kwintesencja buddyzmu.

Jakoś tak mam, że uwielbiam podróże do Azji. Tej dalszej. Tam gdzie byłem czuję się takie coś... czego brakuje cywilizacji zachodniej. Akceptację siebie, własnego życia, przemijania.
Akceptację bylejakości, biedy, tandety.
Ludzie są jacyś tacy spokojniejsi, bardziej wyluzowani, sprawiają wrażenie mających lepszy kontakt z samymi sobą... bardziej wyluzowanych - ale nie tak powierzchownie - tak naprawdę głęboko wyluzowanych i pogodzonych z sobą.

Tego brak naszej cywilizacji z kultem zajebistości, kasy, młodości, luksusu, "życia każdą chwilą", w pracy osiąganiu sukcesu za sukcesem i nigdy ale to przenigdy nie poddawaniu się.
Oni mają na to wszystko... wyj*****. I dobrze im z tym!

5
  • Nie chcę zbytnio niszczyć wyobrażeń o światopoglądzie Koreańczyków, ale mieszkam w Seulu od ponad czterech lat i muszę powiedzieć, że Koreańczycy (z którymi rozmawiałam) nie przepadają za filmami (tudzież osobą) Kim Ki Duka. Zdawałoby to potwierdzać informacje krążące w internecie, gdzie reżyser jest wychwalany/nagradzany za granicami kraju, a w samej Korei jakoś tak nikt się nim nie interesuje:)

    Odnośnie kultu młodości, luksusu, pieniędzy - w stolicy jest bardzo widoczna i odczuwalna pogoń za pięknym ciałem - nie chodzi tutaj specjalnie o dietę, czy aktywny tryb życia, ale operacje plastyczne (swoją drogą Kim Ki Duk porusza ten temat w swoim innym obrazie 'Czas' -> http://www.filmweb.pl/Time ). Młodzi ludzie wierzą, że piękne zewnętrze zastąpi czasem piękne wnętrze. Luksus - pogoń za markowymi ubraniami, akcesoriami. Pieniądze - zwyczajowo to mężczyżni gonią za dobrze płatną pracą, a kobiety gonią za takimi oto mężczyznami (i dla nich się upiększają). Korea, Seul, nazywany jest też krajem '8282' - czytane po koreańsku daje znaczeniowo 'szybko szybko'. Społeczeństo jest w ciągłym pośpiechu.

    Warto jednak zauważyć, że wśród tego całego zamieszania i pogoni za lepszym 'ja' znajduje się też grupa (zazwyczaj obejmująca dużą część starszego społeczeństwa), która przeciwstawia się materialnym wartościom i cieszy się z powolnego życia, odnajdując blaski i cienie w każdym dniu:)

    Z mojej strony odczucia odnośnie Korei zawierają się w dwóch słowach: "świat kontrastów". :)

  • Dokładnie!

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: