Podchodziłem do tego filmu cztery razy, w końcu się udało. Ogólnie niezły, muzyka przypominała mi Prometeusza, ale czemu taki długi. Gosling cokolwiek drewniany, ale to chyba już taki jego urok. Miła buzia Any de Armas. Podobna do takiej pani z reklamy co sobie potrafiła łokieć polizać:)
Jak w tytule, szkoda, rozmydlili fabułę na maksa, daje 5 za chamówę, tak jak z Hobbitem, masarnia, wszystko pod kaskę. Scenario już pewnie napisane pod kolejne 2 części.
Wspaniała etykietka, prawdziwy korek (z korka), dobry rocznik, leżakowane, nawet banderolę miało, że z legalnego źródła i akcyza zapłacona. Niestety, po otwarciu okazało się, że w środku wina nie ma. Butelka pusta. Nawet oddać nie można, bo już otwarte.
"Nudny jak flaki z olejem " Jedynymi zadowolonymi z tego filmu są aktorzy którzy dostali niezłą kasę ! Ogólnie może to wina scenariusza ? Bo i aktorzy nie pomogli ! Długi ,nudny i bezpłciowy ! Porażka !
Technicznie ten film wygląda zadziwiająco dobrze, dźwięk, montaż, gra aktorska i ma swój unikatowy klimat. Ale tak w zasadzie, to fabułą mnie nie wciągnął. Człowiek go ogląda, ale momentami musiałem się cofnąć, bo nie za bardzo wiedziałem o co chodzi.
Tak już chyba jest z tymi filmami z Goslingiem. Niby on jest, gra...
Czy można zakochać się w symulacji kobiety która jest tak perfekcyjną symulacją, że sama potrafi się zakochać? Czy tak kiedyś będzie wyglądał świat?
Niedawno obejrzałem "starą" wersję, i teraz tą nową. Obie w podobnym klimacie, obie zakręcone, ta nowa za długa, z okropnymi dłużyznami, generalnie obie oceniłem tak samo czyli na 4. Po prostu nie mój klimat ale dla efektów, widoków i wizji twórców, warto zobaczyć. Ja niestety się tym filmem zmęczyłem.
jest zachowany klimat , jest dobre kino.
Nie łatwo zbliżyć się do oryginału , nie tylko się zbliżyli i co ważniejsze
nie spaprali.
Dziadek się pcha do wszystkiego i psuje klimat. To już nie jest ten sam człowiek, co kilkadziesiąt lat temu. Trochę to smutne, ale taka jest prawda. To samo w Gwiezdnych Wojnach.
Miałem obawy, bo bardzo cenię wersję z lat 70tych, ale to jest dobre na miarę swoich czasów, bardzo. Przedewszystkim wykorzytsuje dostępną technologię i ejest ucztą dla oczu
Zadziwia mnie skąd tak niska ocena na fb. Ten film to jeden z nielicznych które dorównują pierwowzorowi. Cieżki klimat, zaduch, spokojna i niespieszna narracja, muzyka (mimo iż to nie Vangelis, a Zimmer spisał sie na medal) rewelacyjna. Kamera, scenografia, aktorstwo. Wszystko na plus. Oczywiście bedzie jechana ta czśc...
więcejocena powyzej 7? jakis zart. dobra obsada, ale mega slaba historia (juz sam opis filmu mnie rozbawil) ten sztuczny patetyzm, smieszne stroje i charakteryzacja, slabe dialogi. Kiepski film nawet w porownaniu do innych w tej kategorii.
Kawał dobrego filmu. Nie uważam by był lepszy od poprzednika mimo wszystko. Czegoś mi tu brakowało. Może tego, że jak na tytuł filmu to dość mało tu łapania androidów? Tempo niestety jest tu największą bolączką. Film jest strasznie powolny przez co pod koniec zaczyna się dłużyć i końcówka zaczyna męczyć. Przyznam, że...
więcejrujnują ten film - twarz zatroskanego fajtłapy Goslinga i twarz emo-lalusia Leto - obie zupełnie niewiarygodne w swoich rolach. Może dlatego po seansie zapamiętuje się piękne ujęcia, klimatyczną muzykę i postaci drugoplanowe, a nie głównych bohaterów i ich historie.
Zacznijmy od tego że Ryan Gosling jest najpiękniejszy. Żarty żartami, ale gość jest po prostu niesamowity, wpasowanie się w rolę świetne, dodając do tego że tak naprawdę 90% filmu jest w kamerze (w sensie są sceny w których bierze udział), co przy takiej długości robi ogromne wrażenie, ale i tak największe wrażenie...
więcej