"The Predator" jednak bez Schwarzeneggera?

Wszystko gotowe, można zaczynać – ekipa "The Predator" niedługo wejdzie na plan. Reżyseruje Shane Black, ale wbrew wcześniejszym plotkom, wygląda na to, że na ekranie nie zobaczymy Arnolda Schwarzeneggera

Predators-movie-image-61.jpg


Odtwarzający jedną z głównych ról Boyd Holbrook ("Logan") zapowiedział, że zdjęcia rozpoczynają się już w przyszłym tygodniu. To nie będzie sequel – mówił – Shane pracuje nad czymś zupełnie nowym, świeżym i osadzonym jedynie w uniwersum "Predatora", ale odcinającym się fabularnie od poprzedników. Raczej nie zobaczymy na ekranie Arnolda Schwarzeneggera, myślę, że to byłby zbyt łatwy chwyt. Celujemy w mieszankę horroru, sci-fi oraz westernu. 

Słowa aktora stoją w sprzeczności z tym, co słyszeliśmy wcześniej, ale być może ekipa wciąż stara się utrzymać angaż gwiazdora w tajemnicy i jednak pojawi się on w jednej ze scen, choćby na chwilę. Szczegóły fabuły nie są na razie znane. O filmie wiadomo jedynie tyle, że tym razem kosmiczny drapieżca będzie polował na wielkomiejskich przedmieściach. Holbrook będzie specem od survivalu i byłym członkiem oddziałów piechoty morskiej, który stanie do walki z nim.  

W obsadzie są również Olivia Munn, Jacob Tremblay i Keegan-Michael Key i Trevante Rhodes. Premiera 8 lutego 2018. 


zobacz też:

o