Naprawdę dobra i godna kontynuacja (ja bym nawet powiedział, że chyba lepsza niż oryginał). Jak bardzo android chciał być czymś więcej...
Czy androidy mogą marzyć? - O tak. I to w jakim ładnym stylu!
Nie jestem fanem Ryana Gooslinga ale "wpasował się" w rolę bardzo dobrze. Największą pomyłką było obsadzenie Jareda...
...i właściwie nic poza tym. Srogo się rozczarowałem po seansie, nawet wielki Ford nie uratował tego filmu. Wśród największych minusów: antagonista i jego pseudointelektualny bełkot, muzyka Zimmera (nuuuuudy), brak oryginalności i zbyt duży natłok akcji, przez co ten film nawet się nie zbliżył do "jedynki" klimatem.
Według mnie udana kontynuacja, wszystko tam gra ze sobą, od scenografii do muzyki. Czuć klimat pierwszej części, nawet Goslinga i Leto za którymi nie przepadam i widziałbym kogoś innego w tych rolach przetrawiłem. Villeneuve zrobił to co najlepiej mógł, myślę, że nie ma sensu doszukiwać się tu jakichś błędów, sam...
Film piękny wizualnie, muzyka znakomita, nieliczne sceny akcji bardzo dobre. Reszta? Zbyt rozwlekła, niepotrzebne wątki. No i Gosling, wolałbym kogoś innego w tej roli. Ale film zapada w pamięć, ma kilka świetnych momentów (np. wizyta prostytutki), klimat. Oceniam wysoko, bo takie filmy oglada się dzisiaj rzadko....
Tak jak w historii sztuki byli artyści którzy wyprzedzili swoją epokę tak reżyser i twórcy nowego Łowcy androidów również ją wyprzedzili. Nie da się ukryć że z artystycznego punktu widzenia dorównuje oryginałowi. Jestem zachwycony, choć rozumiem że wielu osobom może się nie spodobać. Polecam bo jest to coś innego w...
Literatura S-F zmaga się od zarania swych dziejów z najważniejszymi dylematami filozoficznymi ludzkości. Może roztrząsać je, korzystając z przywileju tworzenia równoległych światów. Umieszczenie akcji w odległej historii, dalekiej przyszłości, w najodleglejszej przestrzeni kosmosu czy nawet wirtualnym matriksie daje...
więcejRidley Scott stwierdził że ostatecznie dowiemy się czy Rick Deckart jest replikantem. Biorąc pod uwagę że akcja obu filmów to jest 30 lat różnicy, prawie tyle samo ile minęło w realnym życiu, u nas dokładnie 35 o ile się nie mylę. Czyli Rick Deckart postarzał się jak człowiek więc logicznym by było żeby nie...
ale inaczej niż może się wydawać.
Nowy "Blade Runner" nie posiada już subtelności poprzednika, ale potrafi wykorzystać pierwszy film jako podbudowę emocjonalną, a przy okazji wyłożyć wiele nowych, ciekawych konceptów odnoszących się już do nam współczesnych czasów. Jest więc retro przyszłość, ale nie taka 80'sowa...
Jest w CC do wyboru seans IMAX, 4DX albo zwykły 2D. Czy te "lepsze" są warte droższej ceny czy można odpuścić?
Fajnie się ogląda, muzyka świetna, gra aktorska bardzo dobra i ciekawa fabuła. Film jest może trochę przydlugawy i może się nie spodobać widzom którzy lubią efekty specjalne bo jest ich po prostu mało.