Josephine
Niespodziewane
Czarna kula

The Best of Międzynarodowy Festiwal Filmowy TAURON Nowe Horyzonty '26

Lista rankingowa

16 tytułów
Subiektywny ranking najlepszych filmów 16-stego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego, jakie udało mi się zobaczyć.
Już pierwsze minuty filmu zapewniają widza, że to będzie mocne kino. Kapitalnie zrealizowana pozycja, świetnie poprowadzona historia, której towarzyszy wewnętrzny niepokój. ,,Josephine” opowiada o rodzinie - o jej funkcjonowaniu na własny, niekoniecznie zły, nie do końca dobry sposób. To historia o ludziach stawiających swoje pierwsze kroki w rodzicielstwie oraz o ich córce, która cierpi na okropną traumę. W tym filmie wszystko gra - obsada robi genialną robotę, dostajemy bardzo estetyczne i oryginalne ujęcia, a na dodatek bardzo pasującą muzykę. Ogromne zaskoczenie festiwalu, prawdziwa perełka!
8,5 | Tutorial o tym, jak być empatycznym człowiekiem. Każda chwila jest dobra na rozmowę, nawet w oczekiwaniu na zaparzenie kawy. Hamaguchi stworzył ponad 3-godzinne dzieło, które się nie ciągnie. ,,Niespodziewane” na pewno trafi do tych, co lubią prowadzić wartościowe dyskusje na życiowe tematy.
Ten film jest tak pięknie zrealizowany na płaszczyźnie technicznej - genialne zdjęcia, scenografia, muzyka - coś wspaniałego. Historia oparta częściowo na faktach, osadzona w brutalnej rzeczywistości. Hiszpańskie kino najwyższych lotów, którego scenariusz delikatnie cierpi, jednak wciąż kradnie serce. Najbardziej wyczekiwany film festiwalu - liczyłem na coś więcej, ale i tak czuję satysfakcję.
7,5 | Let’s talk about sex, granny. Ciekawa i nietypowa tematyka, będąca połączeniem ,,All of a Sudden” i ,,Fjordu”. Ładne zdjęcia, dobry scenariusz, ale przyczepię się do montażu, bo tam ewidentnie coś poszło nie tak. Poza tym dostaliśmy obraz niełatwej starości, która niestety nie zawsze jest miła i kolorowa. Świetne główne role!
5
Fiord
2026
Warty uwagi i dyskusji - zgodnie z zapowiedzią reżysera. ,,Fjord” to film o prostej, jednak pochłaniającej strukturze. Na każdym kroku towarzysząca bezsilność skłania do autorefleksji nad życiem rodzinnym, religijnym oraz nad funkcjonowaniem dzisiejszego świata. Bez fajerwerków, nieco przeciągnięty, jednak to wciąż bardzo solidne kino, który każdy powinien zobaczyć.
Zapach kutra unosi się w powietrzu. Sympatyczne zwieńczenie festiwalu, które okazuje się miłym zaskoczeniem. Cieszę się, że Jenkin uderzył w irracjonalizm, jednak czegoś tu brakuje. Ten film obiecuje, kryje przed widzem prawdę, ale im dalej w las - albo głębiej w morze - tym dostrzegamy przewidywalność kolejnych wydarzeń oraz utratę potencjału.

Widzę budynki upadające niczym błyskawice

7
Widzę życia upadające niczym budynki. Po tym filmie czuję się, jakbym wstał rano na kacu po mocnym balowaniu. Brytyjskie kino współczesne o tym jak szybko i znienacka życie człowieka może zostać zniszczone, natrafić na problemy. Clio Barnard we współczesnym stylu opowiada o przyjaźni i o jej wartości w życiu każdego człowieka. To pozycja o warstwach społecznych, problemach z mieszkaniami oraz złych nawykach niszczących ludzkie życia.

Gradiva

8
Vlog z wycieczki klasowej. Historia o młodzieńczych emocjach, które mogą być równie gwałtowne jak erupcja wulkanu. Brak tutaj jakiejś konkretnej struktury, jednak puenta tego filmu wyjaśnia wszystko co i po co się tu w zasadzie wydarzyło. Doceniam wizję, jednak nie do końca mnie to pociąga.
Una buena película! Javier Bardem jest tu genialny, a Victoria Luengo nie odstępuje go na krok - świetne kreacje w filmie o filmie. ,,Wartość sentymentalna" po hiszpańsku z nutką tamtejszego temperamentu. Przyjemne kino, które ma swoje mankamenty.
10
Frou, frou, frou! Poruszająca opowieść o tytułowym tchórzu, który motywowany strachem i zakochaniem za wszelką cenę chce uciec z daleka od frontu. Paskudna wojenna rzeczywistość została tu dobrze pokazana. Scenariusz ma swoje problemy, ale świetne piosenki i solidna realizacja mocno dodają temu filmowi.
11
Róża
2026
Od strony artystycznej jest to film naprawdę satysfakcjonujący - świetne zdjęcia, scenografia i kostiumy, jednak pod względem fabularnym czegoś tu brakuje. Reżyser w przystępny sposób łączy ze sobą czarną komedię, dramat obyczajowy oraz folk. Zdecydowanie najbardziej potrzebuję w tym filmie czegoś w rodzaju zagadki i tajemnicy, ponieważ historia Róży - świetnie zagranej przez Sandrę Huller - jest po prostu przewidywalna i momentami zbyt powolna.
Tureckie seriale vibe. Scenariusz w tym filmie to jeden wielki bałagan i w zasadzie nie prowadzi do niczego konkretnego. Strasznie rozciągnięta historia o zwykłej rodzinie, która zmaga się ze zwykłymi problemami - nic wielkiego, nic ambitnego. Zdecydowanie na uwagę zasługuje Özgü Namal, która w głównej roli robi kapitalną robotę. Bez niej ten film straciłby dużo więcej.

Papierowy tygrys

13
Sukcesywnie budowane napięcie zupełnie rozmywa się i zostawia widza z brakiem satysfakcji oraz znużeniem od wyczekiwania na kulminację. Film z potencjałem, jednak kiepskie dialogi, niewykorzystany potencjał obsady i toporna historia pogrzebały szanse na dobre kino. Szkoda, bo zapowiadało się ciekawie.
A taki grzeczny był ten Filip, dzień dobry na klatce mówił… Marie Kreutzer zmierza dokądś, ale sama błądzi w tym, co chce przekazać. ,,Gentle Monster” to film ze sporym potencjałem, jednak puenta całej historii jest słabiutka, a w zasadzie to nawet nie istnieje. Tematyka, którą porusza reżyserka jest jak najbardziej istotna, prowokująca do myślenia, ale brak wniosków jest zbyt zauważalny. Jedno trzeba temu filmowi oddać - scena otwarcia ma w sobie odrobinę magii, zapada w pamięć!
Zdaję sobie sprawę, że moja opinia zalicza się do mniejszości, jednak dla mnie jest to po prostu nudny film. Doceniam myśl, którą reżyserka chciała przekazać, jednak forma absolutnie nie jest w zakresie moich zamiłowań. Tempo jest bardzo powolne, a sceny ciche, zrealizowane z wielką subtelnością. Niestety - mimo potencjału na ciekawą opowieść o miejscu, które jest świadkiem życia pokoleń, ich traum, niełatwej codzienności oraz śmierci, dostałem ,,chaotyczny” film, który ani trochę mnie nie zachwycił.
Początek daje nadzieję na przyjemne kino, ale im dalej zanurzamy się w odmęty wyobraźni Solnickiego, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że żadne ambitne kino to nie jest. Willem Dafoe próbuje wyciągnąć cokolwiek z tej bezpłciowej i beznadziejnie opowiedzianej historii, jednak nie sam nie da rady. Bardzo nużące kino, zlepek randomowych scen byleby tylko przedłużyć 78-minutowy film. Jestem pod wrażeniem, że da się zrobić tak krótką pozycję, na której koniec widz będzie wyczekiwał z utęsknieniem.