3= i to naciągane!

Po lekturze genialnej książki spodziewałem się czegoś lepszego, tym bardziej, że film jest na podium
światowych rankingów. Tymczasem nic nie trzyma się kupy, gra aktorska sztuczna i sucha, jakby
aktorzy bali się, że im make up odpadnie. Gdyby nie fakt, że film obejrzałem zaraz po skończonej
książce, to nic bym nie zrozumiał.

nie wiem co ludzie widzą w tym filmie, ale ja nie widzę nic co by przykuło moją uwagę. Wszystko jest
dosłownie jałowe. Myślę, że wielbiciele tego filmu mają podobne odniesienie jak inni do Rejsu czy
Samych Swoich. Kiedyś może to było coś, ale dziś. Myśle że remake byłby o niebo lepszy.

I tu nie chodzi o efekty a fabułę. Puzo stworzył genialną historię, zaskakiwał, odkrywał nowe karty.
Film nieudacznie próbuje wbić się w ramy książki, ale wychodzi to bardzo koślawo. Don Corleone nie
jest straszny. Luca nie przeraża a Mike wygląda jakby go wykastrowali. Sonny to jakaś pomyłka, bo z
opisu książki wydawał się być młodym buchajem, tutaj wygląda jak majster z budowy.

Domyślam się że posypie się hejt ale co tam, ja wiem co piszę bo do cholery, jak można spie...lić tak
zajebistą książkę takim mdłym obrazem......

18

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: