Skłamawszy, że idzie do kina, Etienne wychodzi z domu, dołącza do trzech kumpli i razem z nimi wędruje uliczkami nadmorskiego libańskiego miasta, w stronę pewnego hotelu. Tego dnia planują stracić dziewictwo. Nabuzowani, ozłoceni światłem słonecznego popołudnia chłopcy stawiają kroki śmiało, jakby świat należał do nich. Nie wiedzą jeszcze, że to oni należą do świata: narzucającego kierunek ich drodze i nadającego kształt ich męskości, suflującego im dialogi, reżyserującego rozczarowujące, poniżające dla obu stron rytuały przejścia. Idąca z nimi kamera niespiesznie wyłapuje kolejne twarze, a głosy z offu opowiadają historie niespełnionych pragnień. Monolog wewnętrzny każdego z bohaterów nie tylko dopowiada jego losy, ale także wskazuje na rozdźwięk pomiędzy wymarzonym a dostępnym scenariuszem życia. Wychowani w patriarchalnej kulturze młodzi mężczyźni mają – wbrew zuchwałym planom – ograniczone możliwości, a fundamenty ich władzy od dawna się chwieją.
Libański kodeks karny z 1943 roku stanowi, że "szaleni" lub "opętani" przestępcy powinni być osadzeni w więzieniu do czasu, aż będą w stanie udowodnić "wyleczenie", jednak w libańskich więzieniach brakuje opieki psychologicznej i medycznej, co oznacza, że przestępcy z zaburzeniami psychicznymi w rzeczywistości odsiadują wyrok dożywocia. W filmie Daccache angażuje "zwykłych" więźniów do spektaklu teatralnego o historii więźniów, którzy zostali uznani za "niepoczytalnych", w większości odizolowanych w budynku zwanym Niebieskim Budynkiem. Przekazanie ich wiadomości światu zewnętrznemu i decydentom z nadzieją na zmianę statusu tych zapomnianych za kratami ludzi - ma na celu zapobieżenie podobnemu losowi "wyroku dożywocia" dla przyszłych więźniów.
Pewna dziewczyna przypadkowo uwalnia dżina ukrytego pod postacią nastolatka. Wraz z nim na wolność wydostaje się też starożytna mroczna siła, która zagraża światu.