PILINHA: {__webCacheId=filmBasicInfo_pl_PL, __webCacheKey=10016180}
6,5 62
oceny
6,5 10 1 62
4,5 4
oceny krytyków
Na zawsze Melomani
powrót do forum filmu Na zawsze Melomani

re:mini.scencje

ocenił(a) film na 7

no nie wiem, nie wiem.. dwa nowe a niedawno przeze mnie przypercepowane dokumenty wyznaczają pewną skalę dla tego typu opowieści:

pierwszy to Chasing Chasing Amy, w którym początkowe a wierzchnie (bowiem obrachowane jako klasyczne making-of-ględy) zainteresowanie tematem staje się czymś więcej - wnikając niejako do żywego w samego waszmościa realizującego.

drugi to Muzyka dla Czarnych Gołębi, którego oryginalność zasadza się nie tyle na poziomym biegu przez płotki historii, ile na pionowym wżeraniu się w istotową istotność istotną samej esencji owej sonicznej falangi w jej absolutnie unikalnej relacji do szeptu i hałasu.

tak zatem więc, nie inaczej, i na tym tle właśnie nasi Melomani prezentować się będą całkiem zgoła ubożuchnie. będąc czymś pomiędzy anegdotycznym wglądem w szczeliny historii a osobistą promką alboomu mistrza ceremonii zatrzymują się w połowie - nie będąc w istocie ani jednym, ani drugim, ani niczym więcej poza co najwyżej średnim reportażem.

słowem poprawnie odrobiona praca domowa łamane na klasycznie przeprowadzona historia gadana - o heroicznych czasach pionierskiego przeszczepiania muzyki biednych i uciśnionych murzynów na biednym i uciśnionym poletku rodzimym.

weterani katakumbowej polisz dżez rebeliady siedzą i wspominają stare dobre czasy.. tam, że kiedyś było inaczej, kiedyś było lepiej, za gomułki, za gierka, za plemnika, za franciszka józefa, za plemnika franciszka józefa, i tak dalej, i tak dalej, aż do xięgi wyjścia.. przy czym to, co przebija z ich relacji najbardziej, dotyczy nie tyle tego co mówią (wierzchnie wglądy, ledwe anegdoty), ile tego czego nie mówią właśnie. podskórnie bowiem czuje się po prostu, iż za każdym z tych bohaterów idzie jakaś większa historia, ale wgłąb tych historii twórca nie zagląda. bo nie wie, bo nie umie albo mu się nie chce, nie wiem, w każdym bądź razie trochę jednak szkoda. tym bardziej, iż dla niektórych (duduś czy karolak) był to już ostatni pląs przed kamerami, a inni znowu (choćby namysłowski) w ostatniej chwili się wykoleili.. czmychnęli znaczy, w wyższe zgoła wymiary, rejony owych intergalaktycznych, sonicznych rubieży - dołączając do grona beztroskiej większości.. teraz siedzą na chmurkach i dżemują z bogami: milesami, monkami tudzież parkerami..

reasumując: fajnie, iż się ich udało zgoła ostatni raz przyatakować, z odmętów historii wydobyć, otrzepać, przewietrzyć, odkurzyć i od zapomnienia ocalić, aczkolwiek potencjał trochę zmarnowany. bo zaledwie biegniemy sprintem przez płotki historii. bo istotowość wnikania to ślizg po powierzchni.

a teraz coś od siebie: spieszmy się rozmawiać z owymi pionierami, jako gdyż odchodzą w tempie zatrważająco hurtowym. każda z tych postaci zasługuje na osobny a czteroodcinkowy serial na natfliksie - na podobnych mniej więcej zasadach na jakich go dostali panowie robbie williams, kanye west albo david beckham.

a pani grzebałkowska też nie wszystkich opiszę - jako gdyż posiada ona tylko jedno życie.

Pobierz aplikację Filmwebu!

Odkryj świat filmu w zasięgu Twojej ręki! Oglądaj, oceniaj i dziel się swoimi ulubionymi produkcjami z przyjaciółmi.
phones