by nękać domowników, spuszczały wodę w toalecie, odkręcały krany itp.

A i najważniejsze LALKA. Tak lalka istniała i istnieje po dziś dzień, chociaż nie tak straszna jak ta w filmie. Skąd się wzięł? Akurat to wytłumaczyła ta trójka ludzi na samym początku filmu i tak jest w rzeczywistości. Lalka została opętana przez dziewczynkę o imieniu Anabelle, która to w wieku siedmiu lat została znaleziona martwa na polu. W tym miejscu zostało wybudowane mieszkanie, w którym mieszka trójka nieszczęśników z początku filmu.
W domu zostały przeprowadzone egzorcyzmy a lalka została zabrana przez Warrenów i w ich piwnicy spoczywa po dziś dzień. Był nawet film o tej lalce. Piwnica Warrenów i wszystkie zgromadzone w niej rzeczy są udostępnione zwiedzającym.
W zasadzie to by było na tyle. Historia na prawdę ciekawa. Jednak coś tam istnieje, czego nasza świadomość nie możepojąć i zrozumieć. Oby sie nam nigdy coś takiego nie przytrafiło, mam nadzieję, że miło się czytało.

  • Ciekawy artykuł, przeczytałem do końca, dziwi mnie fakt, że przez 10 lat Perronowie doświadczali tych zjawisk, bo w filmie (wiadomo, film) skrócili to do miesiąca... Interesuje mnie jeszcze, czy kiedy się wreszcie przeprowadzili to czy duchy poszły za nimi, bo w filmie była mowa o tym (naszyjnik jako portal łączący duchy)... I właśnie też się zastanawiałem, czy ktoś jeszcze mieszka w tym domu... Mogliby nagrać jakieś filmiki i pokazać światu jako pierwszy, niezbity dowód na istnienie duchów skoro w tym domu dzieją się takie rzeczy...

    A co z Warrenami? Zaraz zobaczę na wikipedii ale pewnie już nie żyją, ciekawe czy mają tą córkę...

    Lalka Anabelle to w mojej opinii najstraszniejsza część filmu... Nakręcili o niej nawet osobny film? Też muszę zobaczyć....

    PS: Jak sobie wyobrażasz fabułę seqeula 'Obecności'? ;)

    • Szczerze, to nie wyobrażam sobie następnej części. Czemu? Ponieważ moim zdaniem wszystko zostało już opowiedziane do końca, duch został wypędzony z ciała Lorraine, w zasadzie nie byłoby o czym robić następnej, no chyba, że reżyser wymyśliłby całkowicie nową historię od pocczątku.

      Film został dość mocno ubarwiony, wiadomo, że nie zrobiliby filmu o duchu wąchającym kwiatki, czy przyglądającym się dziewczynkom podczas zabawy, bo kina świeciłyby pustkami. W filmie jest powiedziane, że duchy przykleiły się do domowników i nieważne gdzie by nie poszli, ciągnęliby duchy za sobą. To akurat nie prawda. Duchy były przywiązane do tego miejsca, nie do ludzi i nie miało dla nich znaczenia czy ktoś się wyprowadził czy nie. Perronsowie musieli pozostać w domu przez tak długi czas ze względów finansowych, po prostu nie mieli gdzie się podziać.
      W dalszym ciągu w domu mieszkają domownicy, państwo Sutcliffe od 1983 roku, także dom nie stoi pusty. Po nakreceniu filmu rodzina stała się celem odwiedzin wielu gapowiczów i poszukiwaczy przygód, którzy za nic mają prywatność innych. Na terenie ich domu i posiadłości dochodzi do wielu wtargnięć osób postronnych.

      Ed Warren zmarł w 2006 roku a Carrolyn działa po dzień dzisiejszy aktywnie uczestnicząc w szukaniu duchów:) Dzieci państwa Perronsów rówież żyją, dziewczynki dziś już właściwie babcie, ale mają się dobrze.
      W tekście w tlumaczeniu zrobiłem błąd. Bathsheba nie chciała się pozbyć z domu Lorraine tylko Carrolyn Warren, dlatego ją również nawiedzała kilka razy.
      Co do lalki ta z filmu jest zrobiona na sposób typowy dla dzisiejszych produkcji i szczerze powiem, że oryginalna lalka jest bardziej przerażająca, chcciaż z początku może się wydawać zwykłą pluszową przytulanką. W wywyiadzie reporterzy przyznają, że owa zabawka jest najbardziej demoniczną zabawką w całym muzeum państwa Warrenów.

