Roman Polański

Raymond Roman Thierry Liebling

Średnia ocena
8,5/10 20.134
głosy
Roman Polański

biografie

(3)
+
  • Jest najbardziej znanym reżyserem polskiego pochodzenia na świecie. Sławę swoją zawdzięcza nie tylko filmom, ale również życiu, które obfitowało w dramatyczne i skandalizujące wydarzenia. W 1969 r. została zamordowana przez gang Charlesa Mansona jego żona Sharon Tate a w 1977 r. Polański został oskarżony o gwałt na trzynastoletniej dziewczynce i uciekł z Ameryki. Od tamtej pory kręci swoje filmy poza granicami tego kraju. Reżyser urodził się w polskiej rodzinie Paryżu a kiedy miał trzy lata wrócił wraz z rodzicami do Krakowa. Kiedy wybuchła II Wojna Światowa znalazł się w getcie, gdzie cudem uniknął wywiezienia do obozu koncentracyjnego.
    Jest absolwentem Łódzkiej Szkoły Filmowej, którą ukończył w roku 1959. W czasach studenckich zrobił min. film pt. "Dwaj ludzie z szafą", za który otrzymał kilka międzynarodowych nagród, w tym brązowy medal w Brukseli. W 1962 r. wyreżyserował swój pierwszy głośny film "Nóż w wodzie". Wzbudził on zainteresowanie nie tylko w Polsce, ale i na świecie, co spowodowało, że Polański postanowił spróbować szczęścia poza granicami kraju. W 1965 r. w Anglii powstał "Wstręt", a trzy lata później Polański zadebiutował w USA obrazem "Dziecko Rosemary". Film stał się przebojem, a zrobiony w 1974 r. "Chinatown" potwierdził pozycję artysty jako wybitnego reżysera. Po oskarżeniu o gwałt i ucieczce ze Stanów swój kolejny obraz "Tess" Polański zrealizował we Francji. Przyniósł mu on Cesara i nominację do Oscara za reżyserię. Od tamtej pory każdy kolejny film twórcy "Piratów" wzbudza zainteresowanie zarówno widzów, jak i krytyków. Polański zajmuje po dziś dzień miejsce wśród najwybitniejszych reżyserów w historii kina.
    Artysta grywa również w filmach. Możemy go podziwiać nie tylko we wczesnych obrazach zrealizowanych w Polsce : "Lotna", "Zezowate szczęście", ale i w produkcjach późniejszych. W 1994 r. zebrał bardzo dobre recenzje za rolę u boku Gerarda Depardieu w filmie "Czysta formalność".

  • Roman Polański, laureat Złotej Palmy za film "Pianista" w 2004 r. - jak przynajmniej twierdzi prasa francuska - uhonorowany został tą najważniejszą obok Oscarów nagrodą filmową nie tyle, za swoje ostatnie dzieło, co za całokształt twórczości. Sam "Pianista", nagrodzony oklaskami, wywołał sprzeczne reakcje filmowych krytyków: od chłodnych, wyważonych po wstrzemięźliwe zachwyty. "Jest to film rzetelny, kawał solidnej filmowej roboty, ale niestety bardzo konwencjonalny" - pisał krytyk "Variety". A Tadeusz Sobolewski z "Gazety Wyborczej" dodał: "Film jest podwójną biografią - Władysława Szpilmana, muzyka ocalonego z getta, a później warszawskiego Robinsona ocalonego z ruin popowstaniowej Warszawy oraz w jakiejś mierze samego Romana Polańskiego ocalonego z getta krakowskiego. Biografia Szpilmana jest długiem wdzięczności spłaconym tym wszystkim, którzy pomogli bohaterowi ocaleć. Również film Polańskiego można traktować jako dług wdzięczności. Bo przecież to on sam ukryty jest za postacią pianisty, któremu pomagali Polacy, Żydzi i Niemcy."

    Sam Polański przyznaje, że "Pianista" jest najbardziej osobistym z jego filmów, przyjrzyjmy się więc, jak wyglądało życie i kariera filmowa tego kontrowersyjnego reżysera.

