Po tym jak jego agencja reklamowa zbankrutowała, zadłużony Firat zakochuje się w poznanej na kursie jogi piosenkarce i wyrusza z nią w podróż ku samorealizacji.
Leniwy właściciel publicznej łaźni liczy na to, że jego biznes zostanie ocalony przed deweloperem, planującym otwarcie w tym miejscu galerii handlowej.
Zmagający się z problemami Riza podejmuje pracę jako sklepowy święty Mikołaj i przekonuje się, że prawdziwe życie nie musi bardzo różnić się od pięknej fikcji.
Lokalny zespół muzyczny zostaje zmuszony do występu na paradzie wojskowej prawicowego ugrupowania. Córka jednego z muzyków zamierza jednak zmienić wydźwięk koncertu.