  • http://lytherus.com/wp-content/uploads/2013/07/1-the-conjuri...

    ciekawe, która straszniejsza hehe

    • A i jeszcze jedno. Również zastanawiałem się nad tym dlaczego nie udokumentowano tych przypadków, dlaczego nie ma żadnych nagrań, zdjęć. Trochę to dziwne, może po prostu ci, którzy tam mieszkają nie życzą sobie aby ich fotografowano. Zdajesz sobie sprawę co by się tam działo gdyby faktycznie został nagrany duch w tym domu? Badania, ekipy filmowe, naukowcy, prawdopodobnie zajęliby teren i kazali się wyprowadzić domownikom. Myślę, żę po prostu duchy, które tam pozostały nie wyrządzają wielkiej szkody a ci sie już do nich przyzwyczaili i traktują jak "swoich" i ani jedni ani drudzy nie chcą być nachodzdeni. Takie jest moje zdanie. A jak jest na prawdę tego nie wie chyba nikt.

  • Banialuki...póki sam tego nie doświadczę , nie uwierzę.Taka sytuacja ehh

  • Dziwne, że w Polsce nie ma takich oszołomów jak Warrenowie, którzy by wypędzali duchy z domów gdzie cieknie kran i skrzypią drzwi. Najwyraźniej za duża konkurencja ze strony kościoła.

  • Wcale bym się nie zdziwił gdyby cała ta "prawdziwa historia" i artykuł były spreparowane przez wytwórnię na potrzeby promocji filmu. Jak zwykle nie ma żądnych dowodów typu zdjęcia, nagrania. Nie chce mi się też wierzyć, że ktoś przez 10 lat mieszkał z duchami pod jednym dachem. Dom zawsze można sprzedać komuś za niższą cenę "i niech się inni martwią". A teraz niby ktoś tam mieszka i jest spokój? Obecni domownicy nie pozwalają zbadać domu i narzekają na odwiedzających? Przecież to żyła złota. Kasować po 100$ za zwiedzanie i oprowadzać ciekawskich.

  • To sie kupy nie trzyma.

    "Niektóre duchy zwane demonami"

    Jakies kpiny? Niektore morza zwane stawami, niektore zyrafy zwane nosorozcami, niektore paprocie zwane kaktusami. Co maja duchy do demonow? Demony to nie duchy, a duchy to nie demony. Duchy to jakby ludzkie dusze uwiezione gdzies pomiedzy wymiarami. Demony to nieludzkie byty, o czym w tym filmie rowniez byla mowa. Zatem albo mowisz o ludziach albo o demonach, chyba ze uwazasz, ze ludzie (dusze ludzkie) to demony. Czy sam siebie uwazasz za demona?

  • co za bzdury. Oczywiście chodzi mi o artykuł, do Ciebie nic nie mam ty go tylko przetłumaczyłeś. Rodzina siedzi przez 10 lat w nawiedzonym domu i czeka aż im się sytuacja finansowa poprawi - ekstra. Pół biedy jeśli po domu chodzi niematerialna pokojówka która od czasu do czasu posprząta w kuchni albo poczciwy duch-dziadek, który popilnuje jak dzieci się bawią to może być nawet przydatne. Na tym niestety nie koniec, duchy demolują chatę, atakują domowników a jeden nawet molestuje dzieci, ale ojciec rodziny czeka 10 lat aż będzie miał pieniądze. Dalej jest nawet lepiej do strasznego domu wprowadza się kolejna rodzina, mieszka w nim 30 lat rozumiem, że wciąż doświadcza działania sił nadprzyrodzonych i nic. Jak ktoś już wyżej napisał ja na ich miejscu otworzył bym najlepszy dom strachu na świecie bo prawdziwy, i zarabiał nieziemską kasę, oni jednak są zaniepokojeni że obcy chcą obejrzeć ich dom. Chyba że w domku mieszkają przyjazne duszki które posprzątają, wypiorą, ugotują no i w łóżku gospodarze też mogą liczyć na małe co nieco. W takim przypadku też chroniłbym swoje domostwo przed wścibskimi oczami. Na koniec jeszcze jedna uwaga, od początku lat 70 -tych do dziś, w epoce szalonego rozwoju technologii nie powstało ani jedno nagranie audio bądź wideo, które chociaż w nikłym stopniu uprawdopodabniałoby historię tego domu. Podsumowując, ktoś chce zwyczajnie wyciągnąć od ludzi kasę.

