Ktoś niżej poleca ten film dla kobiet bo to romans. Niestety kiepski romans i niestety kiepski film wojenny. Co prawda sceny wojenne są bardzo sugestywne i świetnie sfilmowane, ale to tylko kilka minut całego filmu - to zdecydowanie za mało. Film nudny i ckliwy. Ani dla kobiet ani dla mężczyzn, więc dla kogo? Dla...
Jak na film wojenny za dużo tu romansu, jak na melodramat - zbyt ponury. Przegadany, patetyczny, nudny. Sceny walki potraktowano po macoszemu, są sztuczne, nienaturalne, pozbawione wyrazu, nie budzą emocji. Scena z ukrzyżowanym chłopakiem miała być pewnie czymś na kształt heroizacji, ale pasuje tu jak pięść do nosa,...
więcejCo tu dużo mówić, gniot na całego, nie znoszę głównego aktora, któremu nie domyka się japa i cały film błyska wybielonymi kłami, jego chory na astmę koleżka (zapomnieli zdiagnozować u niego porażenie mózgowe) przez cały film doprowadza do szału swoim gówniarskim, pretensjonalnym sposobem bycia, jest zupełnie rozbity...
więcejwojny tu mało zrobiono z tej bitwy jakze krwawej romans 2 ludzi troszke
przesadzili zginelo ok 600tys ludzi a oni kreca tu romans przypominajac o
takim miejscu. ujecia wojny- to siedza w okopie i gadka tyle a z boku
wybuchy sztuczne.no i jeszcze jedno sex w takich czy innych filmach zbedny
wszedzie to samo...
"Passchendaele: Trzecia bitwa" to produkcja, która nam Polakom wyda się, jakby była kręcona dla telewizji. Nie uraczymy tutaj finezji i wielkiego reżyserskiego kunsztu jak w "Szeregowcu Ryanie", genialnych zdjęć i solidnego realizmu jak w "Helikopterze w ogniu".
Film Grossa nie ma ani wielkiego rozmachu, ani...
Jeśli szukacie melodramatu - proszę bardzo, ale jeśli kogoś interesuje I Wojna Światowa, to lepiej wziąć do ręki jakąkolwiek książkę niż tracić czas na ten film. Realizm 0, głowny bohater nie ważne co robi, zawsze jest ogolony dokładniej niż ja przed swoim ślubem:) o reszcie szkoda nawet pisać- stanowczo odradzam...
Film Passchendaele: Trzecia bitwa okazała się dobrym wyborem na pewien Niedzielny wieczór. Wobec tej produkcji nie żywiłem zbyt ciepłych uczuć znając rozeznanie w temacie wojny panów zza oceanu jenakrze przykul moją uwagę gdyż traktuje o Wielkiej Wojnie który to okres przez dłuższy czas był skwapliwie omijany przez...
Naczytałam się opinii na temat tego filmu i niestety nastawiłam się negatywnie czyt. sceptycznie. Okazało się jednak iż jest to jeden z nielicznych filmów poprawnych historycznie. Dużo na temat produkcji filmu, obsady i ewentualnego natchnienia twórców można się dowiedzieć z "The road to Passchendaele". Po obejrzeniu...
więcejChociaż nie przepadam za dramatami wojennymi - obejrzałam z zainteresowaniem . Poprzez losy wojenne ukazane postaci bohaterów , którzy są zwykłymi ludźmi , bohaterami , kochankami , czyimiś braćmi ...
Po prostu ludźmi . Wraz ze swoim strachem, miłością , odwagą , bohaterstwem , kłamliwością , obłudą , obowiązkowością...