    Stał się znany głównie dzięki mrocznym thrillerom, takim jak "Dziecko Rosemary". Jego życie osobiste w przedziwny sposób odzwierciedliło sztukę, gdy został zamieszany w najbardziej makabryczne morderstwo XX wieku. Następnie Polański z ofiary stał się przestępcą. Został oskarżony o gwałt na trzynastoletniej dziewczynie. Przyznał się do winy, by otrzymać łagodniejszy wymiar kary, jednak zanim wydano wyrok, uciekł z Hollywood. Obecnie Polański żyje na wygnaniu we Francji. Wciąż trwa spór, czy był niesłusznie oskarżonym wolnomyślicielem, czy zubożałym moralnie przestępcą.
    Jego znajomi twierdzą, że jest najzabawniejszym człowiekiem na Ziemi,
    lecz także najbardziej niegodziwym.

    Dzieciństwo w Polsce

    Roman Polański urodził się w Paryżu 18 sierpnia 1933 roku. Jego rodzice byli polskimi Żydami zamieszkałymi we Francji, lecz gdy Roman miał trzy lata, postanowili wrócić do Krakowa. Nie przewidzieli roku 1939. Dwa lata później wszyscy Żydzi przeniesieni zostali do gett, gdzie w każdym mieszkaniu gnieździły się po kilka rodzin. Polańscy zamieszkali z Horowitzami. Większość zapasów szmuglowano z zewnątrz. Chłopiec tak mały jak Roman był doskonałym przemytnikiem. Całe rodziny żyły dzięki produktom przyniesionym przez ośmiolatka. Egzystencja w getcie trwała dwa lata. W marcu 1943 roku zaczęła się masowa eksterminacja Żydów. Matkę Polańskiego wywieziono do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Później dowiedział się on, że była wtedy w ciąży. Kilka dni później naziści przyszli po jego ojca, który w ostatniej chwili przepchnął syna przez dziurę w murze. Przez jakiś czas Roman mieszkał w katolickiej rodzinie pod Krakowem - aż do czasu, gdy ryzyko związane z ukrywaniem Żydów stało się zbyt wielkie. Dziesięcioletni Roman, wyrzucony z domu, przez kolejne trzy lata mieszkał na ulicach. Zmienił nazwisko na Roman Wilkes. Żył dzięki odpadkom i kradzieżom.

    Prawie cała rodzina i większość przyjaciół Polańskich została zamordowana.
    Po wojnie Roman odnalazł tylko ojca, który przeżył obóz koncentracyjny,
    ale znalazł sobie nową kobietę. Roman nienawidził drugiej żony ojca - Wandy.
    Jego uczucia były odwzajemnione. Horowitz twierdzi, że zachowywała się prawie jak macocha z Kopciuszka. Przez pewien czas mieszkali razem,
    ale okazało się to praktycznie niemożliwe. Wciąż skakali sobie do gardeł.

    Kiedy skończył 14 lat, ojciec wynajął mu mieszkanie. Odtąd utrzymywał się sam. Kontynuował życie miejskiego cwaniaka, chłopca krakowskiej ulicy. Roman polubił rodziców przyjaciela Ryszarda Horowitza, którzy stali się dla niego rodziną zastępczą. Obaj chłopcy dla rozrywki wystawiali przedstawienia teatralne. Ryszard Horowitz wspomina: "Wynalazł gdzieś szafę, którą kładł na podłodze, tworząc w ten sposób scenę. Przebieraliśmy się w ubrania moich rodziców i siostry. Matka rwała włosy z głowy." Polański zaczął pracować w odradzających się po wojnie teatrach Krakowa. Nawet jako nastolatek był tak mały, że obsadzano go w rolach dzieci. Wystąpił w sztuce o Armii Czerwonej, gdzie zagrał rolę małego żołnierza, maskotki oddziału. Stał się gwiazdą przedstawienia i sensacją teatralną.

