Jak jest prawidłowo a jak nieprawidłowo pisać polski tytuł filmu: z wielkich liter czy z małych? Mnie uczono kiedyś, że z wielkich i tego się trzymam póki co. Jednak na Film Webie i nie tylko zazwyczaj jest z małej, choć nie zawsze.
http://spirited.away.filmweb.pl/
http://www.filmweb.pl/Cast+Away+-+Poza+%c5%9awiatem+2000+o+filmie,Film,id=1470
http://zielona.mila.filmweb.pl/
http://czas.apokalipsy.filmweb.pl/
http://monty.python.swiety.graal.filmweb.pl/
http://marsz.pingwinow.filmweb.pl/
http://www.filmweb.pl/Wy%c5%9bcig+Szczur%c3%b3w+2001+o+filmie,Film,id=9078
To w końcu jak, i dlaczego tak???
Najwyraźniej uczyła Cię osoba niekompetentna, bo w tytułach tylko pierwszy człon zapisujemy wielką literą. Oczywiście jeśli w jakimś pojawia się (czy składa się nań) nazwa własna, to zapisujemy ją wielkimi literami. A w ogóle to: http://ag.bocznica.org ;-]
;> dz za link, ale obeszło by się
Masz rację, ale pytanie czy sam już tytuł dla filmu nie jest nazwą własną? Jak u nas zdaje się pytanie retoryczne bo przyjęto, że nie. Francuzi czy Anglicy już chyba inaczej to skumali.
W takim razie należy mimo wszystko pozmieniać tytuły 'Ojców Chrzestnych" i 'Władców Pierścieni'.
A 'Wyścig Szczurów', 'Czas Apokalipsy', 'Spirited Away: W Krainie Bogów', 'Monty Python i Święty Graal'? Tu mamy z kolei wielką pisane. Też pozmieniać?
pzdf
Fakt, że każdy wyraz (prócz przyimków bodajże) w tytułach w jęz. angielskim pisze się wielką literą nie oznacza, że Anglicy uważają tytuły za nazwy własne. Każdy język rządzi się przecież nieco innymi prawami. W niemieckim wielką literą piszemy rzeczowniki, a nie wszystkie rzeczowniki to nazwy własne. Po angielsku wielką literą piszemy przymiotniki tworzone od nazw krajów, np. English, French. Itd.
Nazwą własną może także być zbitka wyrazów, osobno niebędących nazwami własnymi, np. Kroczący Ścieżką Gwiezdnego Szlaku. ;) To jest moim zdaniem casus Ojców Chrzestnych, Władców Pierścieni, Krainy Bogów i Świętego Graala.
"Władca Pierścieni" oczywiście zostaje jak jest. "Ojciec Chrzestny" - w zależności od tego, czy to "ojciec chrzestny" znaczy tyle, co 'przywódca mafii', czy też odnosi się do konkretnej osoby, konkretnej postaci, która jest centralna dla fabuły. Nie wiem, filmu nie widziałem. :-] "Czas Apokalipsy" teoretycznie powinien być skorygowany, ale można powiedzieć, że tak się utarło zapisywać ten tytuł (analogicznie do: Księga Mądrości, Pieśń nad Pieśniami etc.). To są takie przykłady, że na dwoje babka wróżyła. "Święty Graal" funkcjonuje jako nazwa własna. Podobnie, oczywiście, "Monty Python". Z "Krainą Bogów" jest podobnie jak z "Ojcem Chrzestnym" - czy to nazwa własna miejsca, czy określenie miejsca (a może stanu), które ma inną nazwę lub nie ma żadnej (i jeszcze problem z bogami :-D). Reszta ewidentnie do korekty.
Ojciec Chrzestny to oczywiście tytuł równie znanej powieści, więc powinno być tak czy inaczej wielką.
Nie wiem droga Diano za co Anglicy uważają tytuły. Faktem jest, że w tym języku wszystkie tytuły są pisane wielkimi(prócz spójników rzecz jasna).
PS.
http://wladca.pierscieni.druzyna.pierscienia.filmweb.pl/
http://dwie.wieze.filmweb.pl/
http://ojciec.chrzestny.filmweb.pl/
http://2.ojciec.chrzestny.filmweb.pl/
http://www.filmweb.pl/Ojciec+chrzestny+III+1990+o+filmie,Film,id=1091
"Ojciec Chrzestny to oczywiście tytuł równie znanej powieści, więc powinno być tak czy inaczej wielką."
Proponuję sięgnąć po "Wielki słownik ortograficzny" pod red. Polańskiego (NIE: "Wielki Słownik Ortograficzny") i przeczytać wstęp. To powinno Ci sporo rozjaśnić. Łatwiej Ci będzie zamieszczać infomacje na FW i w ogóle łatwiej Ci będzie w życiu. ;-)
Polskie tytuły zapisujemy tak jak wykazuje Klee, czyli zgodnie z polskimi zasadami ortografii. A teraz dlaczego się dzieje tak, jak wspomniałaś? Otóż większość tytułów pochodzi z języka angielskiego (American English). Amerykanie do zapisów używają najczęściej stylu MLA (Modern Language Association), który mówi, że każdy człon tytuły zapisujemy od wielkiej litery z wyjątkiem przyimków i rodzajników.
Przy polskich tytułach trzymamy się polskiej zasad oraz... zasad nadanych przez dystrybutorów, które czasami odbiegają od pewnej normy. :-)