film

O miłości i śmierci

Dellamorte Dellamore
1994

1h 45m
7,0 2,5 tys. ocen
7,0 10 1 2469
7,9 9 krytyków
Życie zwykłego opiekuna cmentarza nie jest takie łatwe jak się to wydaje. Nasz bohater - Francesco Dellamorte, oraz jego pomocnik - Gnaghi pracuja na cmentarzu Bullora,... Zobacz pełny opis

Ten film nie ma jeszcze zarysu fabuły.
Horror
Komedia
O miłości i śmierci zobacz zwiastun

reżyseria Michele Soavi

scenariusz Gianni Romoli, Tiziano Sclavi

produkcja Francja, Niemcy, Włochy

premiera

David di Donatello
Film zdobył nagrodę David di Donatello oraz 1 nominację
Sprawdź wszystkie nagrody
Listy powiązane z filmem (26) Odkryj inspiracje na kolejny seans
Nowość
A tak. Uważam, że nie było i już nie będzie takiego roku. Prawie codzień, człowiek się budził i miał nowy hit. Odczuwam dumę, że udało mi się przeżyć ten czas, będąc świadomym widzem. Rzecz jasna pewną część tych filmów udało się obejrzeć dopiero w 1995, ale to nie zmienia istoty rzeczy. Uważam lata 1991-1995 za najlepsze lata filmu komercyjnego. Dobrej komercji na takim poziomie ciężko uświadczyć później. Wcześniej, owszem, ale nie w takiej ilości. A do tego przenikało sporo filmów bardziej wymagających , ale nie odstraszających przeciętnego widza jak niektóre festiwalowe psychozy. Rok 1994 to apogeum wspaniałej mieszanki, wielkich hitów komercyjnych ze świeżym spojrzeniem młodych twórców i domieszką kina artystycznego. Dla każdego, wiele dobrego. Na upartego może brakuje jakiejś mocnej pozycji fantasy, ale niestety wtedy ten gatunek leżał i kwiczał. 1) Dramat / obyczaj / melodramat 2) Komedia / parodia 3) Thriller / kryminał 4) Animacja 5) Horror 6) Akcja / fantastyka 7) Nie dla mnie ( w tej grupie umieszczam te tytuły, które mnie rozczarowały, ale z obserwacji wiem, że wiele z nich ma swoich wiernych widzów)
"O miłości i śmierci" balansuje na granicy groteski i chwytającego za serce romansidła dla nieprzystosowanych społecznie indywiduów ze zręcznością, której pozazdrościć mógłby najwyższej klasy linoskoczek. więcej

Życie zwykłego opiekuna cmentarza nie jest takie łatwe jak się to wydaje. Nasz bohater - Francesco Dellamorte, oraz jego pomocnik - Gnaghi pracuja na cmentarzu Bullora, gdzie poza utrzymywaniem porządku, obowiązkiem jest również "zabijanie" umarłych, gdyż każdy z nich powstaje z grobu po siedmiu dniach od śmierci.

premiera 25 marca 1994 (Światowa)

studio Audifilm / Bibo Productions / Canal+ (koprodukcja) / więcej

tytuł oryg. Dellamorte Dellamore

inne tytuły Demons '95 Międzynarodowy
Cemetery Man USA
Of Death and Love Australia
więcej

Bandaż zakrywający ranę na ramieniu Dellamorte w niektórych momentach znika, a w niektórych znowu się pojawia.
Gdy Dellamorte kocha się z "Nią" na cmentarzu, a jej zmarły mąż atakuje Francesco, jego bielizna raz znika, raz się pojawia w ujęciach.
Zdjęcia do filmu kręcono w Rzymie i Guardea (Włochy).
TOP filmy z roku...
  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • Zobacz wszystkie lata
Filmy dostępne na...
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

ocenił(a) film na 10

Film z pogranicza gatunków, bardzo wyrafinowany (wprawdzie nie lubię łączenia humoru z horrorem, zwłaszcza zombie, ale ten jest wyjątkowy), idealne proporcje

Jakże prawdziwy był to film... Opowieść o przystojnym grabarzu i jego rozterkach życiowych Soavi osnuł oniryczno-humorystyczną siecią, z czego powstał jedyny w swoim rodzaju misz-masz. Przesycone groteską, erotyką i czarnym humorem, balansujące pomiędzy światem żywych i umarłych - przygody Francesca Dellamorte mogą...

użytkownik usunięty

Niezłe połączenie zombie movie, dramatu i czarnej komedii. Ogólnie nie lubię łącznia horroru z humorem, ale tutaj wyszło to sprawnie np. gadająca głowa, albo to co działo się pod koniec w szpitalu "what are you doing on the floor, sister? She's praying" rozłożyło mnie na łopatki.
Charakteryzacja też jest ok (szkoda że...

więcej

ocenił(a) film na 7

Bardzo ciekawa propozycja zachodnioeuropejskiego kina grozy z lat 90-tych. Właściwie to jedna z ciekawszych. Od Michaela Soavi oglądałem póki co tylko "The Church" wydany 5 lat wcześniej i był to po prostu niezły film. Ten jest jednak lepszy, dużo ciekawszy i bardziej przemyślany.

Przede wszystkim jest to...

Pięknie fotografowany cmentarz i to niefrasobliwe przemieszanie tonacji, konwencji i nastrojów. Film tak niezwykły, oryginalny, perwersyjny i działający na wyobraźnię, że moge nawet przymknąć oko na nico mizoginistyczne przesłanie.