Afgańscy żołnierze pilnują francuskiej ambasady podczas przejęcia Kabulu przez talibów. Ich zadaniem staje się ewakuacja 500 osób na lotnisko w obliczu chaosu i niebezpieczeństwa, które panuje na ulicach upadającego miasta.
Libański powstaniec i przywódca Hezbollahu, Imad Mughniyeh zwany "Duchem", przez ponad 20 lat gra na nosie swoim wrogom z CIA oraz Mossadu, pozostając nieuchwytnym.