Box Office USA: "Spider-Man" o krok od historycznych 900 milionów

W kinach zmiany, ale numer jeden pozostaje ten sam. Od pięciu tygodni królem jest "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". I choć jego przewaga nad konkurencją spada, to jedna wciąż nie ma sobie równych. Dzięki czemu jest już o krok od osiągnięcia kolejnego historycznego wyniku. Tym razem "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" zarobi w weekend ok. 22,2 mln dolarów. Trzyma się więc wciąż świetnie, notując zaledwie 43-procentowy spadek. Tym samym na swoim koncie ma już 891,5 mln dolarów. I jest pewne, że jeszcze przed końcem nadchodzącego tygodnia zostanie drugim filmem w historii amerykańskiego box office'u, który bez uwzględniania inflacji może pochwalić się wpływami przekraczającymi 900 milionów dolarów. Pierwszy - i wciąż jedynym - filmem, któremu udała się ta sztuka, jest widowisko "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy" (936,7 mln dolarów). Filmy 2026 roku z wpływami powyżej 100 mln dolarów # Tytuł zarobił w sumie otwarcie liczba kin premiera VOD budżet 1 Spider-Man: Całkiem nowy dzień  $891,5 $360,1 4539 31.07 - $225 2 Odyseja  $563,8 $123,5 3942 17.07 - $250 3 Toy Story 5  $478,8 $159,7 4425 19.06 18.08 $250 4 Super Mario Galaxy Film  $429,8 $131,7 4284 3.04 19.05 $110 5 Michael  $372,3 $97,2 3955 24.04 9.06 $200 6 Projekt Hail Mary  $344,1 $80,5 4077 20.03 11.05 $190 7 Obsesja  $263,5 $17,2 3068 15.05 30.06 $0,8 8 Diabeł ubiera się u Prady 2  $220,6 $76,7 4200 1.05 30.06 $100 9 Backrooms. Bez wyjścia  $197,5 $81,4 3565 29.05 14.07 $10 10 Minionki i straszydła  $182,8 $37,0 4244 1.07 11.08 $85 11 Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu  $177,7 $81,7 4300 22.05 21.07 $165 12 Hopnięci  $166,0 $45,3 4000 6.03 28.04 $150 13 Vaiana  $126,1 $43,1 4200 10.07 - $250 14 Krzyk 7  $121,9 $63,6 3540 27.02 31.03 $45 15 Dzień objawienia  $116,6 $44,5 3824 12.06 21.07 $115 16 Straszny film  $108,3 $54,3 3504 5.06 21.07 $30 17 Wielka mała koza  $103,3 $27,2 3863 13.02 24.03 $90 Niespodzianką jest to, że "Odyseja" w znów przegrała walkę o drugie miejsce w weekendowym box offisie. Tym razem pogromcą okazał się film, który miał nigdy nie wejść do kin - "Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota". Przypomnijmy, że obraz powstał dla studia Warner Bros., które jednak gotowy produkt postanowiło wrzucić do kosza, dzięki czemu w księgach mogłoby odpisać sobie od podatku 30 milionów dolarów. Po wielu protestach i dramatycznej walce o uratowanie projektu, kupiło go Ketchup Entertainment i teraz film trafił do kin. "Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota" uzyskał ocenę A w CinemaScore, ale w box offisie mógł liczyć na wynik w okolicach 15,5 mln dolarów. Zapewne przez wiele dni fani box office'u będą debatować, czy taki wynik oznacza sukces czy porażkę filmu. Z jednej strony otwarcie jest mało imponujące, kiedy weźmiemy pod uwagę, że budżet produkcji wyniósł 70 milionów dolarów. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że obraz trafił do kin w jeden z najgorszych box office'owo weekendów. Tuż przed Dniem Pracy widzowie raczej niechętnie chodzą do kin, a już najgorzej wypadają wtedy nowości. W efekcie 15,5 mln dolarów "Strusi Pędziwiatra i zemsty Kojota" jest najlepszym otwarciem w ostatni weekend sierpnia od 2023 roku i "Gran Turismo" (17,4 mln dolarów). Jest to też najlepsze otwarcie w historii Ketchup Entertainment. O podobnym sukcesie nie ma mowy w przypadku nowego filmu Ridleya Scotta. W amerykańskich mediach dominuje przekonanie, że wprowadzenie "Gwiazdozbioru Psa" w jeden z najgorszych weekendów amerykańskiego box office'u było błędem. Tym bardziej, że - jak się okazało - nie może liczyć na wysokie noty w CinemaScore. Film, który kosztował ok. 60 milionów dolarów zdołał zarobić na dzień dobry tylko 8 milionów dolarów. Deadline już teraz porównuje ten wynik do otwarcia "Złodzieja z przypadku", który dokładnie rok temu na otwarcie zgarnął 7,8 mln dolarów i kinową przygodę zakończył z kwotą 19 milionów dolarów. Trzecia duża premiera tygodnia - "Buddy" - według najświeższych szacunków zarobi na otwarcie 5,4 mln dolarów. Niezłe osiągnięcie, jak na niszową produkcję będącą połączeniem horroru z czarną komedią. Box Office USA: 28-30 sierpnia 2026 # Zm. Tytuł zarobił w weekend zarobił w sumie tyg. na ekranie kina 1 Spider-Man: Całkiem nowy dzień $22,2 $891,51 5 3678 2 N Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota $13,77* $15,47 1 3575 3 Odyseja $14,3 $563,82 7 2617 4 -2 Naznaczony: Wyjście z mrocznego wymiaru $10,1 $43,63 2 3303 5 N Gwiazdozbiór Psa $7,15* $8,0 1 3330 6 N Buddy $4,83* $5,36 1 1258 7 -2 Koniec ulicy Dębowej $4,95 $46,03 3 2923 8 -4 Psi Patrol i dinozaury $4,88 $43,31 3 3110 9 -3 Buntownik $2,75 $13,23 2 2703 10 -3 Tony $2,22 $11,05 4 1907 *wynik otwarcia z samego weekendu Za tydzień w amerykańskich kinach oficjalnie dobiegnie końca lato i wraz z długim weekendem związanym z Dniem Pracy rozpocznie się kinowa jesień. Tradycyjnie jest to całkiem dobry okres dla dystrybutorów. Nic więc dziwnego, że w kinach zrobi się tłoczno od premier. Pierwsze trafią już w środę. To "Nie patrz w dół 2" oraz nagranie koncertu "Katy Perry: The Lifetimes Tour: Live From Paris". W piątek dołączą do nich m.in.: historyczny thriller kryminalny z Markiem Wahlbergiem "By Any Means" oraz duchowy sequel "Gościa" zatytułowany "Onslaught".

Anne Hathaway w sequelu klasycznego filmu z Tomem Cruise'em

Wiemy już, kto będzie partnerował Tomowi Cruise'owi w kontynuacji "Szybkiego jak błyskawicy". To bodaj najbardziej zapracowana w tym roku hollywoodzka gwiazda Anne Hathaway. Wytwórnia Paramount ogłosiła właśnie datę premiery filmu - 2 czerwca 2028 roku. "Szybki jak błyskawica 2": szczegóły filmuFabuła sequela pozostaje na razie tajemnicą. Wiadomo jednak, że Hathaway wcieli się we właścicielkę zespołu wyścigowego i inżynierkę. Cruise powróci jako Cole Trickle - tytułowy mistrz kierownicy startujący w wyścigach NASCAR.   Za kamerą kontynuacji stanie Jonathan Levine mający na koncie m.in. "Niedobranych" oraz "Pół na pół". Film powstanie z myślą o kinach IMAX, a także Dolby Cinema i 4DX.  W oryginale z 1990 roku główny bohater był wschodzącą gwiazdą NASCAR. Talent, ambicje i brawura czyniły z niego urodzonego zwycięzcę. Odkryty przez twardego człowieka interesu, pod opieką legendarnego mechanika i konstruktora Harry'ego Hogge'a, Cole rozpoczął marsz ku wielkiemu celowi - triumfowi na torze w Daytona. Groźny, niemal śmiertelny wypadek omal nie położył kresu jego marzeniom. Tylko piękna lekarka Claire (Nicole Kidman) była w stanie natchnąć go pewnością siebie - konieczną, by jeździć, wygrać i przeżyć.    Anne Hathaway ma za sobą wyjątkowo intensywny rok. Aktorka zdążyła już wystąpić w czterech filmach kinowych, w tym w megahitach "Odyseja" oraz "Diabeł ubiera się u Prady 2". Na premierę czeka jeszcze thriller "Verity. Coraz większy mrok".   Dla Cruise’a sequel "Szybkiego jak błyskawica" będzie pierwszym dużym projektem opartym na istniejącej franczyzie od czasu zakończenia serii "Mission: Impossible". W przyszłości aktor ma również powrócić w kolejnym "Top Gun". W tym roku zobaczymy go w czarnej komedii "Digger" Alejandro Gonzáleza Iñárritu.Zwiastun filmu "Szybki jak błyskawica"

Który reżyser nakręcił film w wieku 100 lat?

Reżyseria to zawód, w którym najwyraźniej trudno mówić o wieku emerytalnym. Niektórzy twórcy kończą kariery stosunkowo wcześnie, inni pracują w zasadzie do ostatnich lat życia. W historii kina znajdziemy sporo przykładów reżyserów, którzy stawali za kamerą nawet po osiemdziesiątce. Niektórzy wciąż tworzyli duże produkcje, pracowali z gwiazdami i podejmowali się wymagających tematów - najświeższym przykładem jest Ridley Scott, którego "Gwiazdozbiór Psa" trafił właśnie na ekrany kin. Oto dziesięciu twórców, którzy wyjątkowo długo nie rozstawali (lub wciąż nie rozstają) się z kamerą. Przy nazwiskach podajemy ich wiek w momencie premiery ich najnowszych (lub ostatnich) filmów. 10. Martin Scorsese - 80 lat Martin Scorsese nie jest najstarszym reżyserem w tym zestawieniu, ale jego zaangażowanie w pracę robi wrażenie. Gdy w 2023 roku zadebiutował jego "Czas krwawego księżyca", Scorsese miał już 80 lat. A bynajmniej nie był to kameralny film, lecz trwający 3,5 godziny kolos. W przygotowaniu jest już kolejny projekt - psychologiczny horror "What Happens at Night" z Leonardem DiCaprio i Jennifer Lawrence. Scorsese wciąż pojawia się też przed kamerą jako aktor, ostatnio w serialu "Studio". Można było go też usłyszeć w "Mandalorianie i Grogu". 9. Akira Kurosawa - 83 lata Akira Kurosawa nakręcił swój ostatni film w 1993 roku. "Madadayo" opowiada o emerytowanym profesorze, który pozostaje w kontakcie ze swoimi byłymi studentami. Kurosawa miał wtedy 83 lata. Był to jego trzydziesty film fabularny i jednocześnie ostatni w karierze. Japoński reżyser nie próbował jednak wracać do rozmachu swoich najsłynniejszych produkcji. "Madadayo" jest spokojniejszym filmem, skupionym na relacjach między bohaterami. Kurosawa zmarł w 1998 roku, mając 88 lat. 8. Ingmar Bergman - 85 lat Ingmar Bergman właściwie zakończył karierę filmową w 1982 roku, po premierze filmu "Fanny i Aleksander". Wówczas miał zamiar skupić się już na reżyserowaniu sztuk teatralnych. Jak się jednak okazało, nie był to jego ostatni kontakt z kamerą. Stworzył kilka produkcji telewizyjnych, a w 2003 roku, gdy miał 85 lat, zadebiutował wyreżyserowany przez niego film "Saraband". Film był kontynuacją "Scen z życia małżeńskiego" z 1974 roku, reżyser wrócił więc do bohaterów, których stworzył trzy dekady wcześniej. Ostatecznie "Saraband" stał się jego jego ostatnim filmem. Bergman zmarł w 2007 roku. 7. Jean-Luc Godard - 87 lat Godard przez całą karierę lubił eksperymentować z formą i pod koniec życia niewiele się pod tym względem zmieniło. W 2018 roku zaprezentował "Imaginacje", film złożony między innymi z fragmentów innych dzieł, materiałów archiwalnych i komentarza reżysera. Godard miał wówczas 87 lat. Film znalazł się w konkursie głównym festiwalu w Cannes, gdzie otrzymał specjalną Złotą Palmę. "Imaginacje" okazały się ostatnim pełnometrażowym dziełem Francuza. Godard zmarł bowiem w 2022 roku, mając 91 lat. 6. Woody Allen - 87 lat Woody Allen przez dekady przyzwyczaił widzów do wydawania filmu niemal co rok i w późnym wieku także nie odpuszcza kolejnych projektów. W 2023 roku premierę miała jego pięćdziesiąta fabuła - "Niewierni w Paryżu". Allen miał wtedy 87 lat. Był to również jego pierwszy film nakręcony w całości po francusku, z lokalną obsadą ."Niewierni w Paryżu" pozostaje na razie jego ostatnim zrealizowanym projektem, choć według najnowszych doniesień reżyser przymierza się do realizacji kolejnego filmu - tym razem w Hiszpanii. Póki co nic nie wiadomo na temat obsady. 