Niewykorzystany potencjał

Wg mnie film z ciekawą fabułą, miał potencjał, by być naprawdę świetny. Niestety niektóre wątki całkiem pogmatwały film. Było parę totalnie niepotrzebnych i nierozwiniętych (dla przykładu - telefon bohaterki do niejakiego Łukasza na początku filmu albo rozmowa z lekarką mowiąca, że ciąża może być zagrożone. Dlaczego nie zostały te wątki pociągnięte dalej?), inne moim zdaniem wymagały dokończenia (historia Iwony, czy się pogodzili w końcu, czy nie). Nie wiadomo też niestety totalnie niczego o tym, kto jest ojcem. Zakończenie też mnie nie usatysfakcjonowało..

1
  • telefon bohterki do Łukasza - a wąek przypadkiem nie jest już zakończony. Ojciec dziecka gdzieś wyjechał, nie był na tyle ważny dla Ewy żeby jej szukać. To nawet pewnie nie jest wątek tylko sygnał dla widza jak wygląda życie bohaterki.
    To, że ciąża zagrożona - no jak to? Początkowo dziecku niechętna teraz nawet nie chce, żeby "Ono" o niebezpieczenstwie usłyszało. Jakby miała duże probley z utrzymaniem ciązy to co? to nie o tym opowieść. Jak dla mnie to znowu sygnał dla widza.
    To że na ekranie nie pokazuje się pewnych rzeczy jak to czy Iwona się pogodziła z Ryśkiem to nic złego, zostawia Ci pole do rozmyslań.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: