Pierwsza część filmu-b.dobra.F.wciąga i rysuje się atrakcyjny klimat.Po ok 40 minutach jak gł bohater"pęka",a dzieją się rzeczy -czyt.zjawiska na wielką skalę -to i czar pryska.A,że film oglądałem o 4.00 nad ranem w deszczową noc-to nawet przysnęłem.Jak na horror to nawet niezły film.
Jestem tego samego zdania. Film się robi nudnawy i trochę zbyt zagmatwany, ale i tak końcówka zaskakuje. Jednakowoż do dziś nie wiem co robił tam koleś z młotkiem. ;)
Dokładnie tak - na początku zapowiada się świetny horror, potem wychodzi z tego coś powalonego, w pełni przewidywalnego.
Straszny pokój, bla bla bla, wchdzi do pokoju i jest strasznie.
Generalnie nie lubie Kinga, bo buduje świeny nastrój grozy, po czym dostajemy coś w czym musimy się na siłe doszukać choć cienia straszności- kompletnie nie utrzymuje w napięciu. Bardziej przerazą mnie wizja tego co chciałem dostać - niż tego co jest na ekranie. Tak samo w Lśnieniu- wstęp świetny, rozwinięcie akcji kiepskie, przewidywalne i oczywiste. Niestety ode mnie tylko 5.
Kingowi trzeba przyznać - zbudować nastrój to on potrafi świetnie- niestety utrzymać widza/czytelnika w tym nastroju mu się nie udaje.