  • Ja akurat urodziłam się 25 maja gdy Bathsheba popełniła samobójstwo . STRASZNE teraz nie mogę spać .

    • Chcialas mnie strolowac czy co? Marnie Ci sarkazm wyszedl.

    • tylko przetlumaczono tekst.

      • możecie wierzyć lub nie w siły nadprzyrodzone . ale mój kolega opowiadał mi o nawiedzonym domu który stoi teraz pusty nikt w nim nie mieszka bo właściciele szybko się z stamtąd wyprowadzili . Zaczne od poczatku chodziłem do technikum 20 km od mojego miasta a ta szkoła miesciła sie w małej wiosce w której był mały sklepik kościół i kilka domów i moja szkoła i ten dom który stał naprzeciwko przystanku na którym codziennie czekałem na autobus powroty . gdy czekałem już na ten autobus po lekcjach zdziwiło mnie to że przez 4 lata nigdy nie widziałem w tym domu żadnej osoby nigdy tam nikt nie wchodził ani nie wychodził . dom nie wyglada na straszny bo ma dopiero ok.10 lat a od 8 nikt tam nie mieszka . pewnego dnia spałem u kolegi i zaczeliśmy temat o tym domu opowiedział mi że własnie ten dom wybudowali ok.10 lat temu na tereie gdzie kiedyś był las a podobno w tym lesie powiesiło sie kilka ludzi z przyczyn nie znanych. kiedy już wybudowali dom właściciele chciali remont łazienki i wynajeli do tego mojego kolegi tatę . własicieli nie było w domu kiedy on remotował im ta łazienke poniewaz wracali późno z pracy . Kolegi tata przy pracy właczał sobię muzyke i własnie gdy było za głosno w domu działy się dziwne rzeczy rózne odgłosy , głosne kroki schodzenia po schodach jakies hałasy w piewnicy a kiedy raz zeszedł do piewnicy myslac że to zwierze albo jakis szabrownik okazało sie że nikogo nie ma , opowiadał to w domu mój kolega nie wierzył w duchy i chciał sie przekonac wiec poszedł raz ze swoim tatą do tego domu na poczatku było spokojnie ale kiedy ciął kafelki i a przyrzad którym ciął wydawał głosne ogłosy to wtedy siły naprzyrodzone sie powtarzały było słychać głośne pukanie do drzwi kiedy mój kolega otworzył nikogo nie było ,było można wyczuć mocny chłodny powiew wiatry kiedy na dworze była ładna pogoda bez wiatru . kiedy rozmawiał z tatą słyszeli w rozmowie trzecią osobę ale nie mogli jej zrozumieć bo kiedy przestawali rozmawiać żeby nadsłuchać głos ucichł . po remoncie właściciele w ramach podziękowania za wyremontowanie łazienki zrobili małą imprze zaprosili rodzinę mojego kolegi siedzieli w w salonie jedli rozmawiali słuchali głośno muzyki nic sie nie działo ,w pewnym momencie włascicielka chciała zejśc do piwnicy po konfiturę albo ogórki wiec mój kolego ze swoim bratem zeszli z nią . mój kolega podszedł do półki ściagnąć słoik a jego brat stał przy schodach nagle zaczeli słyszeć głosne odgłosy schodzenia po schodach odwrócili sie nikogo nie było brat kolegi sie przestraszył uciekł do góry a mój kolga stał z właścicielką wryci jak mur po czym nagle z półek zaczeły spadać kafelki nie użyte w remoncie jedna po drugiej i tez szybko zaczeli uciekać mój kolega był szybszy i kiedy zaczął wbiegać po schodach nagle zgasło światło wbiegł do góry myslać że pani jest zaraz zanim okazało sie że weszła kilka minut po nim nie chciała nic powiedzieć była przestraszona cała się trzęsła od tego czasu podobno zajwiska nasiliły się . właściciele miesiac po tej imprezie wyprowadzili się a ich dom stoi pusty do teraz . to jest prawda mozecie nie wierzyc ale jak ja to usłyszałem od kolegi i potwierdził mi to jego ojciec to uwierzyłem im

  • Dzięki za tłumaczenie, mógłbym po angielsku, ale tak zawsze łatwiej :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: