Jak na film bardzo niskobudżetowy wypada całkiem nieźle. Oczywiście aktorswo oprócz Johna Rhys- Davisa to jedno wielkie dno. Podobnie jak efekty specjalne. Ale ogólnie fabuła trzyma sę kupy. Są tez momenty kiedy nawet trzyma w napięciu.
Otóż to, też rzuciła mi się w oczy nędzna gra aktorów z wyjątkiem JRD. Dodam jeszcze inne "minusy": bardzo głupiutki, wyświechtany wątek miłosny, cukierkowatość głównego bohatera (aż przykro było patrzeć) oraz przewidywalność (od samego początku wiedziałem, jaki będzie los narzeczonego owej panienki...). 4/10 za momentami wciągającą akcję.