    W 1955 roku 22-letni Roman Polański rozpoczął starania o przyjęcie do Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi. Pierwszą poprzeczką
    do pokonania był egzamin wstępny. Polański nie chodził do szkoły podczas wojny, jednak po kilku nieudanych próbach pozytywnie zdał wszystkie testy. Wszyscy robili wtedy filmy o wojnie. Romana nie obchodziła wojna,
    a przynajmniej tak twierdził. Dlatego poszedł w zupełnie innym kierunku. Nakręcił kilka etiud, takich jak "Morderstwo", "Uśmiech Zębiczny" i "Dwaj ludzie z szafą", który zdobył trzecie miejsce na targach filmu światowego w Brukseli w 1958 roku. W jego filmie dyplomowym "Gdy spadają anioły" zagrała Barbara Kwiatkowska, z którą się wkrótce ożenił. Po ukończeniu szkoły para przeniosła się do Francji, gdzie Kwiatkowska natychmiast znalazła pracę.
    Jemu jednak się nie wiodło. Po roku małżeństwo zaczęło się rozpadać.
    W 1961 roku Polański wrócił sam do Polski i nakręcił swój pierwszy film pełnometrażowy "Nóż w wodzie" - psychologiczny thriller o dwóch mężczyznach i kobiecie pływających żaglówką.

    Epizod w Hollywood

    Pomimo trudności z cenzurą "Nóż w wodzie" stał się międzynarodowym przebojem. Polański pojechał do Hollywood na uroczystość rozdania Oskarów, a stamtąd do Londynu, gdzie z producentem Gene Gutowskim założył studio filmowe - "Cadre Films". Rozpoczął pracę nad scenariuszem do ich pierwszego filmu pod tytułem "Wstręt" - horroru o belgijskiej manikiurzystce mieszkającej
    z siostrą w Londynie. Był to pierwszy film angielskojęzyczny Polańskiego.
    Zaraz potem rozpoczął pracę nad filmem "Matnia". Ten dziwaczny obraz, oscylujący między przemocą a czarną komedią, krytycy uznają za najlepszy w dorobku Polańskiego.

    Po premierze "Matni" na jakimś przyjęciu zwrócił uwagę na aktorkę-modelkę Sharon Tate. Wywarła na nim niesamowite wrażenie. "Miała na sobie najkrótszą na świecie mini-spódniczkę i tak doskonałe ciało, że wszystkim zatykało dech w piersiach na jej widok." - mówił Gutowski. Wkrótce Polański i Tate byli już parą.

    W 1967 roku Paramount Pictures poprosiło Polańskiego o wyreżyserowanie kolejnego filmu grozy: adaptacji książki Iry Levina "Dziecko Rosemary". Miesiąc po zakończeniu prac nad nim para wzięła ślub, a Sharon odkryła, że jest w ciąży. Zamieszkali w domu w spokojnej dzielnicy Hollywood, na Cielo Drive 10-100, który stał się ulubionym miejscem spotkań śmietanki L.A. Wszyscy bawili się tam, jak szaleni. Sharon miała rodzić w sierpniu 1969 roku, a Roman wyjechał wtedy do Europy, by kręcić film "Dzień delfinaDzień delfina (1973)". Sharon odwiedziła
    go w Londynie, ale na ostatnie tygodnie ciąży wróciła do Beverly Hills. Polański wciąż opóźniał swój powrót. Była to decyzja, której żałuje przez resztę życia.

    W niedzielę, 10 sierpnia, gospodyni pracująca dla Sharon znalazła na terenie posiadłości Polańskiego pięć zmasakrowanych ciał. Będąca w dziewiątym miesiącu ciąży Sharon Tate została pchnięta nożem 16 razy. To nie było morderstwo, lecz rzeź. Załamany Roman, natychmiast poleciał do Los Angeles. Nikt nie znał jeszcze motywów zbrodni. Niektórzy sądzili, że zabójcom mogło chodzić o Polańskiego. Całe miasto ogarnął strach: wszystkie gwiazdy bały się, że mogą być następne. Plotki głosiły, że czarne filmy Polańskiego i jego hedonistyczny styl życia sprowokowały zbrodnię. Prasa obwiniała Romana o śmierć żony. Pisano, że oboje praktykowali czarną magię.

