Jacka Poniedziałka w specyficznej roli. Odnalazł się znakomicie jako cwaniakowaty doktorek, któremu udało się uciec przed śmiercią na początku filmu. A później coraz więcej perypetii co jedn to ciekawsza. Interesująca fabuła z bardzo dobrą rolą Poniedziałka.
Reżyser zaangażował do ról w swoim filmie znanych aktorów, podczas gdy mógł zatrudnić amatorów. Efekt byłby ten sam. Przy źle napisanych postaciach nie ma znaczenia czy gra Chyra, czy twój sąsiad z góry, i tak wyjdzie to źle i nienaturalnie.
A postacie napisane przez profesora Zanussiego są jak kukiełki, które tylko z...
http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/krakow/a/powstaje-nowy-film-krzysztofa-zanussiego-eter,12717082/
Mam nadzieję, że Pan Krzysztof stworzy dobry film, tak jak robił niezłe kino kilka lat temu.
Film jest o niczym. Doktor, którego się nie lubi, zdjęcia, które są nieprzemyślane, scenki, które są grubymi nićmi szyte między sobą. Eter, który jest i wszystkim i niczym, Chyra, który jest albo zły albo dobry, i filozofia, która nie ma w sobie spójności i jest wyświechtana, jakby dzieciak z gimnazjum nagle odkrywał...
więcej
Zanussi mnie już od dawna przyzwyczaił, że końcówki ma wciskające w fotel, ale w tym wypadku wcisnęło mnie na maxa. Na początku filmu zwróćcie uwagę na napis "historia jawna"... Dodam tylko, że warto czekać na "historię tajną"...
Najpoważniejszy zarzut mam do gry Poniedziałka... Wiem, że to była bardzo, bardzo...
Warto tylko dla Jacka Poniedziałka w roli głównej. Film nudny, infantylny, przestarzały, nie wprowadził niczego nowego, rewolucyjnego do mitu o Fauście. Już nikt takich filmów nie kręci.