Dexter jest seryjnym mordercą. W dzieciństwie został przygarnięty przez policjanta, Harry'ego, który nauczył go zaspokajać swoje chore pragnienia, będące wynikiem traumatycznych przeżyć. Dexter, posługując się "kodeksem" przybranego ojca, zabija ludzi, którzy sobie (w jego mniemaniu) na to zasłużyli, a jednocześnie swojemu "głodowi"... czytaj dalej
On i genialnie zagrana siostra. Wczułem się niesamowicie w ich relacje, i w samego Dextera. Dla mnie najlepiej stworzona postać z seriali, które obejrzałem.
Pokochałem ten serial, ale to co zobaczyłem w sezonie 8 aż mnie obrzydza. Nie chodzi tylko o zakończenie, które jest idiotyczne. Cała fabuła 8 sezonu i ten wątek z Vogel to kaszana.
nie wiem dlaczego, ale aktorka grajaca Lile mnie denerwuje, najbardziej sposob jej wyslawiania sie, zaciagajac brytyjskim akcentem. poza tym wyglada odrobine jak transseksualista. wiem, nie popisalam sie, ale autentycznie mnie w niej cos denerwuje... dziekuje, za uwage, to bylo bardzo glebokie :>
Chłop tłumaczy się, że zabija ludzi, bo system nie działa XD
Chłop, który się przyczyniał do tego, żeby mordercy nie ponosili winy prawnej, bardzo często ukrywając dowody na ich wine i pomagając im się wywinąć, żeby móc sobie ich zabić.
Dexter tłumaczy swoje uzależnienie tym, że musi to robić, bo system nie działa......
Czy tylko mnie strasznie irytował, żeby nie powiedzieć dosadniej? Prawie cały ósmy sezon oglądalem jednym okiem. Prawie, bo odkąd wróciła, to przewinąłem do ostatniego odcinka, a i w nim mi ciśnienie podnosiła.
Generalnie mam wrażenie, że odkąd ona się pojawiła i Dexter dostał bzika na jej punkcie, to serial zaliczył...