    Zabójstwa Sharon dokonała grupa Charlesa Mansona, kryminalisty, który spędził ponad połowę życia za kratkami. Dwa lata wcześniej został zwolniony z więzienia i przeniósł się do San Francisco, gdzie stworzył "Rodzinę"- wielorasową grupę składająca się głównie z młodych dziewcząt, które Manson uwodził i odpowiednio programował. Opowiadał o "Bezładzie" - wojnie między czarnymi i białymi, dzięki której miał objąć władzę w Ameryce. Aby wywołać wojnę, kazał swojej bandzie pojechać do posiadłości Tate i zabić wszystkich tam obecnych. Proces Mansona bardzo szybko zmienił się w cyrk. Członkowie "Rodziny" siedzieli przed sądem z ogolonymi głowami i swastykami wyrytymi na czołach. Dziewczęta podnosiły sukienki i pokazywały ławie przysięgłych wypięte pupy, kiedy sędzia zwracał się przeciwko oskarżonemu. Manson kazał im śpiewać i tańczyć na sali sądowej oraz przerywać wypowiedzi świadków. Wówczas Polański wyjechał do Londynu i zajął się kręceniem kolejnego filmu: "Tragedii Makbeta" według sztuki Szekspira. Film uznano za najkrwawszą i najbardziej nierzeczywistą ekranizację. Wszyscy odczytywali ją jako reakcję reżysera na śmierć żony.

    Rok później Polański rozpoczął pracę nad włoskim filmem "Co ?". Określił
    go jako luźno skonstruowane studium pożądania. Krytycy widzieli w nim jedynie pozbawioną wątku pornografię. Podobnie jak "Tragedia Makbeta", "Co ?" poniósł porażkę. W tym czasie do Polańskiego zadzwonił stary przyjaciel, szef Paramount Studio, Robert Evans z prośbą o wyreżyserowanie filmu pod tytułem "Chinatown". Na planie panowała napięta atmosfera. Zwłaszcza między reżyserem a Faye Dunaway - odtwórczynią głównej roli. Polański kazał ustawiać kamerę niecały metr od twarzy aktorki. Była speszona i wściekła. Robił to specjalnie, by ją zdenerwować i wywołać pożądany efekt. Kiedyś spojrzał
    na Faye i poprosił, żeby podeszła. Myślała, że poprawi jej makijaż,
    a on wyciągnął rękę i wyrwał jej włos. Dunaway była wściekła. Zdawało się, że z włosem wyrwał jej serce. A on powiedział tylko: "Przynajmniej nie był to włos z nosa". "Chinatown" otrzymał 11 nominacji do Oskara, a Polański doszedł do szczytu sławy.

    W połowie lat 70. nawiązał współpracę z francuskim pismem "Vogue Hommes", dla którego miał wykonać zdjęcia nastoletnich dziewczynek. Polański był zachwycony: "Spodobała mi się ta propozycja - mówił - gdyż lubię dziewczęta w tym wieku, a one, z niewiadomych powodów, lubią mnie." Sam musiał znaleźć nastoletnie modelki. Przyjaciel z Los Angeles polecił mu trzynastoletnią Samanthę Gailey. Polański skontaktował się z jej matką i poprosił o pozwolenie na wykonanie zdjęć. Pierwszą sesję zorganizowano 20 lutego 1977 roku. Polański poprosił dziewczynę, żeby zdjęła koszulę do kilku zdjęć. Gailey opowiada, że nie podobało jej się, że chce ją fotografować topless, ale wydawało jej się, że tak powinna postąpić profesjonalna modelka. Na drugą sesję dziewczyna w ogóle nie chciała jechać. "Czułam się zakłopotana tym, co stało się za pierwszym razem - mówi Gailey - z drugiej jednak strony nie chciałam tracić takiej okazji i zachować się dziecinnie czy niedojrzale." Polański zawiózł Samanthę do posiadłości Jacka Nicholsona niedaleko Beverly Hills.
    Tam zaoferował trzynastolatce szampana i kazał pozować topless w wannie. "Wypiłam co najmniej trzy kieliszki. Nie piłam wcześniej alkoholu, więc zaczęło mi się kręcić w głowie. Kiedy powiedział, że chce pójść ze mną do jacuzzi, zrozumiałam, że coś jest nie tak. Wiedziałam, że nie powinien o to prosić. Byłam w tarapatach i chciałam się stamtąd wydostać. Powiedziałam mu, że dostałam napadu duszności i muszę natychmiast wracać do domu." Wtedy Polański miał podać Samancie silny środek uspokajający i ją zgwałcić. Następnie odwieźć do domu i wrócić do hotelu. Matka Samanthy zadzwoniła na policję.

