• A
  • A
  • A

McAvoy lub Cruise w Górach Szaleństwa?
[Filmy w produkcji] (2010-09-03 11:44)

photo.title To było nie do uniknięcia. Wraz z potwierdzeniem, iż w maju przyszłego roku padnie pierwszy klaps na planie "At the Mountains of Madness", rozpoczęły się spekulacje na temat tego, kto może zagrać główną rolę. Według strony Collider studio Universal Pictures chciałoby zaangażować Jamesa McAvoya. Z kolei Guillermo del Toro widzi w roli Toma Cruise'a.

Jeśli chodzi o plany na najbliższą przyszłość, to Cruise wydaje się pewniejszym wyborem. Poza "Mission: Impossible IV" nie ma w tej chwili projektu, który byłby gotowy do produkcji. Z kolei McAvoy jest ostatnio rozchwytywany. Wkrótce zagra jedną z głównych ról w filmie "X-Men: Pierwsza klasa". Potem planuje pojawić się u Toma Tykwera w "Cloud Atlas". Kandydatem jest też ponoć Chris Pine, lecz jego grafik jest zapełniony na najbliższe dwa lata.

"At the Mountains of Madness" to adaptacja krótkiej powieści H.P. Lovecrafta wydanej w Polsce pod tytułem "W górach szaleństwa". Należy do najważniejszych pozycji w stworzonej przez pisarza mitologii Cthulhu. Jest to zapis wyprawy prowadzonej na Antarktydzie przez grupę geologów. W górach wyższych od Himalajów odnajdują szczątki tajemniczych istot, które nie przypominają żadnych znanych człowiekowi zwierząt czy ludzi. Próbując rozwiązać zagadkę, badacze budzą przedwieczne zło, które może mieć coś wspólnego z zapiskami szalonego Araba znanymi pod nazwą "Necronomicon".

Podziel się z innymi:
źródło:
  • Collider

Zobacz też:

komentarze

Dodaj komentarz
ravensecond ravensecond

Cruise jako członek scjentologów mógłby zagrać przywódcę kultu wierzącego w kosmiczne bóstwo :)

Infinite Infinite

Powinien być standardowo: Ron Perlman i Doug Jones, wiecej aktoorw nie potrzeba. Cruise moze sie co najwyżej przebrać za shoggota;D

Olga_1986 Olga_1986

Tylko nie Cruise! Lata świetności ma dawno ze sobą. Teraz już tylko śmieszy i irytuje. Jak go widzę to niestety jedyne co mi przychodzi do głowy to "świr z sekty" :/

trinityR trinityR

cruise

xoxo_olcia xoxo_olcia

Jak wystąpi w niej Tom Cruise to nie obejrzę tego filmu choćby ocenę miał "arcydzieło". Nie lubię go jako aktora i w życiu codziennym również nie pasuje mi jego osoba.

Caligula Caligula

ani nie McAvoy, ani nie Cruise, ani tym bardziej Del Toro. aby ekranizować Lovecrafta, trzeba go najpierw zrozumieć. nie sądzę aby pan od "Hellboya byl do tego zdolny. wyjdzie nastepny wielki bzdet napakowany efektami. najlepiej jeszcze w 3d.

libelula libelula

Weźcie Toma, będzie szczęśliwy-on wierzy w takie cuda. A tak poważnie to James.

michalina_2 michalina_2

James McAvoy

Cyric Cyric

avoy

theprv

stallone

Chidder Chidder

Zdecydowanie McAvoy. Muszę chyba ściągnąć z półki Lovecrafta i odświeżyć sobie "W górach szaleństwa"...

BigDadddy BigDadddy

mcavoy

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: