Obejrzałem bez większej fascynacji. Film dość nudny. Zupełnie nieudana ekranizacja opowiadania Kinga. Na plus można zapisać muzykę. Jest świetna.
Też popieram, chociaż opowiadania Kinga nie czytałem, opieram się tylko na filmie. A ten był dość nudny, dopiero końcówka była nieco ciekawsza, ale ogólnie film nie porywa....były momenty naprawdę usypiające niekiedy.
A ja się uśmiałam. Film aż taki tragiczny nie był, ale straszny to już wcale.
Jak kiedyś powiedziałam kumpeli : napisali że horror, siostra stwierdziła że bardziej thriller a ja to nazywam komedią;)
Mnie też to śmieszyło.
[mały SPOILER] dzięki scenie z lodówką, w której Cusack widzi Jacksona, stwierdzenie, że ktoś jest wszędzie i niedługo na niego będzie się można natknąć nawet w lodówce nabiera dosłownego sensu:P
tez sie zgadzam. obejrzałam film, nic nie zrozumiałam, więc musiałam sięgnąć po książkę. xd
ja bym nazwała słabym melodramatem ;] choć z melodramatów w zasadzie też się można pośmiać ;]