    Prasa natychmiast dowiedziała się o sprawie i rozgłosiła wieści na cały świat. Przyjaciele reżysera byli wstrząśnięci. Ława przysięgłych wydała werdykt uznający Polańskiego za winnego odbycia stosunku płciowego z nieletnią, gwałtu po podaniu środków odurzających, deprawacji, czynów lubieżnych i sodomii. Trzy tygodnie później reporterzy wypełnili salę sądową, gdzie Polański miał być postawiony w stan oskarżenia. Oskarżyciel Roger Gunson i obrońca Douglas Dalton doszli do porozumienia. Polański miał się przyznać do jednego z zarzucanych mu czynów - stosunku z nieletnią. 8 sierpnia 1977 roku, dokładnie w osiem lat po śmierci żony, Polański stanął przed sądem. Gdy poproszono
    go o opisanie wykroczenia, powiedział: "Odbyłem stosunek płciowy z kobietą, nie będącą moją żoną, która nie ukończyła 18 lat". Na pytanie czy znał wiek dziewczynki, odrzekł: "Miała 13 lat".
    Polański trafił do więzienia, po 42 dniach został zwolniony za odpowiednie zachowanie. Adwokaci doradzali spokój. Twierdzili, że są w stanie wygrać sprawę. Jednak Polański stchórzył i uciekł do Paryża.

    Wygnanie do Paryża

    Ucieczka Polańskiego zapewniła mu wolność, ale zrujnowała karierę "reżysera Hollywood". Jako obywatel Francji nie podlegał ekstradycji, ale stracił dobre imię i pracę. Potrzebował pieniędzy, dlatego szybko rozpoczął przygotowania do kolejnego filmu pod tytułem "Tess", na podstawie powieści Thomasa Hardiego. Jest to opowieść o utracie niewinności. Dziewczyna o imieniu Tess zostaje zgwałcona przez arystokratę. Publiczność i krytycy byli zdziwieni wyborem takiego tematu oraz zaszokowani, gdy dowiedzieli się o romansie Polańskiego z nastoletnią odtwórczynią głównej roli: Nastassją Kinski. Polański miał 45 lat, a Nastassja tylko 18. Na festiwalu filmowym w Cannes prasa była bardziej zainteresowana problemami reżysera w Ameryce i jego romansem
    z Kinski niż nowym filmem. Po europejskiej premierze krytycy wypowiedzieli się niepochlebnie. Natomiast w USA film odniósł niebywały sukces. Stowarzyszenie krytyków filmowych w Los Angeles ogłosiło Polańskiego reżyserem roku. "Tess" otrzymała sześć nominacji do Oskara, między innymi dla najlepszego reżysera. Polański oglądał ceremonię w Paryżu. Gdyby przybył do USA, zostałby wysłany do więzienia. Następnym filmem Polańskiego byli "Piraci" z Walterem Matthau w roli głównej. Było to 30-milionowe fiasko. Krytycy twierdzili, że oglądając "Piratów" miało się wrażenie, że Polański się wypalił.

    Na początku 1987 roku Polański rozpoczął pracę nad filmem "Frantic"
    z Harrisonem Fordem, który częściowo przywrócił mu sławę. Główną bohaterkę odgrywała kolejna nieznana wcześniej piękność: Emmanuelle Seigner. Jak można się było spodziewać, 21-letnia Seigner i 54-letni Polański zostali kochankami. Ich miłość kwitła, lecz film nie stał się przełomem w karierze reżysera. Większość ludzi szła do kin, bo była ciekawa nowej kochanki Polańskiego. Emmanuelle nie spodobała się publiczności, ale Polański był zachwycony. Pobrali się 8 kwietnia 1989 roku wkrótce po tym, jak obsadził ją w kolejnym filmie "Gorzkie gody" - historii związku opartego na silnej miłości i nienawiści starszego mężczyzny i młodej kobiety. Jednak i ten obraz nie zarobił na siebie. Pięć lat później Polański wyreżyserował "Śmierć i dziewczynę". Film oddaje horror życia w Chile za czasów Pinocheta. Wystąpili w nim Sigourney Weaver i Ben Kingsley. Weaver gra kobietę zgwałconą i torturowaną przez wojskowego. Pomimo pełnej napięcia akcji i wielkich nazwisk, publiczność nie okazała zainteresowania. "Śmierć i dziewczyna" był filmem prestiżowym. Został przyjęty z respektem, lecz bez entuzjazmu.

