"Reagan" to film o człowieku, który zmienił świat, walcząc z totalitaryzmem. Opowiada o konflikcie wolnych ludzi z reżimami, a także o kluczowej roli Polski w tej walce.
Gemma (Tiffany Smith) jest utalentowaną architektką z dużego miasta, którą porzuca narzeczony, gdy ich związek zaczyna za bardzo kolidować z jego karierą. W tym samym tygodniu odkrywa, że jej droga ciotka zmarła, a w testamencie zostawiła stary dom hawajskiego rzemieślnika. Pierwszym odruchem Gemmy jest po prostu pozbycie się go, ale krewna umieściła w nim klauzulę, że musi najpierw odnowić dom do pierwotnego stanu, zanim będzie mogła go sprzedać. Więc Gemma tymczasowo powraca na Maui, aby spełnić warunek, ale wówczas poznaje Bena (Trevor Donovan), przystojnego wykonawcę, którego ciotka osobiście wybrała do pomocy.
Księżniczka Jasmine Arcelus, która utknęła w Tucker w stanie Maine, podczas świąt zostaje wciągnięta w życie dziewięcioletnich bliźniaczek i ich owdowiałego ojca Sama.
Powierzchowny influencer zabiera swoją ukochaną w dzikie ostępy natury, by się oświadczyć podczas przekazu transmitowanego na żywo. Szukając idealnego ujęcia, dziewczyna spada z urwiska.
Chcąc uciec od bolesnej przeszłości, młoda dziewczyna postanawia zostać nianią i zamieszkać z obcymi ludźmi. Jak się okazuje, idealna z pozoru rodzina, kryje mroczny sekret.
Ciężka praca jest drugą naturą Claire (Jillian Murray). Włożyła wiele wysiłku, aby zdobyć dyplom pielęgniarki, ale nieustannie mierzy się z inymi siostrami, które zrzucają na nią swoją pracę czy próbują przedstawić ją w złym świetle u przełożonego. Sprawy wydają się przybierać pozytywny obrót, gdy w zepsutej windzie spotyka mężczyznę, z którym czuje więź, jednak w zamieszaniu para zostaje rozdzielona. Niedługo potem Claire poznaje nowego lekarza Luke'a (Trevor Donovan) i jest zaskoczona, gdy zdaje sobie sprawę, że to mężczyzna, z którym spędziła kilka godzin w windzie. Ale najbardziej druzgocące jest to, że on nie chce z nią rozmawiać ani słuchać tego, co ma do powiedzenia...