5. Ridley Scott - 88 lat Ridley Scott po osiemdziesiątce absolutnie nie zwolnił tempa (a z jego własnych wypowiedzi wynika zresztą, że nie zamierza przechodzić na emeryturę). W kinach można oglądać jego postapokaliptyczne science fiction "Gwiazdozbiór psa", a w ostatnich latach Scott nakręcił m.in. także "Ostatni pojedynek", "Dom Gucci" oraz "Napoleona". Wrócił także do serii "Gladiator". "Gwiazdozbiór Psa" jest więc kolejnym już dużym projektem w jego filmografii. I to nie koniec! W przyszłości zobaczymy jego adaptację "Wyspy skarbów", a Scott mówił i o tym, że chciałby zrealizować trzecią część "Gladiatora" oraz kolejny film należący do serii "Obcy", skupiony na Davidzie granym przez Michaela Fassbendera. 4. Roman Polański - 90 lat Roman Polański wszedł na plan filmu "The Palace" w wieku 88 lat, ale zanim produkcja zadebiutowała na festiwalu w Wenecji, reżyser skończył dziewięćdziesiątkę. W obsadzie znaleźli się m.in. Mickey Rourke, John Cleese, Fanny Ardant i Oliver Masucci. Film zebrał chłodne recenzje (delikatnie mówiąc), ale sama realizacja tego projektu w tym wieku dobrze pokazuje reżyserską długowieczność Polańskiego, którego kariera zaczynała się jeszcze w latach 60. od "Noża w wodzie". Okaże się, czy 93-letni dziś Polański jeszcze stanie za kamerą. 3. Andrzej Wajda - 90 lat Andrzej Wajda przez kilka dekad należał do najbardziej aktywnych polskich reżyserów. Także w XXI wieku tworzył regularnie, dając widzom m.in. "Tatarak", "Katyń" i "Wałęsę. Człowieka z nadziei". Jego ostatnim filmem były "Powidoki" z 2016 roku, opowiadające o malarzu Władysławie Strzemińskim, którego zagrał Bogusław Linda. Reżyser zmarł jeszcze przed polską kinową premierą filmu (ale już po festiwalowej - na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto, gdzie pokazywany był w sekcji "Mistrzowie").  2. Clint Eastwood - 94 lata Clint Eastwood ustanowił imponujący wynik. W 2024 roku premierę miał "Przysięgły nr 2", jego czterdziesty film jako reżysera. Eastwood miał wtedy 94 lata. Film z Nicholasem Houltem zadebiutował ponad 50 lat po pełnometrażowym reżyserskim debiucie Eastwooda (którym było "Zagraj dla mnie Misty"). Dobrze przyjęta produkcja zamknęła karierę twórcy - w czerwcu tego roku jego syn zdradził, że Eastwood przeszedł na emeryturę. Jako aktora ostatni raz widzieliśmy go nieco wcześniej, bo w "Cry Macho" z 2021 roku. 1. Manoel de Oliveira - 105 lat Pierwsze miejsce nie może należeć do nikogo innego. Portugalski reżyser Manoel de Oliveira rozpoczął karierę w 1931 roku, kiedy kino nieme nie należało jeszcze do przeszłości, a wspominany w poprzednim punkcie Clint Eastwood miał… roczek. Oliveira pracował przez kolejne dekady i właściwie nigdy nie wyznaczył sobie momentu przejścia na emeryturę. Choć ostatni pełny metraż zrealizował w 2012 roku, nie był to jego ostatni ukończony projekt - w 2014 roku, mając 105 lat, zrealizował bowiem krótkometrażowy film "Starzec z Restelo". Rok później zmarł w wieku 106 lat. Od pierwszego do ostatniego filmu w jego karierze minęły 83 lata! Czy ktoś z żyjących twórców na tej liście będzie w stanie mu dorównać? Czas pokaże."Gwiazdozbiór psa" - zwiastun filmu Ridleya Scotta