    Niepowodzenie finansowe nie zakłóciło szczęścia Romana i Emmanuelle.
    20 stycznia 1993 roku urodziła im się córka Morgane. Mając 60 lat, żonę
    i córkę, Polański złagodniał. Od przylotu ze Stanów Zjednoczonych jego kariera rozwijała się niemrawo. Pomimo zatrudniania wielkich gwiazd takich jak Harrison Ford, Sigourney Weaver czy Ben Kingsley, jedynie film "Tess" został doceniony przez krytyków. Pytanie, czy Polański rozwinąłby skrzydła, gdyby mógł wrócić do Hollywood, pozostaje bez odpowiedzi.

  • Roman Polański przyszedł na świat w Paryżu w piątkową noc 18 sierpnia 1933 roku. Prawie cała jego rodzina została przewieziona do Auschwitz i tam zamordowana. Roman przez długi czas ukrywał się u niemieckiej rodziny pod nazwiskiem Wilk. W wieku 13 lat zaczął interesować się sztuką i w wolnych chwilach chodził do krakowskiego kina Świt.
    Jako 16-latek dołączył do znanego teatru Groteska, w którym otrzymywał świetne recenzje za występy sceniczne. W wieku 17 lat rozpoczął naukę w liceum plastycznym, z którego został wydalony po dwóch latach. Zły los odwrócił się za sprawą dyrektora łódzkiej szkoły filmowej, który zaproponował Romanowi rolę w propagandowej noweli w cyklu "Trzy opowieści". Podczas pracy nad tym filmem Polański po raz pierwszy zetknął się z reżyserem Andrzejem Wajdą, który był ważną postacią w jego życiu. Wierząc w swój talent złożył papiery do krakowskiej PWST, która odrzuciła go z powodu niskiego wzrostu. Zrozpaczony próbował swoich sił w Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Krakowie, gdzie również go nie przyjęto. Zostały mu tylko dwie możliwości, szkoła cyrkowa albo trzyletnia zasadnicza służba wojskowa. W obliczu tak ponurej perspektywy powrócił do dawnych planów wyjazdu na zachód.
    Żadna z jego wielu prób przedostania się za granicę nie powiodła się. Złą passę Polańskiego przerwał Andrzej Wajda, przydzielając młodego chłopaka do roli Mundka w filmie "Pokolenie". By uchronić się od służby wojskowej Roman złożył podanie do Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi. Rywalizacja o miejsce na studiach w łódzkiej filmówce była wymagająca. Kiedy ogłoszono listę zakwalifikowanych, Polański znalazł się wśród 8 przyjętych na studia reżyserskie.
    Na studiach Roman poznał Krzysztofa Komedę, genialnego muzyka jazzowego, który przedstawił mu boksera-amatora, autora dwóch książek o poezji bitników Jerzego Skolimowskiego. Do tej grupy dołączyli także Kuba Goldberg i Wojtek Frykowski. Pod koniec 1955 roku Polański nakręcił swój pierwszy film krótkometrażowy pt. "Rower", który zaginął w trakcie transportu i nigdy nie został odnaleziony. Kolejnymi jego etiudami były "Morderstwo" i "Uśmiech zębiczny". Obie są porównywane do wczesnych prac Hitchcocka. Najsłynniejszą krótkometrażówką Polańskiego są "Dwaj ludzie z szafą".
    Wkrótce po ukończeniu reżyserii Polański nakręcił swój pierwszy pełnometrażowy film pt. "Nóż w wodzie". W głównej roli wystąpił doświadczony aktor teatralny, Leon Niemczyk. Film, opowiadający o rywalizacji mężczyzn, został chłodno przyjęty przez polskie media. Z tego powodu Polański postanowił wyjechać z kraju do Anglii, gdzie rozpoczął poszukiwania osób gotowych sfinansować jego nowy projekt. W ciągu kilku dni razem z Gerardem Brachem stworzył zarys historii niewinnej młodej kobiety, która popada w szaleństwo. Po siedemnastu dniach oddali gotowy scenariusz filmu "Wstręt". 21-letnia Catherine Deneuve wcieliła się w rolę Carol. Kolejnym dziełem reżysera była "Matnia".
