Na wyspę liczącą sobie czterech mieszkańców listonosz przynosi paczkę, w której znajduje się mały chłopczyk. Wkrótce dziecko dochodzi do wniosku, że chciałoby poznać swoje pochodzenie.
Dyrektorka szkoły tańca rygorystycznie wychowuje swe trzy córki, które robią co mogą, by sprostać wymaganiom rodzicielki. Wkrótce jedna z nich odkrywa rock'n'rolla i postanawia się zbuntować.
Dieter i Esther pracują i wspólnie zajmują się dziećmi. Dieter jest dziennikarzem i pracuje na pół etatu, Esther jest adwokatką. Wszystko przemyśleli, wszystko perfekcyjnie zorganizowali, a jednak okazuje się, że ich plan "podzielimy wszystkie obowiązki pół na pół" - czyli pracę zawodową, opiekę nad dziećmi, prace domowe wcale nie jest doskonały i w ogóle się nie sprawdza w konfiguracji rodzina - sprawy zawodowe. Rzeczywistość jest całkiem inna i potrafi niejednokrotnie zaskoczyć. No i jak można się było domyślić, okazuje się, że ani Dieter, ani Esther nie są w stanie rygorystycznie trzymać się wszystkich wcześniejszych ustaleń.