    Po "Wstręcie" i "Matni" Polański uzyskał korzystną pozycję w środowisku artystycznym. Razem z Brachem stworzyli "Nieustraszenych pogromców wampirów". Film miał być mieszanką humoru i horroru. W główną rolę kobiecą wcieliła się Sharon Tate.
    Na początku lata 1967 roku Robert Evans, prezes wytwórni Paramount Pictures dał Polańskiemu do przeczytania powieść zatytułowaną "Dziecko Rosemary". W rezultacie powstała opowieść o młodej kobiecie, której życie stopniowo zamienia się w piekło. W rolę Rosemary wcieliła się Mia Farrow. Muzykę do filmu skomponował Krzysztof Komeda i było to jego ostatnie zlecenie wykonane dla Polańskiego, ponieważ w 1969 roku tragicznie zmarł. Film został okrzyknięty arcydziełem, ale reputacja reżysera bardzo ucierpiała. Media zaczęły się debatować nad tym, skąd Polański ma tak dużą wiedzę na temat sekt i tematu diabła.
    20 stycznia 1968 roku Roman Polański poślubił Sharon Tate. Ich małżeństwo nie trwało długo, gdyż 9 sierpnia 1969 roku aktorka, będąc w 8 miesiącu ciąży została brutalnie zamordowana przez członków sekty Charlesa Mansona.
    W latach 1971-1972 Polański nakręcił dwa filmy, "Tragedia Makbeta" i "Co?", oba nie zostały docenione przez krytyków. W maju 1973 roku do reżysera zadzwonił Jack Nicholson i stwierdził, że "ma dla niego scenariusz". "Chinatown" okazał się sukcesem i był to ostatni film nakręcony przez Polańskiego w USA. W 1978 roku reżyser został oskarżony o gwałt na 13-letniej Samanthy Gailey.
    Po ucieczce z Ameryki, Polański kręcił kolejne filmy. "Lokator", w którym wcielił się w postać mężczyzny popadającego w obłęd, ''Tess'', "Piraci" i "Frantic". Na planie ostatniego poznał swoją obecną żonę, Emmanuelle Seigner. Kolejne dzieło Polańskiego "Gorzkie gody" okazało się pożywką dla krytyków, którzy zarzucili reżyserowi nakręcenie groteskowego filmu pornograficznego o niesmacznej fabule.Hugh Grant Po nakręceniu "Gorzkich godów" Polański stanął po drugiej stronie kamery w "Czystej formalności", gdzie razem z Gerardem Depardieu stworzyli niesamowity duet filmowy.
    1994 rok okazał się ważnym punktem w karierze reżysera głównie za sprawą filmu "Śmierć i dziewczyna". Obraz mimo świetnej obsady (Ben Kingsley i Sigourney Weaver) został sceptycznie przyjęty przez widzów z powodu brutalnej fabuły.
    Na festiwalu w Cannes w maju 1997 roku Roman Polański poznał trzydziestotrzyletniego Johnnego Deppa. Reżyser pracował akurat nad scenariuszem "Dziewiątych wrót" i zdecydował się obsadzić go w roli głównej.
    W 2000 roku Polański podjął się reżyserii filmu "Pianista", opartego na życiu Władysława Szpilmana. Decyzja ta była zaskoczeniem gdyż osiem lat wcześniej odrzucił propozycję realizacji "Listy Schindlera". Zdjęcia były kręcone w Polsce, co sprawiło, że był to pierwszy film od czasu "Noża w wodzie", który reżyser nakręcił w ojczyźnie. Film odniósł duży sukces komercyjny i przyniósł Polańskiemu wiele nagród, między innymi Oscara.
    Następnym dziełem reżysera był "Oliver Twist". W 2007 roku Polański zgodził się nakręcić jedną z noweli w cyklu "Kocham kino", realizowanego na 60 urodziny festiwalu w Cannes. Następnym dziełem reżysera było "Autor widmo" z Ewanem McGregorem w roli tytułowej. Ostatnim filmem Polańskiego jest "Rzeź".